TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TikTok Arka LinkedIn NO10 Nocny Bieg Świętojański Stowarzyszenie Inicjatywa Arka Betclic


Aktualności

img

04.04.2025

Centrum pomeczowe: Kotwica Kołobrzeg - Arka Gdynia 0:1

Aż do trzeciej minuty doliczonego czasu gry musieliśmy czekać na rozstrzygnięcie meczu w Kołobrzegu. Wtedy bramkę na wagę trzech punktów zdobył Marc Navarro, dzięki czemu żółto-niebiescy umocnili się na pozycji lidera Betclic 1 Ligi! To było szóste spotkanie w tym roku bez straconej przez gdynian bramki i dwunaste kolejne bez porażki.

 

26. kolejka - Betclic 1 liga

Kotwica Kołobrzeg - Arka Gdynia  0:1 (0:0)
Bramki: Navarro 90+3'
 
Kotwica: Kozioł - Kostevych, Wełna, Cywiński, Musolitin, Ramos, F. Oliveira (68' Kort), Kreković (85' Skiba), Kurowski (85' Lasek), Perez, Kozłowski (81' Sadowski)
 
Arka: Węglarz - Navarro, Marcjanik, Hermoso, Gojny - Gaprindaszwili, Sidibe (55' Rzuchowski), Kocaba, J. Oliveira (55' Ratajczyk) - Kocyła (74' Skóra), Sobczak (79' Majchrzak)
 

Żółte kartki: F. Oliveira, Musolitin - Sidibe

 

Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock); VAR: Paweł Pskit (Łódź)

 

Widzów:


Arka była zdecydowanym faworytem meczu w Kołobrzegu i trudno się temu dziwić, skoro przystępowała do niego z pozycji lidera Betclic 1 Ligi, gospodarze w tym roku jeszcze nie wygrali, a pierwszy mecz w tym sezonie obu ekip zakończył się wygraną żółto-niebieskich 5:0. Jeśli jednak ktoś liczył na łatwą wygraną zespołu trenera Szwargi, to musiał pamiętać o tym, że Kotwica, mimo wszystkich problemów, które targają tym klubem, potrafiła urwać punkt Polonii Warszawa i bardzo nieznacznie ulec Wiśle Kraków. Musieli o tym przede wszystkim pamiętać zawodnicy Arki i nastawić się na bardzo trudne starcie w Kołobrzegu.

 

Tym razem szkoleniowiec Arki nie przeprowadził żadnej korekty w składzie w porównaniu do tego, który rozpoczął niedzielny mecz z Miedzią. Za tamto spotkanie gdynianie byli obsypani mnóstwem zasłużonych pochwał, więc można było liczyć, że i tym razem to będzie udany występ naszego zespołu. Ich motywacja przed meczem mogła dodatkowo poszybować do góry za sprawą wieści z Legnicy, gdzie trzecia w tabeli Miedź uległa Górnikowi Łęczna, a to oznaczało, że ewentualne trzy punkty przywiezione z Kołobrzegu przyczyniłyby się do powiększenia dystansu nad strefą barażową. To samo jednak można było powiedzieć o Kotwicy, bo ich rywal w walce o utrzymanie – Chrobry Głogów również wygrał swoje spotkanie.

 

Mecz mógł się zacząć bardzo spektakularnie, bo już w drugiej minucie Kocyła przejął piłkę rozgrywaną przez obrońców Kotwicy i chwilę później mocno ją wstrzelił w pole karne, licząc, że ta trafi pod nogi jednego z wbiegających w szesnastkę Arkowców. Ostatecznie jednak gospodarze wybili piłkę i skończyło dla nich na strachu. Kocyła był od początku meczu bardzo aktywny i starał się nękać defensywę Kotwicy. W 13 minucie opanował futbolówkę w polu karnym kołobrzeżan, a chwilę później zagrał ją wzdłuż bramki, jednak w zasięgu Kozioła, który skutecznie oddalił niebezpieczeństwo.

 

Pressing Arki na połowie Kotwicy często sprawiał gospodarzom spore problemy, w efekcie czego po przejęciu piłki gdynianie starali szybko coś wykreować. W 22 minucie po takiej sytuacji z okazji do strzału z dystansu skorzystał Navarro, lecz piłka poszybowała pół metra nad poprzeczką bramki Kozioła.

 

W 25 minucie Gaprindashvili został sfaulowany tuż przed linią pola karnego. W punkcie przewinienia piłkę ustawił Navarro, który po chwili potężnie uderzył pod poprzeczkę, ale w zasięgu prawej ręki bramkarza Kotwicy i piłka została wybita ponad obramowanie bramki! Pięć minut później z futbolówką przy nodze zatańczył Kocyła, który oddał strzał z 12 metrów, ale ofiarna interwencja obrońców przecięła lot piłki. Kilka chwil później w zamieszaniu w szesnastce Kotwicy świetnie odnalazł się Hermoso, jednak sytuacyjny strzał Hiszpana z kilku metrów okazał się niecelny.

 

W 40 minucie piłka wreszcie wpadła do bramki Kotwicy, gdzie skierował ją Gaprindaszwili. Radość Arkowców trwała jednak krótko, bo VAR uznał, że będący na pozycji spalonej Sobczak utrudniał interwencję Kozioła i gola nie uznał…

 

Od razu po zmianie stron byliśmy świadkami szybkiej kontry Kotwicy. Było groźnie, zespół trenera Tworka sfinalizował ją strzałem Kurowskiego, jednak skutecznie w polu karnym zablokowanym. Stroną atakującą pozostawali gdynianie, którzy wywalczyli sobie kilka stałych fragmentów gry, ale nie przyniosły one spodziewanych efektów. Więcej konkretów było po stronie Kotwicy, bo strzał dystansu oddał Kreković, choć bardzo niecelny.

 

Od 55 minuty znów wzrósł napór gości, a sygnał do ataku dał Kocaba, który w bardzo dynamiczny sposób najpierw przejął piłkę na połowie gospodarzy, a potem wpadł z nią w pole karne, gdzie jednak oddanie strzału uniemożliwił mu jeden z obrońców z Kołobrzegu. W 67 minucie rzut wolny wykonany przez Navarro dotarł do nogi Hermoso, ale gdyński stoper nie dał rady skierować piłki w światło bramki.

 

Swoich szans wciąż szukali także piłkarze z Kołobrzegu i w 70 minucie przenieśli piłkę w naszą szesnastkę, gdzie w dość nerwowych okolicznościach ostatecznie piłkę Arkowcy wybili daleko w pole. W 79 minucie Marek Kozioł przypomniał, dlaczego nazywany jest jednym z najlepszych bramkarzy na zapleczu Ekstraklasy. Najpierw wyśmienicie obronił strzał z rzutu wolnego Marca Navarro, a chwilę później zatrzymał uderzenie z 14 metrów Gaprindaszwilego.

 

W 82 minucie pokazał się wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Jordan Majchrzak. Powalczył w polu karnym z obrońcą i mimo bardzo trudnej sytuacji zdołał trącić piłkę w kierunku bramki, lecz dobrze ustawiony był Kozioł. Napastnik wypożyczony z Legii Warszawa w 88 minucie dosięgnął piłkę zacentrowaną na 7 metr przez Navarro, ale o oddaniu strzału nie mogło być mowy.

 

Doliczony czas gry okazał się bezcenny dla Arki. W 93 minucie piłka dotarła w polu karnym do Rzuchowskiego, a ten przytomnie ją wyłożył na 15 metr, gdzie pojawił się Navarro. Hiszpan uderzył mocno, futbolówka odbiła się od nogi Wełny i wpadła obok bezradnego Kozioła do siatki! Stało się jasne, że Arka znów będzie zwycięska!

 

Tak jak się spodziewaliśmy, to był bardzo trudny mecz dla lidera Betclic 1 Ligi i rozstrzygnął się dopiero na kilka chwil przed końcowym gwizdkiem. Solidna defensywa była ponownie kluczem do sukcesu - kolejny mecz bez straty gola (szósty na siedem spotkań w tym roku) spowodował, że jedno trafienie oznaczało zdobycie bezcennych trzech punktów. Znów w roli egzekutora wystąpił obrońca, tym razem Marc Navarro, który do asyst we wcześniejszych meczach, dorzucił bardzo ważną bramkę. Arka umacnia się na pierwszym miejscu w tabeli i powiększa przewagę nad strefą barażową, a meczów do końca sezonu coraz mniej…


 

Arkadiusz Skubek

 


 

 

 https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/konferencja-prasowa_4e6ab251409896421b3c262aca57052a.jpg

 

 

 
 

 

 

https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/STATYSTYKI-MECZU_f2517e163a62a8ec93625e4e0bd68b76.jpg

 

 

Kotwica Kołobrzeg - Arka Gdynia

 

 

Bramki

01

Strzały

415

Celne

14

Spalone

1

5

Faule712

Rzuty rożne

5

9

Posiadanie piłki
45%
55%

Żółte kartki

2

1

Czerwone kartki

0

0

 

 


 
 
https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/fotogalerie-materialy-video_c7f7cf0f35ea449a9edc773a2017524d.jpg

 

 

  wkrótce galeria foto

 

 


 

BILETY NA MECZ ARKA GDYNIA - WARTA POZNAŃ

 

img

 

 

***

 

BILETY NA MECZ ARKA GDYNIA - ODRA OPOLE

 
img

 

 

Przekaż 1,5 procent podatku na młodzież!

 

 imghttps://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/SLEDZ-NAS-YT_8e01bea1448d679504d3f32e5df570ff.jpg 

 








Poprzedni Następny

 

 

 

 

 

 

SPONSORZY MŁODEJ ARKI

 

 

     

 

 

 

 

 

 

PARTNERZY MEDIALNI