TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

06.11.2022

Centrum pomeczowe: Arka Gdynia - Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Mimo prowadzenia do przerwy, Arka nie zdołała w Gdyni wywalczyć choćby punktu w meczu przeciwko Bruk-Bet Termalice. Kolejną bramkę w sezonie zaliczył Karol Czubak, ale gole Karaska i Mesanovicia przesądziły, że komplet punktów pojechał do Niecieczy. 

 

Fortuna 1 liga - 17. kolejka sezonu 2022/23

 
Arka Gdynia - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (1:0)
Bramki: Czubak 7' - Karasek 71', Mesanović 81'

Arka: Krzepisz - Tomal, Marcjanik, Dobrotka (65' Ziemann), Stolc - Milewski (84' Żebrowski), Gol - Adamczyk, Aleman (71' Purzycki), Skóra - Czubak

 

Bruk-Bet: Loska - Zaviiskyi (81' Kukułowicz), Tekijaski, Biedrzycki, Błachewicz (70' Grabowski), Ambrosiewicz, Dombrovskyi, Radwański, Mesanović, Poliarus, Śpiewak (70' Karasek)

 

Sędzia: Karol Arys (Szczecin); VAR: Wojciech Myć (Lublin)

 

Widzów: 3361

 

 

Okoliczności porażki w Łodzi sprawiają, że strata punktów w Łodzi była bardzo bolesna. Trener Tarasiewicz na przedmeczowej konferencji podkreślał, że daje się wyczuć złość i pragnienie sportowego odreagowania za tamto rozstrzygnięcie. Spotkanie z Bruk-Bet Termaliką miało być zatem sposobem na odrobienie strat i powrót do ścisłej ligowej czołówki. Przypomnijmy też, że tym meczem zakończymy pierwszą serię spotkań sezonu, a już za tydzień zainaugurujemy rundę rewanżową.

 

Do wyjściowego składu żółto-niebieskich powrócili Christian Aleman oraz Michał Marcjanik. Wrócili także Sebastian Milewski, który ostatnio rozpoczynał spotkania na ławce rezerwowych oraz Karol Czubak, którego przed tygodniem uraz wykluczył z gry od pierwszej minuty. Zwróćmy też uwagę, że kartki wykluczyły z możliwości poprowadzenia zespołu z ławki trenera Tarasiewicza, więc rolę pierwszego szkoleniowca przejął Tomasz Wolak. Problemy kadrowe miał natomiast szkoleniowiec gości Radoslav Latal, bo aż trzech piłkarzy z powodu nadmiaru żółtych kartek wykluczyło się z udziału w tym meczu: Kadlec, Pietraszkiewicz i Poznar.

 

Pierwsze minuty rywalizacji wydawały się być dość senne, ale to dość szybko uległo zmianie. Najpierw niezły strzał z dystansu oddał Mesanović, a odpowiedź Arki otworzyła wynik meczu. Po przejęciu piłki na własnej połowie Hubert Adamczyk zagrał idealną prostopadłą piłkę w kierunku Czubaka, a ten bardzo przytomnie, widząc wychodzącego z bramki Loskę, od razu zdecydował się na strzał, który minął golkipera Bruk-Betu i wpadł do bramki!

 

Po stracie gola przyjezdni zaczęli angażować więcej sił w atakowanie naszej bramki. Kilkakrotnie rozgrywali atak pozycyjny w bezpośrednim otoczeniu pola karnego Arki, ale po posłaniu jej pod bramkę gdynianie za każdym razem potrafili oddalić niebezpieczeństwo. Gdynianie z kolei starali się szukać swoich szans w odkrytych tylnich formacjach niecieczan. Wypad ofensywny Arkowców w 21 minucie był bardzo bliski zakończenia się drugim golem, ale szczęście nie dopisało Alemanowi. Prostopadłą piłkę od Adamczyka znów przejął Czubak, ale wygoniony do skrzydła zdecydował się na zagranie wzdłuż bramki. Akcję zamykał Aleman, ale rozminął się z futbolówką!

 

W okolicach 30 minuty goście wywalczyli kilka stałych fragmentów, które wykonywał Poliarus. Arkowcy za każdym razem jednak zachowywali czujność w defensywie, nie dopuszczając do oddania groźnego strzału w kierunku swojej bramki. Wyjątek stanowił rzut rożny z 35 minuty, gdy piłka zagrana została przed pole karne, a tam opanował ją Radwański i oddał celny strzał obroniony przez Krzepisza. W 38 minucie podniosła się z miejsc gdyńska publiczność, bo z własnej połowy bardzo dalekie podanie za plecy obrońców posłał Dobrotka, a Skóra był bardzo bliski jej opanowania.

 

W 41 minucie koncentrację musiał zachować Krzepisz, bo po kolejnym stałym fragmencie wykonanym przez Poliarusa główkował Mesanović, a piłka zmierzała w kierunku spojenia słupka z poprzeczką. W ostatniej akcji przed przerwą przewagi 5 na 3 nie wykorzystali gdynianie, a trafienie „do szatni” mogło być decydujące dla dalszych losów rywalizacji.

 

Druga połowa rozpoczęła się od akcji gości i lekkiego strzału z 18 metrów Radwańskiego. Trzeba odnotować, że większość akcji Bruk-Betu konstruowana była ich lewym skrzydłem, przez co narażony na odpieranie ich ataków był Jerzy Tomal. Nasz młodzieżowiec miał tego dnia dużo pracy, ale na jego korzyść przemawiał fakt, że goście wciąż nie potrafili znaleźć sposobu na zdobycie bramki. Nie uczynili tego także w 51 minucie, gdy z 8 metrów główkował Radwański, a z interwencją zdążył Krzepisz.

 

W dalszej części meczu niewiele ciekawego działo się po obu stronach boiska, ale tylko do pewnego momentu. Częściej piłka gościła w polu karnym Arki i jak się miało okazać, goście zostali za to nagrodzeni. W 70 minucie na boisko wszedł Kacper Karasek, a już kilkadziesiąt sekund później precyzyjnym strzałem oddanym w obrębie pola karnego wyrównał wynik meczu. Nie bez znaczenia był fakt, że kilka minut wcześniej z powodu kontuzji udział w tym meczu zakończył Dobrotka, którego zastąpił Ziemann. Przetasowanie w linii obrony nigdy nie wpływa korzystnie na funkcjonowanie całej formacji i tym można w pewien sposób usprawiedliwić dopuszczenie Karaska do oddania strzału.

 

Goście poczuli krew w tym meczu i po wyrównaniu dążyli do wyjścia na prowadzenie. Bardzo  szybko dopięli swego, bo już w 81 minucie składnie wymienili kilka podań w naszym polu karnym, z czego ostatnim popisał się Poliarus, a Mesanović precyzyjnie trafił przy samym słupku. Trzy minuty później ten sam zawodnik mógł ostatecznie rozstrzygnąć losy meczu, ale w podobnej sytuacji zabrakło mu precyzji.

 

Gdy po raz kolejny zajrzało Arkowcom w oczy widmo porażki przed własnymi kibicami, gdynianie rzucili się do ataku. W 89 minucie po rzucie rożnym bardzo bliski zdobycia bramki był Janusz Gol. Nasz pomocnik wybiegł zza pleców obrońców i sprytnym strzałem głową minął bramkarza, ale też o centymetry słupek bramki.  W 91 minucie nieprawdopodobną obroną popisał się Loska, broniąc strzał z 4 metrów Żebrowskiego, ale w tej sytuacji sędzia i tak zasygnalizował pozycję spaloną podającego Adamczyka.

 

Niestety nie pierwszy raz w tym sezonie Arka doznała porażki przed własną publicznością. Tego dnia jedna bardzo udana akcja Adamczyka i Czubaka to było za mało, żeby pokonać solidną ekipę z Niecieczy. Zabrakło odrobiny geniuszu Haydary’ego, który musiał pauzować za nadmiar zółtych kartek i skuteczności w obronie w ostatniej fazie spotkania. Niestety pierwszą rundę sezonu kończymy porażką i pozostaje wierzyć, że rewanże rozpoczniemy od zwycięstwa i koniec ligowego grania w tym roku będzie bardziej optymistyczny.

 

 

Skubi 

 

 


 

 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/KONFERENCJA-PRASOWA_f0d5730c4b7ab932fea454559c0ef739.jpg

 

 

 

 


 
 
http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/STATYSTYKI-MECZU_3d27b22746ae0501ecd000696a1085fa.jpg

 

Statystyka meczu Arka Gdynia - Bruk-Bet Termalica Nieciecza

 

Bramki

1
2

Strzały

5
11

Celne

3
8
Niecelne2
3

Rzuty rożne

4

5

Faule

12

9

Spalone

3

2

Posiadanie piłki
43%57%
Rzuty wolne

11

16

Żółte kartki

0

0

Czerwone kartki

0

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore
 

 
 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/FOTOGALERIE-&-MATERIA%C5%81Y-VIDEO_56adde83f089baf0ca0f322ec2d64eb0.jpg

 

 

GALERIA ZDJĘĆ 


 

 

GALERIA ZDJĘĆ II


 

 

 


 

 

 

img

 

 

 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/thumbnail_youtube-sledz-nas_1b13dbe599e7a054596ce0c87dec7de4.jpg

 

 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony