TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

19.05.2011

Konferencja prasowa: Zagramy na 100 procent.

Tradycyjnie przed meczem w Gdyni, na stadionie odbyła się przedmeczowa konferencja prasowa z udziałem trenera Arki Frantiska Straki oraz jednego z piłkarzy. Tym razem drużynę reprezentował najlepszy strzelec żółto-niebieskich Tadas Labukas.

 

Już w pierwszym pytaniu poruszono sprawę obsady bramki i tego, kto stanie między słupkami w sobotnim meczu. Od odpowiedzi nie uciekł także Labukas, którego poproszono o opinię, z którym bramkarzem piłkarze w polu czują się pewniej.

 

Frantisek Straka: - Mamy w kadrze trzech bramkarzy i każdemu z nich ufam. Kto wyjdzie w sobotę na boisko, jeszcze nie wiem. Dziwią mnie spekulacje prasowe w sprawie Moretto, uważam je za zupełnie nieprofesjonalne. Rozmawiałem z nim po meczu z Ruchem i zrobiliśmy wszystko, aby był w jak najlepszej kondycji psychicznej przed kolejnymi wyzwaniami.

 

Tadas Labukas: - Michał Szromnik jest chyba jeszcze za młody, aby grać, więc zagra zapewne ktoś z dwójki Zoch – Moretto. Nie ja jestem od tego, żeby oceniać, który z nich jest lepszy, ale niezależnie od tego kto ostatecznie zagra, musi być przekonany o tym, że może nam pomóc. Poza tym, to nie tylko bramkarz wpuszcza gole, ale też obrońcy umożliwiają oddanie strzałów napastnikom, więc oceny bramkarza się nie podejmę. Dla mnie nie ma większej różnicy, na kogo zdecyduje się trener.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW2724_eb6b98eb1fa8ebd6e1671f659386e427.jpg

 

O ile w przypadku pytania o bramkarza nie doczekaliśmy się precyzyjnej odpowiedzi, o tyle w kontekście piłkarzy z pola czeski trener odkrył swoje karty.

 

FS: - Mamy kilka opcji na zastąpienie piłkarzy, którzy z różnych przyczyn nie będą mogli zagrać. Wiem już, że ostatecznie Pawła Zawistowskiego zastąpi Mateusz Siebert, a Brumę Wilczyński. Na pewno w sobotę nie zobaczymy także kontuzjowanych Płotki i Bednarka.

 

Dziennikarze poruszyli sprawę zapowiadanego protestu kibiców i tego, jakie to ma znaczenie dla zespołu, który ma przed sobą mecz o "być albo nie być" w Ekstraklasie.

 

FS: - Najważniejsze będzie to, co będzie się działo na boisku. Jeśli wygramy z Polonią, jestem przekonany, że kibice nadal będą nas wspierać i pomagać w kolejnych meczach. Oczywiście rozumiem ich protest, a na pewno my swoją grą im nie pomagamy, jednak będziemy robić wszystko, aby to zmienić. My się koncentrujemy na grze, ale wsparcie trybun odgrywa bardzo dużą rolę, dlatego mam nadzieję, że mimo wszystko kibice pomogą nam w tym spotkaniu, ja i moja drużyna liczymy na to.

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW2742_9be2db75acc345976b5f2f8f93da7a83.jpg

 

Trenera Strakę zapytano także o to, czy w kadrze Polonii są zawodnicy, których obawia się w sposób szczególny.

 

FS: - Jestem świeżo po analizie gry Polonii i trzeba przyznać, że to naprawdę solidny zespół. Kluczem do zatrzymania Polonii będzie zneutralizowanie ich najmocniejszych punktów w osobach Barcika, Vascaka i Kobylika. To są świetni piłkarze, z których strony grozi nam największe niebezpieczeństwo. Niektórzy z zawodników Polonii mają za sobą doświadczenia z gry w pucharach europejskich, więc nie są to przypadkowi piłkarze.

 

Szkoleniowiec Arki został zapytany o swoje zachowanie przy ławce rezerwowych; czy w sobotę można się spodziewać sporego ożywienia z jego strony?

 

FS: - Ja zawsze żyję meczem. Sił mam na 90 minut, a jak potrzeba, to i na dłużej. Czasami więcej zastanawiam się nad tym, co dzieje się na boisku, nad strategią, a czasami się bardzo ekscytuję. Każdy z nas przeżywa mecz na swój sposób, ja często żywo gestykuluję przy linii bocznej. Zdarza się, że sam mam ochotę wejść na boisko i grać, a możecie mi wierzyć, że dawałbym z siebie wszystko, ale niestety wiek już mi na to nie pozwala.

 

Tadasa Labukasa dopytano, czy tak żywiołowy trener pomaga piłkarzom na boisku.

 

TL: - Czasami takie okrzyki z ławki trenerskiej potrafią pomóc, pobudzić. Czasami potrzeba spokoju od trenera, ale nierzadko również impuls z ławki może dużo zdziałać.

 

Napastnika Arki zapytano także, czy woli atakować bramkę przeciwnika z pozycji napastnika, czy skrzydłowego?

 

TL: – Ja gram tam, gdzie każe mi trener, dla mnie nie ma większej różnicy. Najważniejsze jest zwycięstwo.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW2730_5b1c7a3d8d1310f96347bb6b4abd7b80.jpg

 

Trener Straka nie miał wątpliwości, czy przed takim meczem jak sobotni większą rolę odgrywa taktyka, czy waleczność i determinacja zespołu.

 

FS: - Zdecydowanie najważniejsze jest to, jak do meczu podchodzą piłkarze. Jeśli wierzą, że są w stanie odnieść sukces, są zrelaksowani, zapomnieli o tym, co było wcześniej, to wtedy jest nadzieja na osiągnięcie celu. Jestem pewien, że jest w nas wiara, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę z sytuacji w jakiej jesteśmy.

 

Czy w ostatnich dniach powróciła do zespołu wiara, że można jeszcze Ekstraklasę dla Gdyni uratować?

 

TL: - Ciężko trenujemy i pracujemy także nad tym, aby była w nas wiara. Musimy pokazać charakter w tym meczu. Jeśli chcemy się utrzymać, powinno nas interesować tylko zwycięstwo i dlatego wierzymy w zdobycie trzech punktów. Zresztą nie chcę o tym mówić, bo kto dużo gada, ten mało robi. Zobaczycie na boisku, czy jest w nas duch walki. Ja czuję, że drużyna będzie walczyć. Wszyscy zagramy na 100% i będziemy na boisku, przepraszam za wyrażenie, zapier…

 

 

Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony