Aktualności
10.01.2026
Sparing nr 1: Arka Gdynia - Csikszereda M.Ciuc 1:1
Nasz zespół na koniec pierwszego niecałego tygodnia zgrupowania w Turcji rozegrał swój pierwszy sparing. Rywalem naszej drużyny był zespół Superligi Rumuńskiej Csikszereda M.Ciuc. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a pierwszą bramkę w 2026 dla żółto-niebieskich zdobył Kamil Jakubczyk.
Żółte kartki: Zator, Oliveira
Czerwone kartki: Jakubczyk (45') - rywale (42') za 2 żółte
GALERIA
Pierwszy zimowy sparing to też pierwszy mecz w nowym roku kalendarzowym. Choć przerwa w PKO BP Ekstraklasie nie jest długa, to takie spotkanie zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem kibiców stęsknionych za swoją drużyną. Nie inaczej było także tym razem – podczas zgrupowania w Turcji Arka w pierwszym meczu zmierzyła się z beniaminkiem rumuńskiej Superligi Csikszeredą.
Trener Szwarga postanowił dać szansę od pierwszej minuty m. in. nowemu nabytkowi żółto-niebieskich, czyli Vladislavsowi Gutkovskisowi. Obok niego pojawił się Edu Espiau, a to oznaczało, że Gdynianie spróbowali nowego ustawienia 1-3-5-2, czyli gry na dwóch napastników, przy jednoczesnym utrzymaniu trzyosobowej formacji obronnej.
W 14 minucie Gdynianie mieli rzut wolny po lewej stronie pola karnego Rumunów. Dośrodkował Gaprindaszwili, ale dobrze ustawieni rywale wybili piłkę poza obręb szesnastki. Strzału na bramkę nie udało się oddać, ale to był początek wyraźniej zarysowanej przewagi żółto-niebieskich.
Arka otworzyła wynik w 18 minucie meczu. Na indywidualną akcję zdecydował się Jakubczyk, który zabrał się z piłką w pole karne, po czym skorzystał z odrobiny wolnej przestrzeni i oddał precyzyjny strzał przy dalszym słupku. Bramkarz rywali był bezradny!
Dziesięć minut później dalekie zagranie z lewej strony boiska dotarło w polu karnym do Gutkovskisa, który mimo nacisku obrońcy pokusił się o oddanie strzału, jednak bez powodzenia. W 30 minucie Łotysz znów opanował piłkę w szesnastce przeciwnika, ale tym razem wyłożył ją na strzał Espiau, lecz piłka po uderzeniu Hiszpana trafiła w nogi obrońcy. Dwie minuty później o strzał zza pola karnego pokusił się Perea i nieznacznie chybił.
W 37 minucie Arka miał dogodną okazję na podwyższenie prowadzenia, bo egzekowowała rzut wolny z 17 metrów na wprost rumuńskiej bramki. Strzelał Espiau, ale piłka pofrunęła bardzo wysoko nad poprzeczką. W 45 minucie Jakubczyk za kontakt z rywalem i zbyt wysoko podniesioną nogę przy interwencji otrzymał czerwoną kartkę. Wcześniej w 42 minucie także zawodnik rywali otrzymał czerwień, za 2 żółte kartki. Zespoły zgodnie z zasadami sparingów grały dalej w pełnych składach. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie.
Zawodnicy Csikszeredy dopiero po przerwie postanowili coś odmienić w swojej grze, bo w pierwszych trzech kwadransach jedynie przyglądali się poczynaniom podopiecznych Dawida Szwargi. Dwukrotnie oddawali strzały z dystansu, w 51 i 53 minucie, ale futbolówka mijała cel.
Arkowcy, którzy po zmianie stron pojawili się na boisku w nowym zestawieniu personalnym, szybko starali się odzyskać kontrolę nad grą. W 54 minucie ładnie zacentrował pod bramkę Abramowicz, a wbiegający Rusyn chciał głową pokonać bramkarza, lecz nie oddał celnego strzału. Trzy minuty później z rzutu wolnego dośrodkowywał Gojny, ale piłka wpadła wprost w ręce golkipera zespołu z Rumuni.
Arka, mimo przewagi, nie uchroniła się przed stratą bramki. Csikszereda wyrównała w 67 minucie – strzał zza pola karnego próbował zablokować Vitalluci, ale odbita od niego piłka zmyliła broniącego w drugiej połowie Krzepisza i zatrzymała się dopiero w siatce.
W kolejnych minutach w gdyńskich szeregach zachodziły kolejne planowe zmiany na boisku, swoją szansę otrzymał m.in. młodziutki Piotr Krefft. W końcówce meczu żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoja stronę i w ten sposób pierwszy tegoroczny sparing zakończył się polubownym remisem.
Kolejny mecz w Turcji rozegramy 15 stycznia. Wtedy Arce przyjdzie się mierzyć z koreańskim FC Gangwon, uczestnikiem Azjatyckiej Ligi Mistrzów.
Skubi
BILETY NA MECZ ARKA - LEGIA












































