TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

12.04.2014

Piłkarze po meczu: Chcieliśmy wygrać za wszelką cenę.

Żółto - niebiescy w spotkaniu z GKS -em Katowice pokazali się z bardzo dobrej strony. Wygrana 3:0 na pewno cieszy, ale cieszyć musi także gra "Arkowców". Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Mateusz Szwoch, a jedną dołożył Bartosz Ślusarski.

 

Tomasz Jarzębowski:

 

W ostatnich spotkaniach żadnego kryzysu nie było, rozmawialiśmy w szatni i byliśmy pewni, że wszystko jest dobrze. Z Zagłębiem Lubin to był mecz jaki był, w okrojonym składzie, więc się tym nie przejmowaliśmy. Dziś wyszliśmy na boisko pewni i skoncentrowani, wiedzieliśmy jakie problemy ma GKS wewnątrz drużyny. Zagraliśmy bardzo dobry mecz i to wykorzystaliśmy.

 

Ja zagrałem 60 minut, to był drugi mecz po powrocie. Dwa miesiące miałem przerwę, myślę że nie było źle. Wiadomo trzeba trochę jeszcze wybiegać, ale najlepiej dochodzi się do dyspozycji rozgrywając spotkania. Czekamy aż pozostali dojdą do formy, bo rywalizacja na pewno podnosi poziom.

 

Radosław Pruchnik:

 

Nie było dla nas niespodzianką, że byliśmy dziś tak skuteczni. Wiadomo każda passa się kończy i dziś zdobyliśmy trzy bramki. Mnie jednak nie wynik cieszy najbardziej, a to że jako zespół zagraliśmy bardzo mądrze. Potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, a to bardzo ważne w kontekście walki o awans.

 

Jako zespół jesteśmy monolitem i nie ma zawodników którzy się obrażają, że nie grają w pierwszym składzie. Doskonale wiedzą, że mogą dać jakość wchodząc nawet na parę minut. Myślę, że już nie raz udowodniłem, że niezależnie czy gram 30 minut czy całe spotkanie to daję z siebie sto procent.

 

Najważniejsze, że do następnych spotkań przystępujemy optymistycznie. W meczu z Zagłębiem na pewno będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony. A to, że takie straty są do odrobienia nie raz pokazały rozgrywki pucharowe. Każdy mecz jest inny, a ten będzie o tyle szczególny, że poprzedza trzy bardzo ważne dla nas mecze ligowe.

 

Mateusz Szwoch:

 

Do jedenastek wyznaczony jestem ja i Bartek Ślusarski, po tym jak sędzia odgwizdał karnego to ja wziąłem piłkę. Bartek nie miał nic przeciwko, jakby miał to z racji doświadczenia pewno bym odstąpił mu wykonywanie karnego.

 

Wyszliśmy na mecz z zamiarem agresywnej gry. Może cieszyć, że utrzymywaliśmy to wysokie tempo przez większość spotkania. Dziś chcieliśmy wygrać za wszelką cenę i to było chyba widać.

 

rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski 








Poprzedni Następny

Mapa Strony