TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

16.10.2022

Centrum pomeczowe: Ruch Chorzów - Arka Gdynia 2:4

Przełamanie Arki nadeszło w najlepszym możliwym momencie. W Chorzowie, na obiekcie niepokonanego tam tej pory Ruchu, Arka wygrała 4:2 i szybko powróciła do ścisłej czołówki ligowej tabeli. Dwa trafienia zanotował Karol Czubak, a po golu dołożyli Haydary i Adamczyk.

 

Fortuna 1 liga - 14. kolejka sezonu 2022/23

 
Ruch Chorzów - Arka Gdynia 2:4 (1:3)
Bramki: Szczepan 8'(k), Swędrowski 90+2' - Czubak 29', 43', Haydary 45+2', Adamczyk 90+5'

Ruch: Bielecki - Nawrocki (46' Piątek), Sadlok (78' Szywacz), Sikora - Szur, Janoszka (72' Pląskowski), Swędrowski, Wojtowicz - Moneta (58' Michalski), Szczepan, Kwietniewski (58' Foszmańczyk)

 

Arka: Krzepisz - Rymaniak (46' Tomal), Marcjanik, Dobrotka, Stolc (72' Ziemann) - Gol - Skóra (65' Stępień), Adamczyk, Aleman (65' Purzycki), Haydary (73' Milewski) - Czubak

 

Żółte kartki: Szczepan, Sadlok - Rymaniak, Aleman, Stolc

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa) VAR: Łukasz Szczech (Warszawa)

 

Widzów: 9300

 

 

Dość niespodziewanie wyjazd do Chorzowa okazuje się być wyjazdem do lidera Fortuna 1 Ligi. Podopieczni trenera Skrobacza swoją pozycję zdobyli jednak w pełni zasłużenie, bo pomimo faktu, że są beniaminkiem rozgrywek, grają bez kompleksów, z ogromnym zaangażowaniem i konsekwentnie realizując założenia swojego szkoleniowca. Warto zwrócić uwagę, że kadra Ruchu oparta jest wyłącznie na polskich piłkarzach i jest klasycznym przykładem mieszanki rutyny z młodością. Kilku piłkarzy doświadczonych, związanych z regionem śląskim oraz grupa młodych, ambitnych zawodników, dopiero pukających do drzwi poważniejszej piłki – to w Chorzowie daje znakomite efekty i dlatego warto mieć świadomość skali trudności zadania, przed którym stanęli tego dnia Arkowcy.

 

Gdynianie wybrali się na Śląsk, mając w pamięci deficyt punktowy w ostatnich meczach. W starciu ze Stalą sytuacji do strzelania bramek nie brakowało, ale nienajlepsza skuteczność i dwa błędy w obronie poskutkowały zaledwie jednym zdobytym punktem. To powodowało, że z Ruchem Arkowcy zagrali pod jeszcze większą presją, a spora grupa ich kibiców, która wybrała się na Cichą, liczyła na pełną pulę punktową zabraną z tego trudnego chorzowskiego obiektu.

 

Początek meczu był bardzo intensywny. W pierwszych pięciu minutach obie strony wywalczyły rzuty rożne, często posyłały piłki pod bramkę, co owocowało sporym zaangażowaniem obu bramkarzy. Niestety kluczowy moment nastąpił w szóstej minucie, gdy przy stałym fragmencie gry Rymaniak sfaulował Szczepana i gospodarze zarobili rzut karny. Piłkę na 11 metrze ustawił sam poszkodowany, a po chwili cieszył się z otwarcia wyniku tego meczu.

 

Arka spuściła głów, tylko ruszyła do odrabiania strat. Haydary pobiegł do szybkiego ataku, spod linii końcowej podał do Adamczyka, ale ten nie zdołał poważniej zagrozić Bieleckiemu. Potrafił to natomiast uczynić Skóra, który w 14 minucie uderzył mocno z ostrego kąta i sprawił problemu bramkarzowi Ruchu. Trzy minuty później cieszyliśmy się trafienia Haydary’ego, ale niestety przedwcześnie. Karol Czubak podawał do Afgańczyka w momencie, gdy ten był już za linią obrony i gol Omrana musiał zostać anulowany.

 

W 25 minucie ładna akcja Arkowców, a konkretnie Skóry na prawym skrzydle pozwoliła Adamczykowi oddać strzał w obrębie pola karnego, lecz znów na posterunku był Bielecki. Gospodarze odpowiedzieli uderzeniem głową po dośrodkowaniu z narożnika boiska, a piłka wylądowała w rękawicach Krzepisza.

 

W 29 minucie wreszcie zdołaliśmy wyrównać. Podaniami na połowie gospodarzy wymienili się Stolc z Haydary’m, Przemek dokładnie dograł do Czubaka w polu karnym, a ten zwiódł obrońcę i oddał strzał po ziemi, który jeszcze delikatnie trącił Sadlok, ale piłka finalnie zatrzymała się w siatce!

 

W 40 minucie Daniel Szczepan popisał się efektowną indywidualną akcją, którą sfinalizował strzałem z 16 metrów, co skutecznie przyblokował Dobrotka i gospodarze mogli się cieszyć tylko z rzutu rożnego.

 

Końcówka pierwszej odsłony meczu to popis Arki Gdynia, a zwłaszcza Omrana Haydary’ego. W 43 minucie Afgańczyk zmusił do błędu Nawrockiego, odebrał mu piłkę, wymienił się podania mi z Czubakiem, który z 8 metrów skierował piłkę do bramki! Kibice w Chorzowie jeszcze nie ochłonęli po tym, co się wydarzyło, a Afgańczyk znów przypomniał, jakie posiada umiejętności. Przejął w polu karnym podanie od Alemana i uderzył z powietrza w samo okienko bramki Bieleckiego! Cicha ucichła, a my mogliśmy w doskonałych humorach oczekiwać na drugą połowę meczu.

 

Na drugie 45 minut wyszliśmy z jedną zmianą w składzie: za Rymaniaka, który miał na swoim koncie żółtą kartkę, pojawił się Jurek Tomal. Pierwsi groźniejszą akcję przeprowadzili gospodarze, a konkretnie Sadlok, który po stałym fragmencie oddał strzał nad poprzeczką. Arkowcy starali się kontrolować przebieg gry, nie szarżując tempa, ale też nie prowokując sytuacji z liczebną przewagą Ruchu pod naszym polem karnym. Mimo to w 61 minucie chorzowianie wywalczyli rzut wolny z 19 metrów, który na nasze szczęście na strzał w mur zamienił Janoszka.

 

W 65 minucie z urazem boisko opuścił Aleman, którego zastąpił Purzycki. Ekwadorczyk w tym meczu pełnił bardzo istotną rolę we wszystkich akcjach ofensywnych, a z jakim skutkiem, to wystarczy spojrzeć na wynik. Niestety Aleman to nie był jedyny zawodnik, który opuścił plac gry z powodu kontuzji – drugim okazał się Przemek Stolc, który już w pierwszej połowie chwytał się za kolano. Na boku obrony zameldował się w tej sytuacji Marcel Ziemann.

 

W ostatnim kwadransie Michał Marcjanik miał dwukrotnie okazję, aby po rzucie rożnym głową oddać strzał na bramkę Ruchu. Za pierwszym razem, mimo dość czystej pozycji, nie trafił czysto w piłkę. Za drugim było już lepiej, ale zadanie skutecznie utrudnili mi obrońcy. Chorzowianie próbowali się odgryźć czymś groźnym po rzutach rożnych pod naszą bramką, ale również bez efektu.

 

Im bliżej końca, tym pewniej na boisku spisywali się gdynianie, a zawodnicy Ruchu nie potrafili znaleźć sposobu na złamanie mądrze ustawionych zawodników Arki. Tym bardziej niespodziewana była bramka Swędrowskiego w doliczonym czasie gry, co dało jeszcze cień szansy gospodarzom na korzystny wynik. Zrobiło się 2:3, więc gdy Ruch wywalczył rzut rożny, a w nasze pole karne powędrował Bielecki, wystarczyło wybić piłkę i skierować ją do Adamczyka. Tak się stało – Milewski z wyczuciem podał piłkę, a Adamczyk pobiegł z nią od własnej połowy i umieścił w pustej bramce!

 

Nareszcie doczekaliśmy się bardzo dobrego meczu w wykonaniu żółto-niebieskich. Meczu, w którym byliśmy skuteczni, mieliśmy pomysł na wykorzystywanie słabych ogniw rywala i w którym górę wzięła wysoka jakość piłkarska naszych zawodników. Pozostaje wierzyć, że ten poziom uda się teraz utrzymać i przełożyć na mecz przed własną publicznością.   

 

 

 



WYBIERZ ZAWODNIKA MECZU

 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/KONFERENCJA-PRASOWA_f0d5730c4b7ab932fea454559c0ef739.jpg

 


 

 


 
 
http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/STATYSTYKI-MECZU_3d27b22746ae0501ecd000696a1085fa.jpg

 

Statystyka meczu  Ruch Chorzów - Arka Gdynia

 

Bramki

2
4

Strzały

11
8

Celne

7
7
Niecelne4
1

Rzuty rożne

13

5

Faule

14

12

Spalone

1

2

Posiadanie piłki
47%53%
Rzuty wolne

13

15

Żółte kartki

2

3

Czerwone kartki

0

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore
 

 
 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/FOTOGALERIE-&-MATERIA%C5%81Y-VIDEO_56adde83f089baf0ca0f322ec2d64eb0.jpg

 

 

 

 

GALERIA ZDJĘĆ 

 

 


 


 

 

 

img

 

 

 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/thumbnail_youtube-sledz-nas_1b13dbe599e7a054596ce0c87dec7de4.jpg

 

 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony