TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

24.06.2020

Arka wciąż nie zatonęła. Znakomity mecz w Gdyni

Bohaterem spotkania w meczu przyjaźni został Maciej Jankowski, który zdobył dwie bramki dla gospodarzy. Zagłębie mimo osłabienia walczyło o remis do ostatniej minuty, ale komplet punktów zostaje w Gdyni.

 

Ci co oglądali dwa ostatnie mecze piłkarzy Ireneusza Mamrota, wiedzieli, że zdecydowanym faworytem wtorkowego starcia było Zagłębie Lubin. Miedziowi są niemal pewni utrzymania w lidze, co nie oznaczało łatwej przeprawy dla gdynian, którzy dla odmiany punktów potrzebują równie mocno co tlenu.

 

Czas zmienników

Zarówno Ireneusz Mamrot, jak i Martin Sevela musieli zastąpić kilku swoich podstawowych zawodników. Trener Arki w dalszym ciągu nie mógł skorzystać z Pavelsa Steinborsa i Marko Vejinovicia. Łotysz jeszcze przed meczem z Wisłą Kraków odczuwał ból w łydce, ale razem ze sztabem zdecydował, że stanie między słupkami. Jak się okazało ten występ tylko pogorszył sytuację golkipera Arki.

 

Zabrakło go już w spotkaniu z Wisłą Płock (0:0). Przed meczem z Zagłębiem bramkarz przeszedł badania diagnostyczne, które wykazały naderwanie mięśnia płaszczkowatego łydki. To oznacza, że Łotysza czeka nieco dłuższa przerwa. Najszybszy możliwy powrót, to spotkanie z Koroną Kielce. W ostatniej kolejce udanie zastąpił go Marcin Staniszewski, który debiutował w ekstraklasie. Zagłębie przyjechało do Gdyni bez Sasy Balicia, Lubomira Guldana, Jewgienija Baszkirowa i Damiana Oka. Ostatni z wymienionych leczy kontuzję, pozostali pauzowali za kartki.

 

Skuteczna Arka

Absencje sprawiły, że na lewej obronie musiał zagrać Jakub Tosik – nominalny defensywny pomocnik. Natomiast parę stoperów stworzyli Bartosz Kopacz i Dominik Jończy. Obrońcy nie ustrzegli się jednak błędów. Najpierw Alan Czerwiński zagrał piłkę ręką i po analizie VAR Paweł Raczkowski podyktował jedenastkę dla gospodarzy. Pod nieobecność etatowego wykonawcy rzutów karnych do piłki podszedł Michał Nalepa, który zmylił Dominika Hładuna.

 

Do tego momentu bliższe objęcia prowadzenie było Zagłębie, ale koledzy Filipa Starzyńskiego nie potrafili wykorzystać jego dośrodkowań. Lider Miedziowych postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i tym razem to on uderzał głową, ale jego strzał minimalnie minął słupek arkowców. Zamiast wyrównania gospodarze podwyższyli prowadzenie. Piłkę na własnej połowie stracił Jończy, ta dotarła do Serrarensa, który wyłożył ją do pustej bramki Maciejowi Jankowskiemu.

 

To nie był jednak koniec emocji w tej części gry. Już w doliczonym czasie bramkę kontaktową zdobył dla gości Bartosz Białek, który przytomnie zachował się po podaniu Starzyńskiego. W dwóch ostatnich spotkaniach Arka oddała łącznie trzy celne strzały, tyle samo co w pierwszej połowie spotkania z Zagłębiem.

 

Dramatyczna końcówka

Gdy na pół godziny przed końcem piłka zatrzepotała w siatce Zagłębia wydawało się, że losy spotkania są już rozstrzygnięte. Oskar Zawada zdobył swoją premierową bramkę w barwach Arki i pierwszą w tym sezonie. Radość napastnika z przełamania była jednak przedwczesna, sędzia po konsultacji z wozem VAR słusznie nie uznał trafienia. To z kolei podziałało motywująco na gości. Najpierw stan meczu wyrównał Dejan Drazić.

 

Serb efektownym strzałem zza pola karnego nie dał szans Staniszewskiemu. To drugie trafienie Serba w sezonie. Zanim Arka się otrząsnęła mogła przegrywać. Dwie minuty po bramce wyrównującej Damjan Bohar trafił w słupek, a dobitka Sasy Zivca była niecelna. To z kolei obudziło gospodarzy.

 

Po akcji oskrzydlającej Młyński dograł piłkę do Jankowskiego, który zdobył swoją drugą bramkę tego dnia i siódmą w bieżących rozgrywkach. Warto przypomnieć, że duet Młyński – Jankowski zapewnił Arce zwycięstwo w grudniowym spotkaniu z Zagłębiem. Piłkarze Seveli się nie poddali, nawet po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce dla Alana Czerwińskiego. Gospodarze mocno się cofnęli, ale szczęście było dzisiaj po ich stronie. Arka dopisuje niezwykle cenne trzy punkty i zachowuje szanse na pozostanie w ekstraklasie.

 

Jakub Treć

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony