TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

27.11.2013

Piłkarze po meczu: Ogromny niedosyt...

Na zakończenie tegorocznych występów w lidze, żółto - niebiescy ulegli Termalice Bruk - Bet Nieciecza 1:2. Po pierwszej odsłonie Arka przegrywała 0:2, pierwsza bramka padła po rykoszecie, natomiast druga po rzucie karnym. W drugiej połowie gdynianie zdobyli kontaktową bramkę za sprawą Arkadiusza Aleksandra. Jednak do wyrównania, mimo kilku okazji, doprowadzić się nie udało.

 

Michał Rzuchowski:

 

Niestety, ogromny niedosyt po tym spotkaniu. Zawiedliśmy kibiców, dostaliśmy dwie bramki, które sprowadziły nas na ziemię. Jak zaczynamy spotkanie, jest fajnie, stwarzamy sytuację, jedną miałem ja. Niestety nie wykończyłem jej, potem mieliśmy jeszcze jedną okazję, nagle rykoszet i bramka. W drugiej połowie stwarzaliśmy sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykończyć. Wiedzieliśmy, że Termalica to dobry zespół który po prostu do tej pory nie punktował. Mamy takiego pecha, że jak wszystko jest pewne, idzie w dobrym kierunku to przegrywamy.  A jak ktoś mówi, że nie mamy szans to wtedy wygrywamy. Gramy dalej. Na wiosnę musimy wyjść z zębem i pokazać, że należy nam się awans.

 

Ja sam nie jestem zadowolony ze swojej dyspozycji i pozycji. Gdybym miał więcej szans i grał więcej na swojej pozycji, mógłbym jeszcze więcej pokazać. Tak już w piłce bywa, że nieraz trener ma problemy na jakiejś pozycji i próbuje tam innych zawodników. Ja starałem się wywiązywać z pozycji prawego pomocnika jak najlepiej. Wiadomo nieraz wychodziło mi to lepiej, nieraz gorzej. Ja od siebie  wymagam zawsze więcej.

  

Mateusz Szwoch:

 

Nie mogę się cieszyć ze swojej gry bo wiadomo mecz przegraliśmy. Piłka to nie sport indywidualny tylko zespołowy. W sytuacjach pod bramką mogłem zachować się lepiej. Słyszałem o porównaniach w jednej z gazet do Kazimierza Deyny. Ale bez przesady, jeszcze mi dużo brakuje żeby zostać tak wielkim zawodnikiem. Nie jestem godzien żeby mnie do niego porównywać. W sumie to nie wzoruję się na nikim, staram się wykorzystywać swoje atuty.

 

Moja przyszłość wyjaśni się zimą, ale myślę że w Arce doczekam końca sezonu. Zdaję sobie sprawę, że transfer teraz może spowodować, że będę mniej grał. A w moim wieku jest to najważniejsze, aby łapać minuty i doświadczenie.

 

Na pewno sygnały o wzmocnieniach w drużynie spowodują, że kierunek będzie jasny. Moim zdaniem już w tym składzie możemy powalczyć o Ekstraklasę, a jak będą wzmocnienia to będzie to dużym plusem.

 

Krzysztof Sobieraj:

 

Na pewno po tych meczach pozostał niesmak bo zbyt dużo punktów straciliśmy u siebie. To jest największy ból. Nie chcę narzekać, ale kadra jaką mamy, wymaga jeszcze dodatkowego wzmocnienia, aby poprawić jej potencjał. I myślę, że to było widać w końcówce. Nie ma jednak co płakać. Pozycja wyjściowa jakaś na wiosnę jest. Teraz ważne aby tak poukładać te "klocki", aby na wiosnę bić się do samego końca o Ekstraklasę.

 

Mamy wąską kadrę, dużo młodych zawodników i  na pewno brak im ligowego doświadczenia. A to liczy się gdy zespół ma trudne chwile. Myślę, że sztab szkoleniowy dobrze wie gdzie potrzebujemy wzmocnień. Ciężko mi się wypowiadać na ten temat.


 

Sebastian Jędrzejewski







Poprzedni Następny

Mapa Strony