TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

31.07.2018

Damian Zbozień: To nie jest "hop-siup"

Arka Gdynia przegrała u siebie z Jagiellonią Białystok (0:2) w meczu 2. kolejki Lotto Ekstraklasy. Zobaczcie, co po spotkaniu powiedział obrońca gospodarzy, Damian Zbozień.
 
- Arka jest jeszcze w budowie. Chcieliśmy przywitać się z kibicami zwycięstwem. Przyszło bardzo dużo ludzi. Niestety zawiedliśmy. Powtórzę to, o co prosiliśmy, o cierpliwość. To było jedno z naszych najlepszych spotkań pod wodzą trenera Zbigniewa Smółki. Natomiast zabrakło finalizacji akcji. Dobrze, że to, co trenujemy, przekłada się na grę, a pomysł na utrzymywanie się przy piłce i prowadzenie gry był widoczny podczas spotkania z Jagiellonią.
 
Nad wykończeniem będziemy jeszcze pracować - powiedział Damian Zbozień.
 
- Nadziewaliśmy się na kontry. Wiadomo, że jeżeli gramy w ten sposób to jest to ryzyko wkalkulowane. Dzisiaj przegraliśmy, ale to jest ścieżka, którą obraliśmy i z której nie zamierzamy rezygnować. Mamy nadzieje, że w przyszłych meczach będzie nam to przynosiło punkty - dodał. Przed sezonem w Arce doszło do rewolucji. Nie została przedłużona umowa z trenerem Leszkiem Ojrzyńskim, a w miejsce szkoleniowca przyszedł Zbigniew Smółka. Z żółto-niebieskimi pożegnało się też kilkunastu piłkarzy, a w ich miejsce przyszło kilku zawodników, głównie z pierwszej ligi.
 
- Każdy mecz, każdy trening scala drużynę. To nie są łatwe rzeczy. Trener Probierz to dobrze pokazał, gdy wszedł z doniczką i podlewał nasiona i pokazał, że to nie jest „hop-siup” [Michał Probierz, trener Cracovii podczas jednej z konferencji przedmeczowych wyciągnął doniczkę, nasypał do niej ziemi i nasion, a następnie podlał. Chciał tym zobrazować, jak wygląda proces szkolenia zawodników i uświadomić jak zaniedbywane przez lata było to w Polsce – red.].
 
Piętnastu zawodników odeszło, dziesięciu przyszło, drużyna jest nadal w budowie. Trochę się docieramy i każdy mecz działa na naszą korzyść. Dodatkowo graliśmy z dobrym przeciwnikiem. Oczywiście szkoda tych straconych punktów u siebie, liczyliśmy na więcej. Bramka stracona w pierwszej połowie nas podłamała, a zbudowała Jagiellonię - powiedział obrońca żółto-niebieskich.

Karol Merk

 







Poprzedni Następny

Mapa Strony