TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

21.08.2013

Piłkarze po meczu: Nie było łatwo.

Po spotkaniu z Ruchem, trener Paweł Sikora mówił na konferencji, że zamieniłby zwycięstwo z chorzowianami na 3 punkty z Flotą. Okazało się, że zamiana była niepotrzebna, gdyż żółto- niebiescy popisali się ponownie  skutecznością, a w bramce świetnie zaprezentował się Michał Szromnik. Taka postawa pozwoliła wygrać spotkanie 3:0, po dwóch bramkach Arkadiusza Aleksandra i jednej Marcusa da Silvy.

 

Arkadiusz Aleksander:

 

Tak się mecz ułożył, że po zdobyciu pierwszej bramki Flota pękła i pojawiły się kolejne okazje. Chociaż prawda jest taka, że ten wynik z przebiegu gry jest troszeczkę za wysoki. Myślę, że w pewien sposób jest to forma rehabilitacji za wynik z Płocka, gdzie graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Chciałbym żebyśmy byli na fali, żeby ta fala nas niosła i byśmy wygrywali kolejne mecze. Na pewno mecz z Ruchem podbudował nas mentalnie.

 

W Świnoujściu byłem krótko, tylko jedną rundę, szkoda bo mieliśmy dobry zespół i nie udało się awansować. Koledzy z Floty żartowali, że jedną bramkę strzelę, ale nie dwie... To początek sezonu, skuteczność cieszy, ale najważniejsze, aby wygrywał zespół.

 

Kolejny mecz z Sandecją...W Nowym Sączu się urodziłem, grałem w tym klubie trzy lata i myślę, że z dobrym efektem.  Mam nadzieję, że zostanę dobrze przyjęty.

 

Michał Rzuchowski:

Nasze założenie było takie, aby przeciwnika trochę przytrzymać. Nie dać sobie strzelić bramki i uważać na stałe fragmenty. Wiemy, że mają je bardzo dobre, chcieliśmy ich zmęczyć, a że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani to w drugiej połowie narzuciliśmy swoje tempo. Zmęczyliśmy ich i zdobyliśmy trzy bramki. Trener tak rozłożył nasze siły, że byliśmy dobrze przygotowani i to było widać  bo nikogo skurcze nie łapały.

 

Flota to chyba jeden z najmniej wygodnych rywali w lidze, ponieważ grają typowo siłową piłkę. Rzuty z autu i rożne to ich bardzo silna strona. Dzisiaj więcej było piłki w górze niż na murawie.

 

Wiadomo, że w Nowym Sączu zawsze gra się specyficznie, ale jedziemy tam po trzy punkty.

   

Radosław Pruchnik:

 

Nie było łatwo, ciężko nam było po tym meczu pucharowym ruszyć. Cieszy jednak fakt, że nie zwątpiliśmy i wierzyliśmy w swoje umiejętności. Ten mecz wygraliśmy przede wszystkim swoją cierpliwością i mądrością. Bardzo się cieszymy, że zakończyliśmy ciężką passę z Flotą. Wygraliśmy i mamy nadzieję, że to będzie początek marszu w górę tabeli naszego zespołu.

 

Paweł Wojowski:

 

Najważniejsze jest zwycięstwo i trzy punkty,  bo wiadomo to jest ciężki tydzień. Najpierw mecz z Ruchem w którym potrzebna była dogrywka, dziś niektórzy zagrali kolejne 90 minut. Cieszymy się z tych bramek, ale od jutra myślimy już  o następnym meczu. Jedziemy na daleki wyjazd, mam nadzieję, że przywieziemy trzy punkty. Cieszę się, że trener dał mi kolejną szansę.  Dałem z siebie wszystko, ocena należy do trenera.

 

Mateusz Szałek:

 

Można powiedzieć, że zostaliśmy tutaj bezlitośnie wypunktowani. Z przebiegu gry nie wyglądało to na tak miażdżącą przewagę, ale wynik mówi sam za siebie. W momencie gdy straciliśmy bramkę to "rzuciliśmy się" na Arkę i mieliśmy kilka sytuacji, ale piłka nie chciała wpaść. Gdybyśmy wyrównali na pewno mecz byłby ciekawszy, a tak przegraliśmy z kretesem.

 

zebrał: Sebastian Jędrzejewski

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony