TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka LinkedIn pfr Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

06.07.2021

Sparing: Arka Gdynia - Olimpia Elbląg 5:1

Dzisiaj na bocznym boisku Gdyńskiego Centrum Sportu nasz zespół rozegrał pierwszy sparing podczas letnich przygotowań do nowego sezonu.  Rywalem była 2 ligowa Olimpia Elbląg.

 

 

Lato 2021-  Sparing nr1

 

Arka Gdynia  - Olimpia Elbląg  5:1 (3:0)

 
Bramki: Żebrowski 7', Dobrotka 18', Łabojko 30', Siemaszko 57', da Silva 81' - Węsierski 62'

Arka I połowa: Krzepisz (30' Molenda) - Kasperkiewicz, Dobrotka, Memić - Deja, Łabojko - Stępień, Gordillo, Aleman,  Żebrowski - Wilczyński

 

Arka  II połowa:  Molenda (60 ' Kajzer) - Sasin, Danch, Marcjanik, Valcarce - Skóra, Bednarski, Chojnowski, Hiszpański -  da Silva, Siemaszko

 

Olimpia Elbląg I połowa: Witan - Jarosz (60' Sarnowski), Wenger, Graczyk, Krawczun (35' Fedoruk), Sarnowski, Czernych, Kalahur, Chromiński (35' Guilerme), Krzysztofek, Kurbiel

 

Olimpia Elbląg II połowa: Rutkowski - Wierzba, Wenger,  Jarosz - Guilerme, Fedoruk - Boniecki, Yatcenko, Pokrywka - Ratajczyk, Węsierski

 

sędzia: Mateusz Bieszke

 

 

 

 

 

To był pierwszy sparing w ramach przygotowań do sezonu 2021/22 i tym samym pierwsza okazja, aby zobaczyć w akcji nowych zawodników. W I połowie trenerom i kibicom zaprezentowali się Martin Dobrotka  i Nestor Gordillo. Jak się miało okazać, obaj mieli udział przy pierwszych golach Arki w tym sparingu.

 

Zespoły rozpoczęły grę z animuszem. Najpierw w 5 minucie po rzucie rożnym dla Olimpii zakotłowało się w polu karnym Arki. Po uderzeniu głową Sarnowskiego piłka została w koncu wybita przez nasz zespół. Dwie minuty później Arka objęła prowadzenie po akcji lewą stroną. Gordillo zagrał do Żebrowskiego, który płaskim strzałem po ziemi zdobył bramkę dla Arki. Hiszpan pozyskany z KKS Kalisz od początku meczu wykazywał się dużą ochotą do gry i brał aktywny udział niemal w każdej ofensywnej akcji naszego zespołu

 

Podopieczni trenera Marca liczyli się z tym, że najgroźniejszą bronią rywali będzie kontratak i już trzy minuty po straconej bramce, właśnie szybki atak Czernysza mógł im dać wyrównanie, lecz jego strzał z prawej strony bramki Krzepisza okazał się niecelny.

 

Przewaga gdynian nie malała. Już w 18 minucie gdynianie po raz drugi posłali piłkę do siatki, tym razem za sprawą debiutującego Dobrotki. Świetnym dośrodkowaniem z lewego skrzydła popisał się Aleman, a dynamicznie wbiegający w pole karne Dobrotka precyzyjnym strzałem głową podwyższył prowadzenie żółto-niebieskich.

 

Na kolejne trafienie usieliśmy poczekać do 32 minuty, a bohaterem akcji był Łabojko. Nasz młody pomocnik wywalczył piłkę w środkowej strefie boiska, minął obrońcę, a potem także wychodzącego z bramki Witana i mimo dość ostrego kąta zdołał skierować piłkę do bramki.

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/W_SZ0765_b3dd58319fdaab657e8672d18feef062.jpg

Do przerwy więcej bramek nie padło, choć kilka okazji gdynianie ku temu stworzyli, głównie za sprawą strzałów z dystansu. Swoich sił w tym elemencie próbowali Deja, Gordillo i Kasperkiewicz, ale za każdym razem piłka nieznacznie mijała światło bramki Witana.

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/W_SZ0584_8207f268d73ef568a0a7861520794061.jpg

Po zmianie stron i w przypadku Arki całkowitej wymianie składu (pojawili się m.in. młodzi zawodnicy, którzy zostali włączeni do kadry treningowej I zespołu od wczoraj: Krystian Faltyński, Jakub Chojnowski oraz Michał Bednarski, ochota do zdobywania bramek przez gdynian nie zmalała. W 56 minucie piłkę na środku boiska przejął da Silva, dokładnie dograł do wychodzącego na czystą pozycję Siemaszki, a ten nie miał problemów ze zdobyciem czwartej bramki dla naszego zespołu.

 

Jedna z nielicznych akcji Olimpii przyniosła jej bramkę. W 61 minucie o indywidualną akcję pokusił się Węsierski, który zdecydował się na strzał z linii pola karnego, a piłka przy samym słupku wpadła do naszej bramki, w tym momencie strzeżonej przez Kajzera.

 

Artur Siemaszko, który w tym meczu wystąpił w roli wysuniętego napastnika, w 71 minucie znów mógł skorzystać z udanej akcji Marcusa da Silvy. Najlepszy strzelec w historii naszego klubu przebił się z piłką na prawym skrzydle i dokładnie dograł do Artura, a ten oddał strzał z ok. 16 metrów, lecz po odbiciu się od nogi obrońcy futbolówka minimalnie minęła światło bramki elblążan.

 

Piątą bramką dla żółto-niebieskich zapachniało w 79 minucie. Wtedy najpierw z 15 metrów uderzał da Silva, ale został zablokowany, a po chwili piłkę przejął na prawej stronie Hiszpański, który najpierw postraszył dośrodkowaniem, ale ostatecznie oddał strzał obroniony przez bramkarza Olimpii. Jednak niepowodzenie w tej akcji da Silva powetował sobie dwie minuty później. Marcus został sfaulowany w polu karnym zespołu z Elbląga i sam podszedł do piłki ustawionej na 11 metrze. Pewny strzał z dolny róg bramki i zrobiło się 5:1 dla Arki.

 

W końcówce meczu znów przypomniał o sobie Węsierski. Dynamiczne wejście zawodnika Olimpii w 88 minucie w nasze pole karne zakończyło się bardzo mocnym, ale niecelnym strzałem z niedużej odległości. Gdyby piłka było posłana z odrobinę większą precyzją, Kajzer nie miałby zbyt wiele do powiedzenia. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, bo w niezłej sytuacji znalazł się da Silva, ale jego strzał został zablokowany, a poprawka Hiszpańskiego z większej odległości została skutecznie zatrzymana przez gości.

 

Rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu zaczęło się zatem od efektownego zwycięstwa żółto-niebieskich i mamy nadzieję, że równie dużą skutecznością Arkowcy wykazywać się będą także w kolejnych sparingach, a przede wszystkim w meczach ligowych i pucharowych.

 

 tr, skubi

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony