TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

27.10.2013

Piłkarze po meczu: Poszliśmy za ciosem.

Wysokie zwycięstwo Arki oglądali kibice z Gdyni oraz zaprzyjaźnieni z Krakowa. Wśród nich były zawodnik Arki Miroslav Bożok - posiadacz karnetu kolekcjonerskiego na ten sezon. "Miro" przyniósł naszym zawodnikom potrzebne szczęście, lecz to oni potrafili od stanu 0:1 zadać aż 5 trafień gospodarzom, co nie zdarzyło się Arce na wyjeździe od 2003 roku.

 

Mateusz Szwoch:

 

- Słabo zaczęliśmy ten mecz, pomimo tego, że spodziewaliśmy się, że Puszcza ruszy do ataków od pierwszej minuty. Przespaliśmy pierwsze pół godziny, ale do gry poderwał nas Tomek Jarzębowski swoim golem. Pociągnął naszą grę i od tego momentu gra zaczęło się to wszystko układać po naszej myśli.

 

Nie chcę mówić, że moja forma idzie do góry, bo wszyscy pamiętamy, co było jeszcze kilkanaście dni temu. Faktycznie jednak trzy ostatnie mecze zagrałem w miarę równo i zobaczymy, jak to będzie wyglądało w następnych spotkaniach. Za tydzień nie pozostaje nam nic innego, jak pójść za ciosem i wyciągnąć się z tego dołka na dobre.

 

Radosław Pruchnik:

 

- Słabszy początek w tym meczu to efekt tego, że musieliśmy się dostosować do warunków, które zastaliśmy w Niepołomicach, a niezbyt często mamy okazje w takich grać. Straciliśmy jako pierwsi gola, ale pokazaliśmy charakter i szybko odpowiedzieliśmy bramką, a potem poszliśmy za ciosem, zdobyliśmy drugiego gola i dzięki temu mogliśmy pełni optymizmu zejść do szatni na przerwę.

 

Bardzo dobry występ zanotował Mateusz Szwoch, który dziś zagrał za plecami Arka Aleksandra. Widać, że ten chłopak z meczu na mecz wygląda coraz lepiej i będziemy z niego mieli coraz więcej pożytku.

 

Zespół Puszczy zbiera doświadczenie na tym poziomie rozgrywek, próbują się uczyć gry w pierwszej lidze. Należy im się szacunek, bo ciężko zapracowali na awans do pierwszej ligi i to nie ich wina, że nie mają tu najlepszej infrastruktury.

 

Za tydzień mecz z Chojniczanką i trzeba go będzie wygrać. Trudno już teraz powiedzieć, jak ten mecz będzie wyglądał, ale spodziewam się twardej i ostrej gry z ich strony, więc i my wtedy będziemy musieli podostrzyć. Zrobimy wszystko, żeby zdobyć kolejne trzy punkty.

 

 

rozmawiał: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony