Aktualności
23.02.2026
Wokół meczu: Jedziemy dalej!
Kibice w Gdyni po raz pierwszy w tym roku mogli cieszyć się z wygranej swojej drużyny. Na Stadionie Miejskim w Gdyni w 22. kolejce PKO BP Ekstraklasy Arka podejmowała GKS Katowice i wygrała 2:1.

Niemal 8 tysięcy wiernych kibiców wspierało zespół w niedzielne wczesne popołudnie.

W minionym tygodniu mieliśmy 15. rocznicę otwarcia Stadionu Miejskiego. Obiekt oddano do użytku w lutym 2011 roku. Od tego czasu wspólnie z kibicami jesteśmy jego współgospodarzami.

Część kibiców oglądała ten mecz z kanapy partnera Ekstraklasy firmy Duda. Są one nagrodami w konkursach organizowanych przez markę Duda w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram) oraz na dedykowanej podstronie duda.pl/ekstraklasa.

Przez ten rok to prawdziwa twierdza żółto-niebieskich i na to liczyliśmy także w niedzielę.

W studio Canal+ gościł przed meczem były zawodnik, obecnie trener drugiej drużyny Łukasz Kowalski.


W eskorcie i z flagami zaprezentowała się młodzież z UKS Cisowa. Obok niej gościliśmy także grupy zorganizowane Salosu Rumia, a także uczestników II Turnieju z Morza i Marzeń - "FUTOLOWA BANDA".


Na trybunie GOSIR dla wszystkich chętnych odbyła się rozgrzewka.

Zadbała o nią Sala Zabaw Amazonia z Gdyni. Dołączyli do niej również Kacper Krzepisz i Adam Ratajczyk. Potem w przerwie sumiennie składali autografy.

Na sektorze rodzinnym obok Amazonii animacje prowadziło także Centrum U7.




Swoje 9 urodzinki obchodził na stadionie w tym dniu Oliwier. Jego gościem był m.in. pauzujący za kartki w meczu Kamil Jakubczyk.

Obecne były klubowe stoiska odwiedzane przez kibiców podobnie jak klubowy sklep.

W poprzednim meczu w Gdyni Arka straciła zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Tym razem było odwrotnie. Po błędzie goście objęli prowadzenie w 34 sekundzie. Przez dłuższy okres Arka wydawała się być nieco podłamana takim obrotem sprawy.

Sygnał do walki o odwrócenie wyniku dał Oskar Kubiak grający w tym meczu po raz pierwszy w wyjściowym składzie.

Najpierw był strzał, a potem wrzutka, którą przedłużył głową Luis Perea do Michała Marcjanika. Ten zachował się jak rasowy napastnik. Powalczył o piłkę, uderzył ją i po interwencji bramkarza dobił kierując do siatki.

To nie mogło dziwić. Ta bramka dała bowiem "Marcjanowi" miejsce w 20-stce najlepszych strzelców w historii Arki. Z kolei pod względem występów brakuje mu 2 spotkań do trzeciego miejsca. Nie powiększy dorobku w kolejnym meczu, gdyż kartka otrzymana w końcówce z GKS eliminuje go z meczu derbowego.

Arka poszła za ciosem i w końcówce I połowy, tym razem skorzystała z błędu rywali. Zrehabilitował się Nazarij Rusyn, który otrzymał piłkę przejętą przez Sebastiana Kerka i nie dał szans bramakrzowi rywali.

W II połowie nie padły już żadne gole i Arka dopisała 3 punkty wychodząc ze strefy spadkowej.


Odetchnęli kibice, sztab, a cieszyć mogli się właściciel większościowy Marcin Gruchała oraz prezes Wojciech Pertkiewicz

i dyrektor sportowy Veljko Nikitović.

Na stadion zawitało w barwach rywali dwóch byłych zawodników Arki: Sebastian Milewski oraz Adrian Błąd. Ten drugi swego czasu zdobył bramkę dla Arki w derbach dająca remis, a nie tak dawno zapewnił swoejej drużynie w Gdyni awans do Ekstraklasy, kosztem Arkowców. Tym razem jednak uznał wyższość gospodarzy.

Po dłuższej przerwie pojawił sie na boisku w I zespole Michał Rzuchowski. To był dla niego 98 występ w barwach Arki.

Z kolei kapitan Dawid Gojny zagrał w Arce po raz 95.

Przed nami mecz derbowy Arki z Lechią w Gdyni już w najbliższy piątek o o godz. 20.30.
tryb












































