Aktualności
01.01.2026
Nowy rok powitany: Arka obroniła Puchar!
Arka obroniła noworoczny Puchar Oldbojów, tym razem pokonując Bałtyk Gdynia 3:1 (0:1). Bramki zdobywali Marcus da Silva i Rafał Siemaszko.
Derby noworoczne oldbojów nr 36 - grano 2 x 40 min.:
Arka Gdynia - Bałtyk Gdynia 3:1 (0:1)
Bramki: da Silva - 2 ( 54', 56' karny), Siemaszko 73' - Wierzchołowski 38'
GALERIA

Arka: Głąbiński (49' Cieślik) - Wiśniewski, Michał Freiberg, Hoppe, Maczkowski - Hartman, Ulanowski, Turski - da Silva, Siemaszko
Trener: Jacek Kaszubowski
Zmiennicy: Wilczyński, Meronow, Marcin Rumian, Pawlicki, Galiński, Glaza, Kaszubowski

Bałtyk: Chamera - Komorowski, Cybulski, Dubicki, Marek Cirkowski - Ziemak, Paweł Budziwojski - Bodzak, Broner, Sikora - Skrzypczak
Trener: Andrzej Bussler
Zmiennicy: Filip Żemojtel, Wasielewski, Złonkiewicz, Wierzchołowski, gronowski, Kociński, Sobczak, Adamus, Ramatowski, Czuk

Sędziowali: Daniel Szajerski (główny) oraz Adam Grabowski i Karol Witkowski

Zwycięsko rozpoczęli nowy rok oldboje Arki Gdynia. Tym razem pokonali Bałtyk 3:1. Do obrony pucharu wystarczał remis, ale trener Jacek Kaszubowski zapowiadał walkę o zwycięstwo.

W samo południe obie ekipy spotkały się na Narodowym Stadionie Rugby. Uroczystego otwarcia meczu dokonał Czesław Boguszewicz - trener drużyny, która zdobyła Pucharu Polski w 1979 roku.

W składzie Arki tym razem z powodu przeziębień brakowało najstarszych uczestników tych spotkań, legendarnych Włodzimierza Żemojtela i Tomasza Korynta.
Ten drugi z boku w towarzystwie min. Jacka Pietrzykowskiego i Czesława Boguszewicza oraz prezesa Wojciecha Pertkiewicza, prezesa SI Arka Krzysztofa Rybickiego, a także Dariusza Mierzejewskiego, Marka Gaduły i Pawła Bienia, przyglądał się zmaganiom młodszych kolegów z boku.

Na stadionie pojawił się także były zawodnik Arki i Bałtyku Andrzej Bledzewski.

Na trybunach aktywnie wspierała zawodników spora grupa żywo reagujących kibiców.

Spotkanie było niezwykle zacięte. Początkowo wydawało się, że mający nieco młodszy skład Bałtyk rozstrzygnie je na swoją korzyść. Arka miała jednak w składzie Marcusa da Silve i Rafała Siemaszkę. To oni przesądzili o wygranej.

Potwierdzeniem tego był przebieg pierwszej połowy i prowadzenie rywali. Wprawdzie Arka stworzyła sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, ale w 10 minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Rafał Siemaszko, a w 19 minucie bramka grającego aktualnego Posła RP została nie uznana ze względu na pozycję spaloną.
Także w 26 minucie po wrzutce z prawej strony Rafała Murawskiego, popularny „Siema” minimalnie spóźnił się do piłki.
Bałtyk stworzył sobie jedną groźniejszą sytuację w 29 minucie. Gdy Daniel Czuk w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Andrzejem Głąbińskim.
Także w 26 minucie po wrzutce z prawej strony Rafała Murawskiego, popularny „Siema” minimalnie spóźnił się do piłki.
Bałtyk stworzył sobie jedną groźniejszą sytuację w 29 minucie. Gdy Daniel Czuk w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Andrzejem Głąbińskim.

W 37 minucie. Bałtyk stworzył sobie kolejne sytuacje. Najpierw Wierzchowski strzelał pod poprzeczkę i świetną interwencją popisał się ponownie Głąbiński. Po chwili Gronowski strzelił głową wprost w ręce bramkarza Arki.

Minutę później po wrzutce Czuka z prawej strony, uderzeniem głową prowadzenie dla Bałtyku uzyskał Michał Wierzchowski.
Do przerwy prowadził Bałtyk 1:0. W przerwie w szatni Arki grający trener Jacek Kaszubowski uspokałaj swoich zawodników. Apelował, aby grać „swoje” i przekuć stwarzane sytuacje na bramki.
Początek drugiej połowy był jeszcze w miarę spokojny. Natomiast potem nastąpiły 2 minuty, w których Arkowcy całkowicie zdominowali swoich rywali.

Najpierw w 54 minucie Marcus da Silva po podaniu Michała Freiberga przyjął piłkę stojąc bokiem do bramki. Ta spadła mu posłusznie na nogę i uderzeniem po ziemi strzelił gola dającego wyrównanie.
Minutę później Murawski pod swoim polem karnym wybijał piłkę, która …trafiła w poprzeczkę. Zamiast 1:2 dla Bałtyku zrobiło się jednak po chwili 2:1 dla Arki!
Minutę później Murawski pod swoim polem karnym wybijał piłkę, która …trafiła w poprzeczkę. Zamiast 1:2 dla Bałtyku zrobiło się jednak po chwili 2:1 dla Arki!

Szybka kontra w wykonaniu Siemaszki została powstrzymana przez bramkarza faulem w polu karnym. Rzut karny na bramkę zamienił pewnym strzałem da Silva.

Arka nadal dominowała. W 66 minucie Murawski z prawej strony uderzył minimalnie obok słupka bramki Bałtyku.
W 68 minucie aż 3 zawodników mogło trafić do siatki. Kolejno byli to: da Silva, Murawski oraz Siemaszko.
W 68 minucie aż 3 zawodników mogło trafić do siatki. Kolejno byli to: da Silva, Murawski oraz Siemaszko.

Co nie udało się wówczas nastąpiło w 73 minucie. Arkadiusz Glaza udanym wślizgiem odebrał na środku boiska piłkę rywalom. Prostopadłym podaniem uruchomił Marcusa. Ten pognał na bramkę rywali. W sytuacji sam na sam trafił w ręce broniącego w drugiej połowie w bramce Bałtyku Macieja Czyżniewskiego. Dobitkę do pustej bramki zamienił na trzecią bramkę dla Arki Siemaszko.

Do końca meczu Bałtyk nie był w stanie już zagrozić bramce żółto-niebieskich.

Mecz zakończył się zwycięstwem Arki, które automatycznie dało obronę Pucharu oldbojom Arki.

Koledzy obok wygranej sprawili także zaległy urodzinowy prezent, obchodzącemu 26 grudnia 70-te urodziny Andrzejowi Głąbińskiemu.
Przez ostatnie dwa dni obfite opady śniegu sprawiły, że było trochę niepokoju o warunki w jakich mógłby się ten mecz odbywać. Dzięki zaangażowaniu grającego w oldbojach Bałtyku Daniela Czuka, murawa została perfekcyjnie odśnieżona wczoraj oraz dzisiaj z samego rana. Podziękowania dla Daniela od wszystkich uczestników meczu, a także dla Gdyńskiego Centrum Sportu za udostępnienie obiektu.
tr








































