TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

27.04.2022

Arka Gdynia - ŁKS Łódź 2:0

Godnie uczcili 60-te urodziny swojego szkoleniowca piłkarze Arki. Odnieśli pewne zwycięstwo nad ŁKS-em 2:0 i awansowali na pozycję wicelidera Fortuna 1 Ligi. Oba gole z rzutów karnych zdobył Hubert Adamczyk, co powiększyło jego dorobek bramkowy w tym sezonie do 14 trafień. 

 

Fortuna 1 liga - 30. kolejka sezon 2021/22 

 

Arka Gdynia - ŁKS Łódź 2:0 (1:0)

Bramki: Adamczyk 11'(k), 62'(k)

 

Arka: Krzepisz - Marcjanik, Bunoza, Dobrotka - Stępień (66' Żebrowski), Milewski (59' Kuzimski), Deja, Kobacki - Adamczyk (79' Hiszpańśki), Czubak, Bednarski

 

ŁKS: Kozioł - Szeliga, Dąbrowski, Nacho, Marciniak - Tosik (6' Kuźma, 83' Kelechukwu) - Pirulo (68' Ricardinho), Dominquez, Trąbka, Kowalczyk (46' Moreno) - Jurić (46' Corral)

 

Żółte kartki: Marcjanik, Milewski, Bunoza, Hiszpański - Dąbrowski, Kuźma, Jurić, Moreno


Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

 

Widzów: 5268


Arka Gdynia nie zwalnia tempa. Nieustannie trwa jej marsz od zwycięstwa do zwycięstwa, a zarazem w górę tabeli. Ostatnio wyprzedzający ją Widzew skutecznie wymykał się żółto-niebieskim, wygrywając swoje spotkania. Tak było aż do wczoraj, gdy w Łodzi wygrała Korona, a to spowodowało, że Arka grała dziś o pozycję wicelidera.

 

Aby wskoczyć na pozycję gwarantującą na koniec sezonu bezpośredni awans, podopieczni Ryszarda Tarasiewicza musieli ograć ŁKS Łódź. Nasz rywal przyjechał do Gdyni nieco poturbowany nieudaną inauguracją obiektu przy Al. Unii, w której przegrał z Chrobrym Głogów 0:1. Prowadzeni przez trenera Marcina Pogorzałę łodzianie przypominali przed meczem zeszłoroczne baraże, gdy w Gdyni wygrali po raz pierwszy w historii. W środowy wieczór chcieli tej sztuki dokonać ponownie i popsuć 60-te urodziny Ryszarda Tarasiewicza.

 

Arka rozpoczęła to spotkanie m.in. z Hubertem Adamczykiem w składzie oraz wracającymi po pauzie za nadmiar żółtych kartek Bednarskim i Marcjanikiem. W wyjściowym składzie zabrakło tym razem Alemana, który za sprawą kary indywidualnej otrzymanej w Kielcach musiał usiąść na trybunach.

 

Mecz rozpoczęliśmy od ataku wyprowadzonego lewą stroną przez Bednarskiego. Piłka przez Milewskiego dotarła do Stępnia, a ten zdecydował się na dośrodkowanie w kierunku Czubaka. Niestety pierwszy strzał głową Karola minął światło bramki. W 10 minucie Czubak jednak już spisał się lepiej, bo wypracował rzut karny. W walce o piłkę w polu karnym został powalony przez Dąbrowskiego i decyzja arbitra mogła być tylko jedna. Na jedenastym metrze piłkę ustawił Adamczyk, a po chwili cieszył się ze zdobycia 13 bramki w sezonie!

 

W 19 minucie Bednarski tym razem środkiem wyprowadził szybki atak, ale zbyt długo zwlekał z podaniem do któregoś z partnerów i 20 metrów przed bramką po czystym wślizgu obrońcy stracił piłkę. Kilka chwil później sprytnym podaniem z lewej strony popisał się Kobacki, jego adresatem był Czubak, ale tym razem naszego napastnika wyprzedził Kozioł. Bramkarz ŁKS-u zachował czujność także w 23 minucie po uderzeniu Adamczyka z ostrego kąta.

 

W 26 minucie o swoim talencie do uderzeń z dystansu przypomniał Adam Deja, jednak i tym razem Kozioł nie popełnił błędu. Swoją okazję na zdobycie bramki kilka chwil później miał Bunoza po prostym błędzie Szeligi. Rosły obrońca Arki, mimo trudnej pozycji, zdecydował się na strzał po ziemi, ale posłana z lewej strony piłka chybiła celu.

 

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy spotkania mogliśmy być świadkami wyjątkowego gola Antonio Dominqueza. Pomocnik gości dostrzegł, że wysoko wyszedł z bramki Krzepisz i zdecydował się na strzał z ponad 40 metrów, po którym piłka niechybnie zmierzała pod poprzeczkę! Nasz bramkarz jednak zdążył w ostatniej chwili wrócić i przenieść piłkę ponad bramkę, więc na przerwę zeszliśmy przy prowadzeniu gdynian.

 

Drugą połowę zaczęliśmy od strzału Huberta Adamczyka oddanego zza pola karnego, lecz spokojnie obronionego przez Kozioła. W 51 minucie Milewski sfaulował wprowadzonego w przerwie Corrala, a cała rzecz miała miejsce 25 metrów na wprost naszej bramki. Na szczęście uderzenie ze stałego fragmentu poszkodowanego w tej akcji Hiszpana nie było udane, więc skończyło się na strachu.

 

W 60 minucie zagotowało się polu karnym ŁKS-u, bo wszedł w jego obręb z piłką przy nodze Bednarski. Po chwili piłka dotarła do Adamczyka, który oszukał kilku rywali, ale jego strzał został zablokowany. Kilkanaście sekund później kapitalną akcję przeprowadził Kobacki, którego drybling w polu karnym faulem zatrzymał Dąbrowski. Znów arbiter wskazał na wapno, znów jego wykonawcą był Adamczyk i znów padł gol dla Arki!

 

W 70 minucie okazję do podwyższenia wyniku z rzutu wolnego otrzymał Deja. 20 metrów przed bramką sfaulowany został Czubak, a Deja nie pozwoilił nikomu innemu podejść do tego stałego fragmentu. Niestety strzał Adama trafił prosto w mur, a poprawka skierowana była daleko od bramki. Siedem minut później Deja tym razem z rzutu wolnego dośrodkowywał i niewiele zabrakło, a Kobacki sięgnąłby futbolówkę i z pewnością podwyższył wynik.

 

Goście bardzo rzadko potrafili stworzyć zagrożenie pod bramką Krzepisza. Jedna z takich sytuacji miała miejsce w 80 minucie, gdy po rzucie rożnym Dominqueza główkował Dąbrowski, lecz pomylił się o ok. metr. Goście niewiele potrafili zdziałać, bo Arkowcy bardzo mądrze rozgrywali końcowy kwadrans. Utrzymywali się długo przy piłce, dokładnie podawali, a gdy rywal wchodził w jej posiadanie, szybko jego akcje były przerywane.

 

Do końcowego gwizdka nie wydarzyło się nic, co mogło zmienić losy spotkania. Arka kolejny raz wygrała, tym razem zachowując czyste konto po stronie strat, co z pewnością musi cieszyć nie tylko kibiców, ale także dzisiejszego jubilata Ryszarda Tarasiewicza. Fantastyczna seria gdynian wreszcie wprowadziła ich na upragnione drugie miejsce w tabeli, dające bezpośredni awans do Ekstraklasy. W ostatnich czterech seriach spotkań trzeba tej pozycji obronić, a Gdynia oszaleje ze szczęścia.

 

Arkadiusz Skubek


 

WYBIERAMY ZAWODNIKA MECZU

 

 

 

 

ZAWODNIK MECZU: HUBERT ADAMCZYK

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/lks_15_690227b75b68147aa5c6c405e81e2316.jpg

 

 

 


 
 
 
 
 
 
 
 

 

 


 
 

 

Statystyka meczu Arka Gdynia - ŁKS Łódź

 

Bramki

2
0

Strzały

9

7

Celne

6
2
Niecelne3
5

Rzuty rożne

0

5

Faule

8

20

Spalone

1

0

Posiadanie piłki
40%60%
Rzuty wolne

18

9

Żółte kartki

4

4

Czerwone kartki

0

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore
 

 
 

 

 

GALERIA NR 1

 

 

GALERIA NR 2

 

 

GALERIA NR 3

 

 


 

 

 

JUŻ DZIŚ SPRAWDŹ NASZĄ KOLEKCJĘ NA WWW.SKLEP.ARKA.GDYNIA.PL   

 


 
 



 
 

KULISY MECZU KORONA - ARKA

 
 
 
 
 
 







Poprzedni Następny

Mapa Strony