TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

22.05.2022

Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 2:1. Przed nami baraże

Arka miała wygrać z Sandecją i wyczekiwać pomyślnych wiadomości z Łodzi. Gdynianie swój cel osiągnęli, ale okazji z rąk nie wypuścił Widzew i po ograniu Podbeskidzia, to łodzianie zajęli drugie miejsce w tabeli. Wygraną Arce zapewnili Marcjanik oraz Żebrowski, który pewnie wykonał rzut karny. W doliczonym czasie gry wynik na 2:1 ustalił Zjawiński, który z kolei pewnie wygzekwował "jedenastkę" dla Sandecji.

 

Fortuna 1 liga - 34. kolejka sezon 2021/22 

 

Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 2:1 (1:0)

Bramki: Marcjanik 45', Żebrowski 81' (k) - Zjawiński 90+3' (k)

 

Arka: Krzepisz - Dobrotka, Marcjanik, Diaw - Stępień (68' Kobacki), Milewski, Bednarski, Żebrowski - Adamczyk (85' Kuzimski), Czubak (90' Memić), Aleman

 

Sandecja: Pietrzkiewicz - Osyra, Szufryn, Maissa Fall, Koffie, Walski (84' Dikov), Nawotka, Zych (38' Sovsić), Chmiel (84' Kasprzak), Zjawiński, Kosakiewicz

 

Żółte kartki: Czubak, Diaw (dwie), Adamczyk - Maissa Fall, Szufryn

Czerwona kartka: Diaw (90' za dwie żółte)


Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

 

Widzów: 10012

 

Serce się raduje, gdy widzi się 10 tysięcy ludzi na stadionie przy Olimpijskiej. Ludzi, którzy przybyli wesprzeć swój ukochany klub, aby jego piłkarze sięgnęli po zwycięstwo i cieszyć się z powrotu do Ekstraklasy. Aby tak się jednak stało, dodatkowo potrzebne było jeszcze potknięcie Widzewa, ale to, co działo się Łodzi, nie powinno było zaprzątać uwagi kibiców, a przede wszystkim zawodników Arki. Najważniejszym było, aby pokonać Sandecję, a co miało dać to zwycięstwo, miało stać się ważne dopiero po ostatnim gwizdku meczu w Gdyni.  

 

W pierwszym kwadransie nie było klarownych sytuacji dla żadnej z drużyn. Co prawda za sprawą Nawotki goście zanotowali pierwszy celny strzał w tym spotkaniu, ale nie było to uderzenie, które mogło sprawić większe problemy Krzepiszowi. Arka swoich szans szukała w akcjach skrzydłami, ale ani Stępień z prawej, ani Żebrowski z lewej nie potrafili wywalczyć więcej niż rzuty rożne. Jednak to właśnie po dośrodkowaniu Alemana z narożnika boiska, Czubak miał pierwszą okazję do zdobycia bramki. W 16 minucie uderzył głową pod poprzeczkę, ale Pietrzkiewicz był na to przygotowany i odbił piłkę.

 

W kolejnych minutach godne odnotowania były uderzenia niecelne Walskiego z rzutu wolnego oraz Czubaka ponownie głową. Karol miał także okazję po kontrze wyprowadzonej przez Milewskiego, lecz strzał zewnętrzną częścią stopy padł łupem Pietrzkiewicza. W 37 minucie przypomniał o sobie Hubert Adamczyk, który skorzystał z odrobiny wolnej przestrzeni i pokusił się o strzał z 23 metrów, niestety chybiony.

 

W końcówce pierwszej połowy swojej okazji doczekał się Aleman. Po akcji ze skrzydła Stępnia, piłka trafiła do Alemana, który kropnął z 20 metrów nad poprzeczką bramki przyjezdnych. W 45 minucie eksplodowały trybuny w Gdyni. Po rozegraniu rzutu wolnego w pole karne zacentrował Adamczyk, piłkę głową strącił Dobrotka, a stojący na piątym metrze Marcjanik, niczym rasowy snajper kapitalnie złożył się do strzału i skierował piłkę do siatki!

 

Sędzia Kwiatkowski nie wznowił już gry po tym trafieniu, więc do przerwy mieliśmy wynik, o którym wszyscy marzyliśmy. Niestety równie pomyślne wieści nie napływały z Łodzi, gdzie Widzew po trafieniu Pawłowskiego prowadził z Podbeskidziem i na ten moment to czerwono-biało-czerwoni byli jedną nogą w Ekstraklasie. Trzeba też wspomnieć, że w innym meczu Chrobry prowadził już Zagłębiem 4:0 i praktycznie rozstrzygnął losy szóstego miejsca po sezonie zasadnicznym. Taki obrót spraw praktycznie odbierał szanse zarówno Sandecji, jak i Podbeskidziu na to, aby rzutem na taśmę wślizgnąć się do strefy barażowej…

 

Już pierwsza akcja po wznowieniu gry mogła przynieść drugiego gola Arki. Stępień minął rywala z prawej strony pola karnego, po czym zagrał płasko na siódmy metr przed bramkę, gdzie w ostatniej chwili powstrzymany został Żebrowski. W 50 minucie nie padł gol w Gdyni, a mimo to trybuny przy Olimpijskiej wybuchły z radości po raz drugi. Dotarła bowiem wiadomość z Łodzi, gdzie Podbeskidzie strzeliło bramkę na ten moment przesunęło Arkę na miejsce premiowane bezpośrednim awansem. Ta radość nie trwała jednak długo, bo już kilka chwil później prowadzenie Widzewowi przywrócił Kun.

 

Wracając do meczu w Gdyni, na usta kibiców powrócił Czubak. Najpierw w sposób negatywny, bo obejrzał żółtą kartkę, która eliminuje go z teoretycznego meczu barażowego. Minutę później po szybkim ataku miał okazję do zdobycia gola, lecz w ostatniej chwili gości wyratował Szufryn. W 57 minucie Pietrzkiewicz w niesamowity sposób obronił uderzenie głową z kilku metrów Marcjanika, który mógł podwyższyć prowadzenie żółto-niebieskich.

 

Sandecja, mimo niesprzyjających okoliczności, nie składała broni. Niezłym uderzeniem w 63 minucie popisał się Maissa Fall, lecz czujności nie stracił Krzepisz, który obronił strzał przy bliższym słupku rosłego pomocnika z Nowego Sącza. W 70 minucie Adamczyk był bliski zdobycia przepięknej bramki dla Arki. Hubert przejął piłkę strąconą głową przez Czubaka i kropnął potężnie z 16 metrów, lecz niestety tylko w poprzeczkę!

 

5 minut później kolejny celny strzał zanotował Czubak. Szkoda jednak, że posłana po ziemi piłki skierowana była dokładnie w miejsce, gdzie stał Pietrzkiewicz. W 81 minucie arbiter wskazał na wapno po tym, jak Damian Chmiel dotknął piłki ręką. Żebrowski ustawił piłkę na jedenastym metrze i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie Arki!

 

W 90 minucie wydawało się, że trzecią bramkę dla Arki zdobył Kuzimski. Niestety weryfikacja VAR trafienie Mateusza anulowała, a chwilę później drugą żółtą kartkę w tym meczu obejrzał Diaw, co oznaczało, że ostatnie minuty grać musieliśmy w osłabieniu. W doliczonym czasie Dobrotka sfaulował rywala w naszym polu karnym i goście otrzymali szansę z rzutu karnego. Okazji nie zmarnował Zjawiński, który ustalił wynik na 2:1 dla Arki. Chwilę później arbiter zakończył mecz.

 

Co to oznaczało dla Arki? Niestety tylko baraże. Widzew nie zaprzepaścił swojej szansy i wygrał spotkanie z Podbeskidziem, co oznaczało bezpośredni awans łodzian. Arka na swój awans będzie musiała jeszcze zapracować w barażach, a pierwszą przeszkodą będzie Chrobry Głogów, który po ograniu Zagłębia wywalczył szóstą pozycję. Zwycięzca tej pary zmierzy z lepszym zespołem z meczu Korona – Odra i wierzymy, że to spotkanie odbędzie się w Gdyni.  

 

Arkadiusz Skubek


 

WYBIERAMY ZAWODNIKA MECZU

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/FTXV8KsWAAA4wEn_93fa38621260759bb7170b677c6c9f44.jpg
 
 
 
 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/P5224645_8bb6f366d899a6a5b06a98a63f4a7bcf.jpg

 

 

 

 


 

 

 

 
 
 
 

 

 

 

 


 
 

 

Statystyka meczu Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz

 

Bramki

2
1

Strzały

11

7

Celne

6
3
Niecelne5
4

Rzuty rożne

8

0

Faule

15

16

Spalone

0

0

Posiadanie piłki
54%46%
Rzuty wolne

16

14

Żółte kartki

4

2

Czerwone kartki

1

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore
 

 
 

 

GALERIA NR 1 

 

 

 

 

JUŻ DZIŚ SPRAWDŹ NASZĄ KOLEKCJĘ NA WWW.SKLEP.ARKA.GDYNIA.PL   

 


 
 









Poprzedni Następny

Mapa Strony