Aktualności
07.04.2026
Centrum pomeczowe: Arka Gdynia - Zagłębie Lubin 3:1
Wymarzony debiut w roli szkoleniowca Arki zanotował Dariusz Banasik. Zmiana ustawienia, kilka korekt w składzie i jego zespół pokonał wicelidera Zagłębie Lubin 3:1. Wszystkie bramki dla żółto-niebieskich były niezwykłej urody: wynik otworzył Oskar Kubiak strzałem z 18 metrów, podwyższył Kerk z rzutu wolnego z 30 metrów, a wynik meczu ustalił po ładnej zespołowej akcji Vladislavs Gutkovskis. Od 48 minuty przyjezdni grali w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Michała Nalepy.
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń); VAR: Łukasz Szczech (Warszawa)
Widzów: 8 001
Gdy Arka wyjeżdżała z Kielc z bagażem trzech bramek i bez jakiegokolwiek punktu, wiadomo było, że przerwa reprezentacyjna nie będzie w Gdyni łatwa. Mało kto jednak przypuszczał, że władze klubu spędzą ją na poszukiwaniach nowego szkoleniowca, bo z pracy przy Olimpijskiej zrezygnował Dawid Szwarga. Ostatecznie rolę trenera żółto-niebieskich powierzono Dariuszowi Banasikowi, który meczem z Zagłębiem Lubin zainaugurował swoją pracę w naszym klubie.
Było jasne, że nowy szkoleniowiec musi wprowadzić zmiany w gdyńskim zespole. Poznaliśmy je wraz z ogłoszeniem składu, który rozpoczął spotkanie z Miedziowymi – od razu rzuciło się w oczy czterech obrońców, co oznaczało zmianę systemu gry. Swoją szansę od pierwszej minuty otrzymali m.in. Hermoso i Zator.
To właśnie Kanadyjczyk mógł już w pierwszej minucie oddać strzał na bramkę po zagraniu z rzutu wolnego Kerka, ale niestety z okazji nie skorzystał. Chwilę później uczynił to pod drugą bramką Szabo, lecz strzał głową z 14 metrów był bardzo chybiony. W piątej minucie mogło być groźniej, bo nogą chciał zaskoczyć Węglarza Kolan, lecz i on nie znalazł światła naszej bramki.
W 14 minucie przed szansą stanęła Arka – Kubiak podał do Kerka, a strzał Niemca z 16 metrów został zablokowany. Chwilę później piłka była posłana przez Zatora w pole karne Zagłębia, a po jej wybiciu trafia do Oskara Kubiaka, który tym razem sam zdecydował się na uderzenie i umieścił ją w górnym rogu bramki Burica! Sędzia początkowo tego trafienia nie chciał zaliczyć, bo uznał, że przed uderzeniem Gutkovskis sfaulował obrońcę z Lubina, ale po weryfikacji VAR zdecydował się uznać gola i Arka objęła prowadzenie!
Arka chciała pójść za ciosem i Kubiak był bardzo bliski drugiego trafienia w 22 minucie meczu. Z rzutu rożnego zacentrował Kerk, a piłka spadła na nogę strzelca pierwszej bramki. Tym razem strzał Oskara okazał się minimalnie chybiony! Kubiak wciąż był „w gazie” bo w 26 minucie sam stworzył sobie okazję do uderzenia z miejsca, które przyniosło pierwsze trafienie Arce. Tym razem jednak obrońca Zagłębia zdążył dotknąć piłkę i zmienić jej kierunek lotu. Minutę później Kerk kapitalnie dostrzegł wbiegającego Kubiaka na szósty metr i centymetrów zabrakło Oskarowi, żeby sięgnąć piłkę głową.
W 28 minucie Kocyła został sfaulowany 28 metrów od bramki Buricia. Kerk tym razem pokusił się o strzał bezpośredni, ale to nie była udana próba. Cztery minuty później po faulu Jakubczyka goście mieli rzut wolny z lewej strony boiska. Dośrodkowanie Dąbrowskiego wybił Gutkovskis, ale groźniej było, gdy piłka szybko wróciła w naszą szesnastkę, lecz i tym razem udało się oddalić niebezpieczeństwo za sprawą Marcjanika.
Pod koniec pierwszej połowy delikatną przewagę osiągnęli Lubinianie. W 41 minucie Dąbrowski centrował z rzutu rożnego, a Michalski był bliski uderzenia głową. Piłki rzeczywiście dotknął, ale nie skierował jej w światło naszej bramki. Dwie minuty później Arka miała rzut wolny po ciosie karate wyprowadzonym przez Nalepę na Kocyle. Piłkę w odległości 30 metrów od bramki ustawił Kerk, a chwilę później uderzył nie do obrony dla Buricia!
Arka zeszła na przerwę przy dwubramkowym prowadzeniu, a na dodatek w pełni zasłużonym. Gdynianie byli odważni, mieli pomysł na to, jak zaskoczyć przeciwnika i dostali za to nagrodę. To nie był jednak koniec tego meczu i o tym przede wszystkim należało pamiętać, wychodząc na drugą połowę tego meczu. W składzie Arki nie oglądaliśmy już wtedy Nguiamby, który mając już żółtą kartkę na koncie został zastąpiony przez Luisa Pereę.
Tego samego manewru z Nalepą w Zagłębiu nie wykonał Leszek Ojrzyński i w efekcie już w 47 minucie obrońca gości za faul na Gutkovskisie obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Od tego momentu Arka miała nie tylko przewagę dwóch bramek, ale też liczebną na boisku! Jeśli jednak ktoś myślał, że w tym meczu emocje się już zakończyły, to mocno się pomylił.
Nie zrazili się tym faktem przyjezdni – w 51 minucie Dąbrowski zacentrował z rzutu wolnego w taki sposób, że piłka spadła na spojeniu słupka z poprzeczką bramki Węglarza. Chwilę później sprzed pola karnego kropnął Kocaba i piłka przeszła tuż nad naszą bramką. Napór gości przyniósł im jednak pożądany efekt – z prawego skrzydła dośrodkował Reguła, a rosły Levente Szabo wyprzedził naszego obrońcę i z bliska umieścił futbolówkę w siatce…
Gdynianie mogli odpowiedzieć w 56 minucie. Kubiak przejął piłkę i uruchomił podaniem Kocyłę. Ten ściął z lewej strony do środka i oddał strzał, który został zablokowany, ale piłkę dopadł jeszcze Gutkovskis, który z ostrego kąta uderzył ponad poprzeczką. Trzy minuty później Kerk wykonał rzut rożny – piłka spadła na głowę Zatora, który przedłużył jej lot, a Gutkovskis mógł oddać strzał. Nieczysto uderzona piłka przez Łotysza stała się łatwym łupem Buricia.
W 73 minucie znów przypomniał o sobie Kubiak. Perea przejął piłkę w środkowej strefie, a Kubiak wszedł w jej posiadanie przed polem karnym, skąd oddał strzał tuż obok słupka bramki Lubinian.
W 78 minucie Arka uspokoiła sytuację w tym meczu, zdobywając trzecią bramkę. Gojny najpierw wyprowadził piłkę z pola karnego Zagłębia, ale chwilę później kapitalnie dograł do Szysza, który uciekł spod krycia, a potem obsłużył podaniem Gutkovskisa. Łotysz z trzech metrów strzelał już do pustej bramki!
Dwie minuty Arka była bliska strzelenia czwartego gola, ale kolejni zawodnicy w żółto-niebieskich strojach nie oddawali strzału na bramkę, będąc w szesnastce rywali. Uczynił to w końcu wprowadzony kilka minut wcześniej do gry Szysz, lecz Patryk posłał piłkę w miejsce, gdzie był ustawiony Jasmin Burić.
Zagłębie wciąż nie rezygnowało z poszukiwań drugiej bramki. W 82 minucie Radwański skorzystał z okazji do oddania strzału, a piłka po nodze Zatora bardzo nieznacznie minęła bramkę Węglarza. Sześć minut później Szysz skorzystał z braku asekuracji ze strony wrywala w środku boiska i od razu uruchomił podaniem Gutkovskisa. Niestety Łotyszowi zabrakło sił, żeby wygrać pojedynek biegowy z obrońcą i nie miał okazji do zdobycia drugiej bramki w tym spotkaniu.
W doliczonym czasie gry Węglarz musiał zachować czujność, bo jedno z dośrodkowań w nasze pole karne mogło mu wpaść za kołnierz, lecz nasz bramkarz nie dał się zaskoczyć. W ostatniej akcji meczu Arka miała rzut rożny, który wykonał tym razem Dawid Gojny, ale okazji do zamknięcia meczu czwartym golem już nie było.
Jesienią w Lubinie Arka doznała bolesnej porażki, ale na wiosnę to już było zupełnie inne spotkanie i tym razem do podopieczni trenera Ojrzyńskiego doznali goryczy porażki. Udany debiut za to na ławce szkoleniowej Gdynian zanotował Dariusz Banasik, który zmienił ustawienie Arki i ostatecznie doprowadził do zwycięstwa nad wiceliderem z Lubina. Teraz czeka go mecz wyjazdowy do Krakowa i wszyscy czekamy, że także w delegacji zobaczymy lepsze oblicze naszego zespołu.
Arkadiusz Skubek


| Bramki | 3 | 1 |
| Gole oczekiwane | 1,83 | 0,82 |
| Strzały | 14 | 10 |
| Celne | 5 | 1 |
| Posiadanie piłki | 50 | 50 |
| Spalone | 4 | 0 |
| Rzuty rożne | 5 | 5 |
| Faule | 14 | 15 |
| Podania | 349 | 348 |
| Celne podania | 70% | 68% |
| Dystans | 112,79 | 105,65 |
| Żółte kartki | 3 | 3 |
| Czerwone kartki | 0 | 1 |











































