TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

14.11.2021

Fortuna 1 liga: Sandecja Nowy Sącz- Arka Gdynia 3:1

Porażką zakończył się ostatni mecz Arki w jesiennej rundzie Fortuna 1 Ligi. W Niepołomicach musieliśmy uznać wyższość Sandecji Nowy Sącz, która prowadzenie objęła po rzucie karnym podyktowanym za faul już w pierwszej minucie spotkania. Choć do wyrównania doprowadził Bednarski, to kolejne dwa trafienia zanotowali gospodarze i dopisali trzy punkty do swojego konta.

 

Fortuna 1 liga - 17 kolejka sezon 2021/22: 

 

Sandecja Nowy Sącz - Arka Gdynia 3:1 (2:1)

Bramki: Sovsić 3'(k), Wolny 36', Rudol 86' - Bednarski 20'

 

Sandecja: Pietrzkiewicz - Piter-Bućko, Boczek, Rudol, Słaby - Chmiel, Sovsić, Maissa Fall, Szczepanek (77' Zych), Janicki (77' Małkowski) - Wolny

 

Arka: Kajzer - Kasperkiewicz, Marcjanik, Memić, Hiszpański - Milewski, Bednarski (76' Deja) - Stępień (64' Rosołek), Adamczyk, Siemaszko (82' da Silva) - Czubak

 

Żółte kartki: Janicki, Małkowski (dwie) - Kasperkiewicz

Czerwona kartka: Małkowski (89' za dwie żółte)

 

Sędzia: Konrad Kiełczewski (Białystok)

 

Widzów: 120

 

 

Arka udała się do Niepołomic, aby tam zmierzyć się z Sandecją Nowy Sącz. Na boisku Sandecji w tym momencie nie można było rozgrywać meczów ligowych, dlatego spotkanie finalizujące pierwszą rundę w Fortuna 1 Lidze odbyło się właśnie w nieodległych od Nowego Sącza Niepołomicach.

 

W wyjściowym składzie żółto-niebieskich próżno było szukać Martina Dobrotki, który musiał odcierpieć przymusową pauzę za nadmiar żółtych kartek. W jego miejsce do składu wskoczył Haris Memić dla którego było to trzecie spotkanie w tym sezonie ligowym, ale dopiero pierwsze w wyjściowym składzie. Gospodarze do spotkania przystąpili wzmocnieni powrotem Tomasza Boczka, który musiał odpoczywać we wcześniejszym meczu Sandecji z Chrobrym, przegranym przez nowosądeczan 0:1.

 

Spotkanie rozpoczęło się w sposób najgorszy z możliwych dla gdynian. Już w pierwszej minucie Sandecja wprowadziła piłkę w nasze pole karne, a wspomniany Memić spóźnił się interwencją i trafił w nogi rywala. Piłkę na 11 metrze ustawił Sovsić i pewnym uderzeniem pokonał Kajzera…

 

Zaskoczeni tak niekorzystnym dla siebie początkiem rywalizacji Arkowcy, dali się zaskoczyć także w 6 minucie, gdy do piłki w polu karnym doszedł Wolny. Napastnik Sandecji spróbował uderzyć przewrotką na naszą bramkę i niewiele się pomylił, bo piłka przeszła kilkanaście centymetrów nad poprzeczką naszej bramki. Podopieczni Tarasiewicza po raz pierwszy podeszli pod bramkę Sandecji w 10 minucie, gdy wywalczyli rzut rożny. Ta sytuacja zakończyła się strzałem Bendarskiego sprzed szesnastki, ale zablokowanym przez gospodarzy.

 

Pięć minut później akcję w swoim stylu przeprowadził Stępień. Po rozegraniu futbolówki z Kasperkiewiczem,  nasz młodzieżowiec dotarł do linii końcowej, a później dograł na środek pola karnego, gdzie jednak piłka padła łupem obrońcy Sandecji. W 17 minucie po kolejnym przewinieniu Memicia, z rzutu wolnego strzelał Janicki, lecz trafił w mur zbudowany z gdyńskich piłkarzy.

 

W 20 minucie przyszło wyrównanie. Z rzutu wolnego spod linii bocznej dośrodkował Adamczyk, piłkę wybitą przez obrońców na 16 metr przejął Bednarski, a chwilę później popisał się świetnym, precyzyjnym strzałem przy słupku! To drugie trafienie tego piłkarza w żółto-niebieskich barwach! Odpowiedź Sandecji mogła nadejść już 4 minuty później, ale fenomenalnie między słupkami spisał się Kajzer. Do piłki zagranej z lewego skrzydła doszedł w naszym polu karnym Wolny – oddał mocny strzał głową, lecz interwencja Kajzera była najwyższej klasy!

 

W 28 minucie szybką akcję przeprowadzili gdynianie. Z prawej strony pognał Stępień, który spróbował dograć do wbiegającego w szesnastkę Czubaka, jednak naszego napastnika dokładnie przypilnowali gospodarze i podanie zostało przecięte. W kolejnej akcji znów pokazał się Bednarski, ale tym razem jego strzał zza pola karnego skierowany był w środek bramki, więc Pietrzkiewicz spokojnie mógł złapać piłkę.

 

Arka powoli przejmowała inicjatywę w tym meczu, ale to Sandecja znów objęła prowadzenie. Akcję lewym skrzydłem przeprowadził Słaby, który dośrodkował w nasze pole karne. Wyskoczyli w górę obrońcy Arki, ale piłka spadła pod nogi Wolnego, który bez zastanowienia oddał strzał, a piłka między nogami Kajzera wpadła do bramki…

 

Gospodarze chcieli pójść za ciosem i już dwie minuty później bardzo groźny strzał oddał Chmiel, lecz szczęśliwie dla nas niecelny. Arka chciała odpowiedzieć akcją Siemaszki, który jednak z lewej strony dośrodkował wprost w ręce Pietrzkiewicza. W doliczonym czasie do pierwszej połowy jeszcze raz pokazał się Siemaszko, ale tym razem Artur próbował strzelać, co jednak zostało zablokowane przez nowosądeczan.

 

Po zmianie stron na ciekawszą akcję gdynian czekaliśmy do 52 minuty. Adamczyk wyprowadził piłkę z własnej połowy boiska, a po zbliżeniu się do pola karnego Sandecji podał do Siemaszki. Gdyński skrzydłowy zszedł z piłką do środka, ale zamiast oddać strzał na bramkę nieudanie dograł w szesnastkę. W 56 minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny z ok. 25 metrów na wprost bramki Kajzera, który wykonał Chmiel, lecz piłkę posłał wprost w gdyński mur. Kilka chwil później Janicki w zaskakujący sposób próbował pokonać Kajzera, uderzając spod linii bocznej boiska, lecz gdyński bramkarz zdążył z interwencją.

 

W 62 minucie Maissa Fall doszedł do piłki w polu karnym Arki i bez zastanowienia oddał strzał, po którym piłka poszybowała wysoko ponad naszą bramką. Cztery minuty później po rzucie rożnym dla Arki piłka została wybita na 17 metr, gdzie czekał na piłkę Hiszpański. Fabian oddał mocny i celny strzał, jednak w sam środek bramki, co z problemami, ale ostatecznie obronił Pietrzkiewicz. Chwilę później bardzo szybki atak wyprowadzili gospodarze, który finalizowany był najpierw strzałem Wolnego, a po chwili poprawiał Janicki, ale za każdym razem skutecznie blokowali te uderzenia gdynianie.

 

W 74 minucie świetną akcją w polu karnym popisał się Janicki. Najpierw doskonałe opanował piłkę zagraną z głębi pola, jednym zwodem oszukał Marcjanika i oddał celny strzał kapitalnie obroniony przez Kajzera. Janicki próbował jeszcze dobijać, ale także tym razem musiał uznać wyższość bramkarza z Gdyni. Kilka minut później wzdłuż pola bramkowego zagrał Wolny, lecz nie było komu wepchnąć piłki do naszej bramki.

 

W 86 minucie losy meczu zostały praktycznie rozstrzygnięte. Gospodarze weszli z piłką w nasze pole karne, ta trafiła do Małkowskiego, którego strzał udało się zablokować i wybić piłkę poza szesnastkę. Na 20 metrze stał jednak Rudol, który oddał kapitalny strzał z powietrza, a Kajzer pozostał bez szans na skuteczną interwencję. Na przebieg rywalizacji nie mogła w znaczący sposób wpłynąć nawet czerwona kartka dla Małkowskiego w 89 minucie, który w kilka chwil od wejścia na boiska zgarnął dwa żółte kartoniki. W doliczonym czasie to gospodarze byli bliżsi strzelenia czwartej bramki, ale Wolny nie potrafił skutecznie zakończyć swojej akcji.

 

Sandecja swoją postawą w tym meczu potwierdziła, że nie przez przypadek znalazła się w czołówce pierwszoligowej tabeli. Arka z kolei nie uchroniła się przed kilkoma poważnymi błędami, z których jeden miał miejsce już w pierwszej minucie spotkania. Choć udało się później doprowadzić do wyrównania, to jednak Sandecja wykazała się dużą determinacją i skutecznością pod naszą bramką, co pozwoliło jej cieszyć się z wygranej po ostatnim gwizdku sędziego.  

 


Arkadiusz Skubek 

 

 

 



 
 
 
 

 


 
 

 

Statystyka meczu Sandecja Nowy Sącz - Arka Gdynia

 

Bramki

3
1

Strzały

11

3

Celne

6
3
Niecelne5
0

Rzuty rożne

7

4

Faule

24

14

Spalone

1

1

Posiadanie piłki
45%55%
Rzuty wolne

15

25

Żółte kartki

3

1

Czerwone kartki

1

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore
 

 
 

 

 GALERIA ZDJĘĆ

 

  

 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony