TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

16.12.2023

Centrum pomeczowe: Arka Gdynia - Górnik Łęczna 0:0

Na zakończenie ligowego grania w 2023 roku w Gdyni kibice nie zobaczyli bramek. Arka, mimo wyraźnej przewagi i wielu okazji do zdobycia bramki, głównie za sprawą świetnej postawy bramkarza Macieja Gostomskiego, musi się zadowolić jednym punktem. Rywalizację gdynianie kończyli w liczebnym osłabieniu, bo w końcowych fragmentach meczu drugą żółtą kartkę obejrzał Przemysław Stolc.

 

 

Fortuna 1 liga - 19. kolejka sezonu 2023/24 

 

Arka Gdynia - Górnik Łęczna 0:0

Arka: Lenarcik - Stolc, Marcjanik, Azacki, Gojny - Milewski, Gol - Skóra (77' Borecki), Lipkowski, Kobacki - Czubak 
 
Górnik: Gostomski - Klemenz, de Amo, Zbozień - Durmus (61' Młyński), Deja, Kryeziu, Grabowski (68' Dziwniel), Żyra (74' Gąska), Starzyński (68' Janaszek), Podliński (46' Roginić)
 
Żółte kartki: Stolc (dwie), Gol, Kobacki - Podliński, Zbozień, Gąska

Czerwona kartka: Stolc (89' za dwie żółte)

 

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa); VAR: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

 

Widzów uprawnionych: 3891

 

Ostatni piłkarski akcent 2023 roku. Arka z Górnikiem Łęczna walczyła, aby zimę spędzić na fotelu lidera, choć warunkiem dodatkowym oprócz wygranej była strata punktów przez GKS Tychy. Ostatnie dni nie były dla podopiecznych trenera Łobodzińskiego najlepsze, bo najpierw przerwanie zwycięskiej passy w Katowicach, a potem porażka z Bruk-Betem Termaliką w Niecieczy i w efekcie wypracowana przewaga punktowa szybko stopniała. Potencjalne zwycięstwo z Górnikiem miało utrzymać serię zwycięstw przy Olimpijskiej i pozwolić zapomnieć o tym, co ostatnio po prostu nie wyszło.

 

Utrudnione miał zadanie trener Łobodziński przed tym meczem, bo w ubiegłym tygodniu zdecydowano się w Łęcznej na zmianę szkoleniowca. Na skutek niesatysfakcjonujących wyników pożegnano Ireneusza Mamrota, a do Gdyni zespół z Lubelszczyzny przyjechał pod wodzą jego dotychczasowych asystentów: Daniela Ruska i Tomasza Horwata. Oczywiście trzeba też wspomnieć o obecności w kadrze Górnika byłych Arkowców: Damiana Zbozienia, Adama Deji oraz Mateusza Młyńskiego. Dwóch pierwszych rozpoczęło zawody w wyjściowej jedenastce.

 

Pierwszy strzał w tym meczu oddał Egzon Kryeziu. Uderzenie z dystansu piłkarza z Łęcznej w niewielkiej odległości minęło światło bramki strzeżonej przez Lenarcika. Chwilę później dalekie podanie do Czubaka mogło paść łupem Karola w polu karnym Górnika, lecz nasz napastnik nie zdecydował się na strzał z powietrza i chciał ją przyjmować, ale to skończyło stratą piłki. Warto odnotować, że Lipkowski w tym spotkaniu porusza się w środku pola, czyli na pozycji, która zna z czasów z gry w CLJ.

 

W 9 minucie Gojny zacentrował w pole karne ze stałego fragmentu gry, a strzał głową oddał Marcjanik. Niestety nie była to celna próba, ale już kilkanaście sekund później Arkowcy przejęli piłkę niedaleko pola karnego i okazję miał Milewski po przejęciu podania prostopadłego, lecz nie doczekaliśmy choćby strzału. W kolejnych minutach celne strzały oddawali Kobacki i Czubak, ale przy próbie Olafa świetnie spisał się Gostomski, a strzał głową Czubaka po dośrodkowaniu Gojnego z rzutu rożnego wpadł wprost w ręce bramkarza z Łęcznej.

 

W 21 minucie Arka po raz szósty tego wieczoru wykonała rzut rożny. Centrował Gojny, a w powietrze wyszedł Azacki, uderzył silnie głową, ale piłka zatrzymała się tylko na poprzeczce! Pech chciał, że wracając w pole futbolówka nie spadła na nogę żadnego z piłkarzy w żółto-niebieskich strojach. Sytuacje Arki się mnożyły – trzy minuty później po wrzutce Kobackiego z szansy na strzał skorzystał Marcjanik, ale został ofiarnie zablokowany przez Grabowskiego. Kilka chwil później indywidualna akcja Kobackiego w szesnastce przyjezdnych także zakończyła się zablokowaniem strzału.

 

W 30 minucie Czubak spróbował uderzenia z dystansu. Płasko posłaną piłkę zmierzającą tuż przy słupku do bramki odbił jednak na rzut rożny Gostomski. Chwilę później, gdy z narożnika dośrodkował Gojny, Janusz Gol oddał strzał głową ponad poprzeczką. W 35 minucie Kobacki pomylił się o pół metra przy uderzeniu oddawanym z ok. 20 metrów.

 

Jak w 41 minucie piłka nie wpadła do bramki Górnika, chyba nie wie nikt. Milewski zabawił się z piłką w polu karnym Górnika, w końcu dograł na szósty metr skąd Lipkowski kropnął mocno, ale Gostomski jakimś cudem tą piłkę jeszcze zatrzymał. W 45 minucie znów z rzutu wolnego zacentrowaliśmy w pole karne, ale kolejny raz dobrze spisał się Gostomski, zdecydowanie najlepszy zawodnik drużyny z Łęcznej.

 

Po zmianie stron na konkretne zagrożenie dla bramki gości czekaliśmy do 54 minuty. Wtedy Czubak przejął piłkę na linii pola karnego i zdecydował się na uderzenie, które Karolowi zupełnie nie wyszło. Minutę później znów dały o sobie znać umiejętności Gostomskiego. Bramkarz Górnika fenomenalnie obronił strzał oddany głową przez Skórę, choć wydawało się, że nie ma prawa zdążyć z interwencją.

 

W 71 minucie w drybling w polu karnym Górnika wdał się Skóra, a gdy został powalony na murawę gwizdek arbitra milczał, a jego decyzję podtrzymała szybka analiza VAR. Łęcznianie w dalszym ciągu mieli duże problemy, żeby w ogóle zbliżyć się w okolice pola karnego Arki, ale też akcje gospodarzy przestały być specjalne groźne. Dopiero w 87 minucie po wrzutce Kobackiego niewiele zabrakło, aby piłkę sięgnęli albo Czubak, albo Lipkowski. Ostatecznie ta sztuka nie udała się żadnemu z nich.

 

W 89 minucie okazało się, że Arka kończyć ten mecz będzie w osłabieniu. Drugą żółtą kartkę otrzymał bowiem Przemek Stolc i wiadomo było, że końcowy sukces będzie jeszcze trudniej. Mimo to w pierwszej doliczonej minucie okazje do strzału otrzymał Czubak i z niej skorzystał, ale niestetynie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli…

 

Ostatnią akcją meczu był rzut rożny dla Arki. Niestety jak wielokrotnie wcześniej, także i tym razem szczęście dopisało gościom. W ten sposób Arka zamiast cieszyć się na koniec roku ze zwycięstwa, musiała zadowolić jednym punktem, co trzeba przyjąć jednak z pewnym rozczarowaniem.

 

Niezależnie od tego, co się wydarzy w innych meczach, Arka przezimuje w ścisłym czubie tabeli. Z perspektywy tego, jak oceniany były szanse Arki na taki scenariusz przed rozpoczęciem sezonu, trzeba być z tego bardzo zadowolonym. Pozycja wyjściowa przed wiosennym wyścigiem o awans będzie znakomita, więc można być pewnym, że ligowa przerwa w Gdyni będzie się nam wszystkim mocno dłużyć…

 


Arkadiusz Skubek

 


 

 WYBIERZ ZAWODNIKA MECZU

 

 

 

 


 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/KONFERENCJA-PRASOWA_f0d5730c4b7ab932fea454559c0ef739.jpg

 

 


 
 

 
 
http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/STATYSTYKI-MECZU_3d27b22746ae0501ecd000696a1085fa.jpg

 

Arka Gdynia - Górnik Łęczna

 

Bramki

0
0

Strzały

187

Celne

6
2

Rzuty rożne

14

2

Faule

15

15

Spalone

1

1

Posiadanie piłki
63%
37%

Żółte kartki

4

3

Czerwone kartki

1

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore

 

 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/FOTOGALERIE-&-MATERIA%C5%81Y-VIDEO_56adde83f089baf0ca0f322ec2d64eb0.jpg

 

 

 


 

 

GALERIA ZDJĘĆ


 

 

 


 

 

 img

 

https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/sledz-nas-na-yt_39b3a318dae3ffc91fbbf44d78f7e986.jpg
  

 

 

 

 

 

 

 








Poprzedni Następny

 

 

 

 

 

 

SPONSORZY MŁODEJ ARKI

 

 

 

 

 

 

 

 

PARTNERZY MEDIALNI

 

 

Arka Gdynia Copyright Arka Gdynia