Aktualności
05.12.2025
Urodzinowy mecz oldbojów dla "Kaszy"
W meczu zorganizowanym z okazji 60-tych urodzin Jacka Kaszubowskiego na Narodowym Stadionie Rugby spotkali się byli zawodnicy Arki i ich przyjaciele z boiska.
Kowal Team - Kasza Team 9:5 (4:0) - Mecz trwał 2 x 35 minut
Bramki: Kowalski - 5 (19’, 32’, 36’, 49’, 50’), Walder 23’, Freiberg - 2 (34’, 60’), Niedbalski 58’ – Koziara - 2 (36’, 70’) , Wilczyński 37’, da Silva 61’, Ulanowski 63’
"KOWAL TEAM": Włodzimierz Żemojtej - Jarosław Meronow, Łukasz Kowalski, Andrzej Sobczak, Maciej Zieliński - Karol Złonkiewicz, Marcus da Silva, Roman Walder - Daniel Czuk, Andrzej Niedbalski, Mariusz Freiberg
"KASZA TEAM": Andrzej Głąbiński - Dariusz Pawlicki, Krzysztof Sobieraj, Aleksander Cybulski, Andrzej Tomczak - Robert Wilczyński, Jarosław Koziara, Dariusz Ulanowski - Jacek Kaszubowski, Roman Ramotowski. W 2 połowie drużyny zmienił Marcus da Silva
Jacek Kaszubowski 1 grudnia, podobnie jak Łukasz Kowalski, który prowadził drugi team, obchodził urodziny. Skończył 60 lat. Jego bilans w Arce to 58 spotkań i 9 bramek. Jest wychowankiem naszego klubu, a w pierwszym zespole grał w latach 1995-1998. Popularny "Kasza" jest aktywnym oldbojem scalającym środowisko, także obecnie pełni funkcję grającego trenera drużyny oldbojów Arki oraz odmiany "walking futbol", obejmującego gdyńskie środowisko byłych zawodników.

Poprzedziła mecz minuta ciszy ku pamięci zmarłego śp. Andrzeja Wiedehefta, którego niemal wszyscy mieli okazję poznać podczas jego wieloletniej współpracy z Klubem.

Przed pierwszym gwizdkiem Jacek Kaszubowski otrzymał symboliczną koszulkę z nr 60, które w imieniu oldbojów wręczyli Dariusz Ulanowski i Roman Walder.


Na boisku mogliśmy zobaczyć wielu byłych zawodników Arki z Marcusem da Silvą oraz Krzysztofem Sobierajem na czele. Oni dwaj, podobnie jak niedawny drugi z jubilatów - Łukasz Kowalski, to pierwsza dziesiątka pod względem występów, a Marcus nadal aktywny w zespole rezerw, prowadzonym przez...Łukasza Kowalskiego, to drugi strzelec w historii Klubu.

Co ciekawe Marcus zmienił zespoły po przerwie i tym razem to zespół Jacka Kaszubowskiego grał w przewadze.
W tym meczu liczył się udział i spędzenie wspólnego czasu. Także ci którzy nie mogli grać już z przyczyn zdrowotnych, obserwowali mecz z boku boiska.
Wspierali obie ekipy z boku Dariusz Mierzejewski, Tomasz Szczypior (przybył o kulach raptem 2 dni po operacji kolana), Andrzej Kozaczuk, Mirosław Bartlewski, Wojciech Sobczak i Rafał Murawski.

Dołączył do nich także Czesław Boguszewicz.

Dobra zabawa na boisku była pokazem skuteczności młodszego jubilata. Popularny "Kowal" pokonał pięciokrotnie Andrzeja Głąbińskiego. Pierwszy gol padł po uderzeniu z 18 metrów, dwa po uderzeniach głową, jeden po dobitce z bliska i dwa po strzałach po ziemi.

Gdy po przerwie "Kowal Team" podwyższył na 5:0, wydawało się, że będzie to mecz do "jednej bramki". Spora była w tym zasługa Włodzimierza Żemojtela w bramce. Obok Łukasza Kowalskiego zasłużył na miano MVP meczu!

Nie wypominając wieku, bo jest jednym z najstarszych aktywnych oldbojów, to co pokazywał przy swoich interwencjach było niesamowite. Pokazał, że przydomek "Kot" nie był bezzasadny.
Drużyna jubilata trafiła potem honorowo dwukrotnie, a "druga część" drugiej połowy, to wynik na styku (4:3) i ostatecznie zwycięstwo zespołu Łukasza Kowalskiego 9:5.
Jacek Kaszubowski wynik przyjął jednak z humorem, podkreślając, że najważniejsze iż nie było "dwucyfrówki", a wszyscy dobrze się na boisku bawili. Dodał także, że numer na koszulce to tylko symbol, a on nadal czuje się zdecydowanie młodziej!
Większość zawodników zobaczymy po raz kolejny 1 stycznia, gdy odbędzie się tradycyjne spotkanie oldbojów Arki i Bałtyku.
tr







































