TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Kuchnia Wikinga
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

14.01.2023

Sparing nr 3: Arka - Gedania Gdańsk 7:3

Granie w 2023 roku rozpoczęliśmy od sparingu z Gedanią Gdańsk na Narodowym Stadionie Rugby. Warto było się wybrać na ten mecz, bo piłkarze obu drużyn uraczyli obserwatorów aż 10 golami. Było to trzeci test-mecz w ramach przygotowań do rundy wiosennej, które od poniedziałku kontynuowane będą na obozie w Cetniewie.

 

Zima 2022/23 sparing nr 3:

 

Arka Gdynia – Gedania Gdańsk 7:3 (2:3)

Bramki: Haydary 17', Czubak 24' da Silva 49',75' Skóra 71',72',78' - Zyska 37'(k), Duda 39', Pogorzalski 43'

 

Arka (1. połowa): Kajzer (30' Kazjer) - Tomal, Marcjanik, Dobrotka, Gojny - Zieliński, Purzycki - Szymański, Capanni, Haydary - Czubak.

 

Arka (2. połowa): Krzepisz (60' Molenda) - Rymaniak, Staniszewski, Azacki, Stolc - Gol, Milewski - Stępień, Da Silva, Skóra - Szymański (67' Zieliński)

 

Początek spotkania stał pod znakiem ofensywnych prób żółto-niebieskich. Strzały na bramkę rywali oddawali CapanniI Czubak, przy czym Brazylijczyk korzystał z dośrodkowania z narożnika boiska, a Karol swoją okazję miał w sytuacji sam na sam z bramkarzem Gedanii. Za każdym razem górą okazywał się jednak golkiper z Gdańska.

 

Wynik otworzył się w 17 minucie gry za sprawą Omrana Haydary'ego. Afgańczyk efektownym uderzeniem piętą skierował piłkę do siatki, korzystając z dokładnego dogrania Szymańskiego. Dodajmy, że chwilę wcześniej Omrana zatrzymał bramkarz Gedanii po tym, jak świetnym podaniem obsłużył go Capanni, a całą akcję zainicjował Czubak.

 

Siedem minut później było już 2:0 dla podopiecznych trenera Hermesa. Dzięki podaniu od Szymańskiego, znów sam przed bramkarzem znalazł się z piłką pod nogami Karol Czubak. Tym razem nasz napastnik już nie zmarnował okazji i po sprytnym uderzeniu podwyższył prowadzenie Arki. Już kilka chwil później Karol mógł dopisać na swoje konto kolejne trafienie, jednak próba strzału z 8 metrów nie okazała się skuteczna, czym pozbawił asysty aktywnego od samego początku meczu Capanniego.

 

Oczekiwaliśmy kolejnych trafień Arkowców, a tymczasem piła zaczęła wpadać do naszej bramki. W 37 minucie, po faulu w naszym polu karnym, arbiter wskazał na wapno, a jedenastkę na gola kontaktowego zamienił Zyska. Dwie minuty później postanowił przypomnieć się w Gdyni Duda i po płaskim uderzeniu zza pola karnego mieliśmy remis.

 

Ku zaskoczeniu wszystkich, jeszcze przed przerwą goście objęli prowadzenie. Powodzenie przyniosło im dobre rozegranie rzutu wolnego, po którym piłka poszybowała w okolice dalszego słupka, stamtąd zgrał piłkę Zyska i z najbliższej odległości  trzeciego dla Gedanii zdobył Pogorzalski.

 

Po zmianie stron nie musieliśmy długo czekać na wyrównanie. Bramkę w 49 minucie zdobył nie kto inny jak Marcus da Silva, który w najlepszy możliwy sposób skorzystał z podania... Szymańskiego. Były zawodnik Radomiaka zanotował w ten sposób już trzecią asystę! Niestety od tego momentu mecz na jakiś czas stracił na atrakcyjności, ale to była okazja do złapania oddechu przed zafundowaniem kibicom kanonady w końcowych minutach tego sparingu.

 

Na szczęście ta sytuacja nie trwała zbyt długo. W 67 minucie na boisko powrócił Zieliński i to on popisał się dokładnym podaniem do Skóry, który oddał strzał obroniony przez bramkarza z Gdańska. To była skuteczna zachęta dla Kacpra, bo już w 71 minucie przywrócił żółto-niebieskim prowadzenie. Techniczne zagranie Rymaniaka dotarło do Stępnia, a ten dokładnym dośrodkowaniem obsłużył wspomnianego Skórę i było 4:3. Jak się okazało, to był początek strzeleckich popisów Arkowców, w tym samego Skóry.

 

Ten wynik utrzymał się zaledwie przez kilkadziesiąt sekund, bo Skóra przypomniał sobie, że bramki strzelać to on potrafi i pewnym strzałem z kilku metrów podwyższył na 5:3. Po upłynięciu trzech minut znów pokazał się da Silva, który trafił na 6:3, a w 78 minucie hat-tricka skompletował Skóra, który zmienił kierunek lotu piłki po strzale Zielińskiego. Na tablicy wyników pojawił się wynik 7:3 dla Arki.

 

Gdy obserwowało się ostatnie minuty tego spotkania, wydawało się, że to nie koniec strzelaniny. Okazje Arki do zdobywania kolejnych bramek pojawiały się jak grzyby po deszczu, ale ostatecznie gdynianie nie dobili rywali kolejnymi trafieniami. W dogodnej sytuacji spudłował m.in. Azacki.

 

Pierwszy sparing dostarczył nam aż dziesięć goli i sporo materiału dla naszego nowego sztabu szkoleniowego. Można było odnotować atuty kilku nowych piłkarzy, ale także przypomnieć sobie o możliwościach zawodników, których znamy już nieco dłużej. Wiemy też, nad czym trzeba pracować w defensywie i co udoskonalać w grze w fazie ataku. Prace nad formą Arki od poniedzałku prowadzone będa w Cetniewie i to w tym ośrodku rozgrywać będziemy kolejne gry sparingowe. Najbliższa w środę, gdy zmierzymy się ponownie Chojniczanką.

 

Arkadiusz Skubek 








Poprzedni Następny

Mapa Strony

|