TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

18.10.2010

Dzień po derbach: dwie grupy na poniedziałkowym treningu.

Nie upłynęła jeszcze doba od spotkania w Gdańsku, a drużyna Arki pojawiła się w klubie, aby odbyć pierwszy pomeczowy trening. Humory, co nietrudno zrozumieć, żółto-niebieskim nie dopisywały, ale jak sami powtarzają, tylko praca pozwoli im szybko zapomnieć o derbowym niepowodzeniu i skoncentrowaniu się na tym, co przed nimi, czyli meczu z GKS-em Bełchatów.

Komentarz trenera Dariusza Pasieki po derbach dla naszej kamery Arka -TV ZOBACZ TUTAJ

Wszyscy piłkarze, którzy wczoraj pojawili się na boisku oraz kilku narzekających na drobne urazy wzięło udział w trwającym kilkadziesiąt minut rozbieganiu. Wyjątek stanowił Wojtek Wilczyński, który wszedł na murawę przy Traugutta na ostatnie pół godziny meczu i dziś decyzją trenera dołączył do kolegów uczestniczących w zajęciach z piłkami.

Biegający dokoła płyty bocznego boiska GOSiR mieli założone dziś sport-testery, które sprawdzały poziom tętna podczas wysiłku kilkanaście godzin po meczu. Po zejściu z murawy Arkowcy wraz z trenerem Grzegorzem Wittem udali się na halę, gdzie odbyli typowe ćwiczenia stabilizacyjne.

W tym samym czasie trener Dariusz Pasieka przeprowadził trening z siedmioma swoimi podopiecznymi, w tym z bramkarzami Hieronimem Zochem i Andrzejem Bledzewskim.

Zawodnicy z pola: Paweł Zawistowski, Paweł Czoska, Filip Burkhardt, Rafał Siemaszko oraz wspomniany Wojciech Wilczyński najpierw trenowali grę jeden na jeden z obrońcą i wykończenie sytuacji strzałem, przy czym wszystko musiało zostać poprzedzone umiejętnym przyjęciem piłki i nadaniem akcji odpowiedniego tempa.

Po kilkunastu minutach trener zarządził przejście do ćwiczenia analogicznych akcji, tyle że w proporcjach „2 na 1”. Wszystkim biorącym w tych zajęciach piłkarzom trener Pasieka nie szczędził swoich uwag, ale również komplementów co do sposobu realizacji tego ćwiczenia. Tyczy się to również obu bramkarzy, którzy starali się ze wszystkich sił utrudnić swoim kolegom skuteczną finalizację akcji.

Na koniec poniedziałkowych zajęć cała piątka oddała kilkanaście strzałów z dystansu, po czym wszyscy mogli zejść do szatni pod warunkiem oddania celnego uderzenia… w poprzeczkę. Trzeba przyznać, że cała grupa bardzo sprawnie wykonała to zadanie, choć musieli do niego przystąpić także bramkarze.

Skubi







Poprzedni Następny

Mapa Strony