Aktualności
06.12.2025
Centrum pomeczowe: Arka Gdynia - Motor Lublin 1:0
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa); VAR: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 6 549
W Mikołajki Arka rozegrała ostatni mecz w 2025 roku. Po ostatnich nieudanych występach chciała w dobrych nastrojach pożegnać się ze swoimi kibicami i udać się na urlopy. Aby tak się stało, konieczne było odniesienie zwycięstwa nad Motorem Lublin. Stawką były zresztą nie tylko dobre humory, ale przede wszystkim ligowe punkty, które pomogłyby uciec ze strefy spadkowej i ulokować się w środkowej części tabeli.
Trener Szwarga musiał radzić sobie bez Nguiamby i Zatora, którzy pauzowali za czerwone kartki, ale także bez Kocyły, który już kilka tygodni temu nabawił się kontuzji. Na środek obrony powrócił natomiast Hermoso. W zespole rywali uwagę przykuwał oczywiście Karol Czubak, który podobnie jak za czasów gry w Gdyni, imponuje skutecznością i pomimo opuszczenia boiska w poprzedniej kolejce z powodu urazu, w tym meczu pojawił się w wyjściowym składzie.
Już w 3 minucie Arka mogła prowadzenie,
Już w 3 minucie Arka mogła prowadzenie. Piłka dotarła do Kerka z lewej strony bramki Brkicia – Niemiec od razu mocno wstrzelił piłkę w pole bramkowe, a tam w gąszczu nóg, niewiele zabrakło do pierwszego trafienia dla Arki. W 6 minucie okazja dla gdynian była jeszcze lepsza – wyprowadzili atak 4 na 4, Kerk wyłożył piłkę w polu karnym Jakubczykowi, który skorzystał z dużej ilości wolnego miejsca i poszukał strzałem dalszego słupka… ale go nie znalazł. W 8 minucie znów nie popisaliśmy się w ofensywie, bo idealne podanie za plecy obrońców posłał Navarro, piłka dotarła do Espiau, jednak Hiszpan nie zapanował nad futbolówką i ta nieco przypadkowo kopnięta, minęła światło bramki Motoru.
To nie był koniec listy marnowanych okazji przez gospodarzy, bo za taką trzeba uznać też sytuację z 10 minuty, gdy Kerk w polu karnym mógł mieć idealną okazję do oddania strzału, ale… stracił równowagę. Motor w tym czasie nie stał i nie przyglądał się, ale szukał swoich szans po strzałach z dystansu oraz wstrzeliwaniu piłek w pole karne. Wzorowo jednak spisywała się gdyńska defensywa, która skutecznie utrudniała pracę lublinianom.
W 19 minucie kolejna wymarzona okazja dla Arki została zaprzepaszczona. W sytuacji sam na sam z Brkiciem stanął Jakubczyk, ale nasz młody pomocnik w polu karnym zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i wychodzący z bramki golkiper Motoru złapał piłkę…
W 22 minucie najlepszą okazję stworzył Motor. W roli głównej stanął rzecz jasna Czubak, który skorzystał z dokładnego dośrodkowania Scaleta i oddał strzał głową, który przy samym słupku odbił Weglarz. W 26 minucie bardzo dobrym strzałem głową odpowiedział Espiau, korzystając z idealnej centry Gaprindaszwilego, jednak piłka wpadła wprost w rękawice Brkicia. 60 sekund później Kerk dośrodkował spod linii końcowej i piłkę głową sięgnął Rusyn, jednak przed bramką był dobrze ustawiony Matthys i to on udaremnił powodzenie tej akcji.
W 35 minucie Gaprindaszwili znów dobrze dośrodkował, a tym razem nad obrońcą główkował Navarro, jednak to było zbyt łatwe dla Brkicia. Trzy minuty później Gruzin próbował strzału sprzed pola karnego, lecz wyraźnie chybił. W 45 minucie piłka wreszcie trafiła do bramki, a Arkowcy wreszcie mogli się ucieszyć – zacentrował Navarro, z piłką minął się Brkić, a zza jego pleców wyskoczył Hermoso i skierował piłkę do siatki. Cóż jednak z tego, skoro sędziowie dopatrzyli się faulu Marcjanika na Brkiciu i gola ostatecznie nie uznali.
W ostatniej doliczonej minucie gry Arka miała rzut rożny. Przy dośrodkowaniu Kerka piłka trafiła w rękę Karola Czubaka, który podniósł ją na wysokość głowy. Wydawało się, że decyzja nie może być inna niż rzut karny dla gdynian, ale znów innego zdania byli sędziowie.
Trzy minuty po wznowieniu meczu Kerk miał szansę skozrystać z błędu Brkicia. Po zagraniu od obrońcy bramkarz Motoru zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i Niemiec miał ją pod nogami, lecz ostatecznie Brkić się wyratował. W 52 minucie przed doskonałą szansą stanął Czubak, bo przejął w polu karnym prostopadłe zagranie, ale jego mocny strzał po ziemi skutecznie obronił Węglarz.
Trzy minuty później Arka miała rzut rożny. Gdy wybili lublinianie piłkę przed szesnastkę, znalazł się tam Jakubczyk. Kamil miał dużo czasu, ale zdecydował się na uderzenie z powietrza, co zupełnie mu nie wyszło. W 63 minucie meczu doskonałym podaniem Kerk wprowadził Gaprindaszwilego w pole karne Motoru. Ten wyłożył piłkę na strzał nadbiegającemu Navarro, ale uderzenie Hiszpana zostało zablokowane. Chwilę później idealna wrzutka Gojnego dociera do Espiau na szóstym metrze, ale ten posłał futbolówkę ponad poprzeczką! To kolejna idealna okazja zaprzepaszczona przez gdynian…
W 74 minucie z wybijanej przez bramkarza piłki chciał skorzystać Navarro, który oddał strzał, lecz został zablokowany. Futbolówka nie opuściła szesnastki, trafiła do Kerka, który też posłał uderzenie na bramkę, ale tym razem z interwencją zdążył Brkić.
W 83 minucie wreszcie stało się to, na co Arka zasługiwała od pierwszego gwizdka w tym meczu. Piłkę w bramce Motoru umieścił wprowadzony niedługo wcześniej Luis Perea, który z ostrego kąta dobił obronione przez Brkicia uderzenie Kerka! To wielki moment tego zawodnika, który wcześniej zbierał więcej krytyki niż pochwał za swoje występy.
Ostatnie minuty meczu to odpieranie ataków Motoru. Napór lublinian nie ustępował do ostatniego gwizdka. W ostatniej minucie szczęście uśmiechnęło się do Oliveiry, bo Szwajcar nadział się na wstrzeloną w pole karne Arki piłkę, a ta tuż przy słupku minęła naszą bramkę…
Arka ostatecznie wygrała mecz z Motorem i zdobyła bezcenne trzy oczka. Mając na koncie 21 punktów, na przerwę zimową wskakuje na 10 lokatę i nasi piłkarze mogą w dobrych nastrojach rozjechać się do domów i na zasłużone urlopy. Przed nami też kilka tygodni wytchnienia od futbolu, ale już od stycznia będziemy się przyglądać przygotowaniom do wiosny i temu, co kadrowo będzie się zmieniać w zespole Arki.
Arkadiusz Skubek


| Bramki | 1 | 0 |
| Gole oczekiwane | 1,96 | 1,21 |
| Strzały | 17 | 12 |
| Celne | 6 | 2 |
| Posiadanie piłki | 40 | 60 |
| Spalone | 2 | 1 |
| Rzuty rożne | 6 | 5 |
| Faule | 12 | 18 |
| Podania | 332 | 484 |
| Celne podania | 72% | 81% |
| Dystans | 116,29 | 109,14 |
| Żółte kartki | 2 | 3 |
| Czerwone kartki | 0 | 0 |











































