TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

23.10.2019

Pavels Steinbors: Kibice byli naszym 12 zawodnikiem

Trener Aleksandar Rogić dokonał zmian taktycznych, ale przede wszystkich psychologicznych w naszej drużynie. Dla niego bardzo ważne są głowy piłkarzy, aby potrafili walczyć do ostatniej sekundy. I my w derbach pokazaliśmy, że potrafimy grać nawet ponad 100 minut. Uważam, że Arka Gdynia strzeliła trzy prawidłowe bramki Lechii Gdańsk. Dlatego szkoda mi tego meczu, bo mogliśmy wygrać - ocenia Pavels Steinbors.

Jacek Główczyński: Co zmienił w Arce Gdynia trener Aleksandar Rogić?

Pavels Steinbors: Każdy szkoleniowiec, który przychodził do Arki, miał coś swojego. Trener Aleksandar ma taką charyzmę. Kiedy mówi to 3 razy uderzy pięścią w stół. Idzie za tym pozytywna energia. Dokonał zmian taktycznych, ale przede wszystkich psychologicznych w naszej drużynie. Dla niego bardzo ważne są głowy piłkarzy, aby potrafili walczyć do ostatniej sekundy. I my w derbach pokazaliśmy, że potrafimy grać nawet ponad 100 minut, nie odpuszczaliśmy do końca. Uważam, że Arka Gdynia strzeliła trzy bramki Lechii Gdańsk.

 

Ma pan zastrzeżenia do arbitra, że odgwizdał faul na bramkarzu Lechii Gdańsk i tym samym nie uznał Arce gola?

W takich sytuacjach decyzja zależy od sędziego. Ten nie uznał gola. Ale zostawmy to. To już historia, nie odwrócimy tego. My jesteśmy jednak pewni, że strzeliliśmy trzy prawidłowe bramki i to dla nas pozytyw, który mam nadzieje przyda nam się w przyszłości. Takie jest moje zdanie.

 

Czy Arka z remisu, który zdobyła po golu wyrównującym w 100. minucie nie jest zadowolona?

Teraz chyba już tak, ale przed meczem bardzo chciałem zwyciężyć. Dlatego szkoda mi tego meczu, bo mogliśmy wygrać. I taka też była pierwsza myśl, gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni.

 

Trener Rogić podkreślał, że przed jego przyjście do Arki drużyna, gdy traciła gola, załamywała się. Co wydarzyło się tym razem, że jednak potrafiliście wrócić do meczu i nie przegrać?

Przede wszystkim było nas... 12 na boisku. Ten 12. zawodnik to oczywiście nasi kibice. Cały czas, bez względu na wynik, czuliśmy, że są z nami. Dlatego byłoby to czymś nienormalnym, abyśmy im za to się nie odpłacili. Nie mogliśmy ich po prostu zawieść. Dziękuję publiczności za doping. Myślę, że jej jest bardzo duża zasługa w tym, że wytrzymaliśmy w ciężkich chwilach, a potem wyrównaliśmy.

 

W pierwszej połowie najgroźniejszą sytuację dla Lechii stworzył Azer Busuladzić, gdy wyłożył piłkę na strzał do Flavio Paixao. Co stało się w ciągu tych 3 minut po przerwie, że straciliście od razu 2 gole?

Niestety, sami sobie robimy problemy, a nie przeciwnik. W pierwszej połowie jeszcze byłem tam, gdzie bramkarz powinien i ten błąd nas drogo nie kosztował. Natomiast po przerwie, przy tych golach, nie wiem, co się stało. Szczególnie boli ta druga stracona bramka. Na pewno zbyt szybko i zbyt łatwo ją dostaliśmy. Musimy przeanalizować to na video i zastanowić się jak to poprawić, by takie coś już się nie powtarzało. Gdy będziemy tracić mniej goli, to sięgniemy po coś więcej niż gramy obecnie.

 

Jacek Główczyński

 

więcej: sport.trojmiasto.pl

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/prasa060_c2df416f4a2b6da26c6863d107cce9f5.jpg

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony