TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

23.04.2014

Piłkarze po meczu: Poprawić z Bełchatowem!

Żółto - niebiescy wygrali bardzo ważne spotkanie z Górnikiem Łęczna 2:1. Do przerwy drużyny bezbramkowo remisowały, po przerwie wynik otworzył Bartosz Ślusarski, a na dwa zero podwyższył z rzutu karnego Mateusz Szwoch.

 

W tym meczu mieliśmy emocje, bramki, żółte i czerwone kartki. Oba zespoły kończyły spotkanie w dziesiątkę. W końcowych minutach spotkania kontaktową bramkę zdobył Górnik i doprowadził do nerwowej dla Arki końcówki.

 

Mateusz Szwoch:

 

Niepotrzebne te nerwy ponieważ wygrywaliśmy 2:0 i prowadziliśmy ten mecz, z przewagą jednego zawodnika. Taka jest piłka, że w ciągu sekundy może się wszystko zmienić. Najważniejsze, że udało się wygrać. Doliczone 5 minut to były chyba najdłuższe dla nas minuty w tym sezonie.

Myślę, że pierwsza połowa także nie była zła w naszym wykonaniu. W pierwszej połowie zmęczyliśmy chyba łęcznian, a w drugiej połowie postawiliśmy kropkę nad i. Cieszy nas to, że stwarzaliśmy sobie sytuacje i nie były to przypadkowe akcje. Paweł Wojowski wyszedł sam na sam, potem trafił w słupek, myślę że zagrał bardzo dobre spotkanie. 

Plan wykonaliśmy w 100% wygraliśmy z Górnikiem i teraz czas poprawić z Bełchatowem. Jak się tak stanie to będzie fantastycznie.

 

Adrian Budka:

 

Najważniejsze, że są trzy punkty. Przed meczem mówiłem, że wierzymy w swoje umiejętności i to pokazaliśmy w tym meczu. Zespół zagrał bardzo dobre spotkanie i przeważał w każdym aspekcie gry. Pierwsza połowa... nie zdobyliśmy bramki, chociaż sytuacje były. W drugiej kwestią czasu było kiedy piłka wpadnie do siatki. Wielkie brawa dla chłopaków.

 

Żadne spotkanie nie jest łatwe, na pewno Bełchatów jest mocny, ale my także mamy swoje atuty. Musimy wyjść na boisko i pokazać na co nas stać. Wiadomo, że GKS ma kim straszyć, wiemy na co ich stać i na co nas stać. Na pewno pomogą nam kibice, których jest 4-5 tysięcy, a słychać ich jakby było dwa razy tyle.

 

Krzysztof Sobieraj:

 

Najważniejsze, że udało się wygrać, ale z przebiegu gry na pewno byliśmy zespołem lepszym. Przynajmniej ja miałem takie odczucie z boiska. Graliśmy z dobrym zespołem, ale my także jesteśmy silni. Myślę, że to rozstrzygnie się pomiędzy Górnikiem, GKS- em i nami. Mam nadzieję, że to my na koniec się będziemy cieszyć.

 

Myślę, że dziś ani jedna ani druga drużyna nie może mieć pretensji do sędziego. Ja zszedłem z powodu naciągnięcia mięśnia, lekki uraz, nie warto było ryzykować. Myślę, że na Bełchatów będzie wszystko dobrze.

 

rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski 








Poprzedni Następny

Mapa Strony