TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

06.08.2018

Trenerzy po meczu Cracovia - Arka

Zbigniew Smółka i Michał Probierz podsumowali przebieg meczu na konferencji prasowej. Trener gospodarzy żałuje niewykorzystanej sytuacji Hernandeza, którą świetnie wybronił Steinbors. Trener Smółka podkreśla, że brakuje nam skuteczności, ale  uspokaja, że  i ona pojawi się wkrótce.

 

Zbigniew Smółka (Arka): 

 

- Na pewno nie było to porywające spotkanie pod względem piłkarskim, ale wiemy w jakiej sytuacji są oba zespoły i to było przyczyną, że dziś było mniej sytuacji i gry w piłkę. Cieszę, że się widać pracę, którą wykonujemy. Ćwiczyliśmy stałe fragmenty gry, dwa z nich dziś nam dobrze wyszły i do szczęścia zabrakło praktycznie kilku centymetrów. Stwarzaliśmy sytuacje i mieliśmy momenty, w których dominowaliśmy. Oczywiście, były też gorsze chwile. Powiedziałem drużynie, że musi być widać walkę i charakter. Myślę, że oba zespoły dziś to pokazały na boisku.

 

Jeśli chodzi o kwestię podróży to powiem tak: kto nie popełnia błędów, niech pierwszy rzuci kamieniem. W dobrych warunkach jechaliśmy do Krakowa. Widać było, że fizycznie jesteśmy przygotowani do tego spotkania. Cieszę się, że drużyna pozytywnie zareagowała na rzeczy, na które nie ma wpływu. Nie ma co więcej się rozwodzić na ten temat, rozmawiajmy więcej o piłce nożnej.


Brakuje nam skuteczności. Nie zdobyliśmy jeszcze w ekstraklasie bramki i to siedzi w głowach, ale uspokajam swój zespół, bo te bramki na pewno przyjdą. Musimy kreować więcej sytuacji i oddawać więcej strzałów. Cieszy fakt, że po raz drugi w tym sezonie nie straciliśmy bramki w Krakowie. Najwięcej pretensji mieliśmy do siebie po meczu w Gdyni, bo naszym kibicom należy się więcej radości. Natomiast punkty zdobyte w obu spotkaniach w Krakowie trzeba szanować.


Mamy nowy zespół i zdaje sobie sprawę, że dużo pracy przed nami. W piłce nie wszystko jest takie proste. Przede wszystkim musimy nauczyć się dochodzić do sytuacji bramkowych. Przypominam, że zespół jest w przebudowie. Znam wartości swoich piłkarzy i wiem, w jakim kierunku chcemy iść. Potrzebne są nam spokój, praca i uczciwość. 

 

Michał Probierz (Cracovia):

 

- Pracowałem w wielu klubach, ale takiego splotu okoliczności ja tutaj teraz nie przeżyłem nigdzie indziej. Trzeba coś zmienić, bo wydaje się to niemożliwe. Trzeci raz musieliśmy zrobić wymuszoną zmianę. Do tego momentu dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce i byliśmy groźni. Otwarcie wyniku zdecydowanie pomogłoby moim zawodnikom.

 

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to co mówiłem zawodnikom o walce o mistrzostwo było na wyrost. Musimy zacząć od podstaw – grania od zera z tyłu. Piszczek wszedł, ale był po urazie, którego leczenie trwało długo. Po zmianie zaczęliśmy grać lepiej, ale Arka też miała groźne sytuacje. Kluczowa była obrona przez Steinborsa strzału Hernadeza, bo tutaj mogliśmy zdobyć prowadzanie. Mieliśmy 10 min. gdy zepchnęliśmy Arkę i wydawało się, że możemy zdobyć bramkę.

 

Na plus oceniam występ Rapy. Więcej czasu na przygotowanie potrzebują Budziński i Serafin. Nie ma co płakać. Trzeba pracować ciężko i ułożyć naszą grę. Wszystko kształtuje wynik. Niepewność zawodników bierze się z tego, że nie gramy tak, jak graliśmy. Zdajemy sobie z tego sprawę.  

 

 

OD PONIEDZIAŁKU SPRZEDAŻ BILETÓW NA MECZ ARKA - GÓRNIK ZABRZE

 
 
http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/BILETY_f06ffc43d79db3c148dbaeeb85ad7139.jpg

 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony