TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

26.11.2016

Piłkarze po meczu: Razem wygrywamy, razem przegrywamy.

Arkowcy są świadomi, że ich gra wygląda obecnie nie najlepiej i podkreślają, że pomóc im może rachunek sumienia i ciężka zespołowa praca. Niełatwe chwile przechodzili niedawno wiślacy, ale zdołali się podnieść, co oczywiście ucieszyło Pawła Brożka - zawodnika gospodarzy.
 

Marcus da Silva (Arka):

 

- Dla nas to tragedia. Nikt nie lubi przegrywać, a tym bardziej w taki sposób. Bardzo słabo zagraliśmy dzisiaj, poniżej oczekiwań i tak się to skończyło. Jeszcze prowadziliśmy w tym meczu, strzeliliśmy  gola na 1:0 podobnie jak w poprzednim spotkaniu, ale znów nie układała nam się gra i bardzo słabo zagraliśmy.

 

Nie ma sensu wracać do sytuacji Darka Zjawińskiego na 2:0. Przy naszym prowadzeniu 1:0, miał okazję na kolejną bramkę, ale to nie jest jego wina, co się stało później. Straciliśmy pięć goli, to nie jest jego wina, to jest nas wszystkich wina. My jesteśmy zespołem na dobre i na złe. Jeśli wygrywamy, to wygrywamy wszyscy, jeśli przegrywamy to też wszyscy. Nie ma winy jednego zawodnika, czy trenera, nikt tu sam nie gra. My musimy ciężko pracować, choć na pewno mamy trudny okres teraz, ale tylko ciężką pracą możemy odwrócić ten czarny los.

 

Czy ta runda jest dla nas za długa? To się jeszcze okaże, jest jeszcze parę meczów do końca. Już we wtorek kolejny mecz pucharowy. Rzeczywiście pierwsza liga dla nas długo trwała, potem krótka przerwa i szybko zaczęła się Ekstraklasa. Zaczęliśmy sezon w pełnym gazie, na maksymalnym zaangażowaniu i teraz nam trochę brakuje. Tak jak mówiłem, musimy pracować dalej, choć to nie jest łatwe, to jesteśmy facetami, jesteśmy zespołem. Nie ma się co głaskać po głowach, sytuacja robi się nieciekawa, więc musimy się wspierać i pomagać jeden drugiemu.

 

Mateusz Szwoch (Arka):

 

- Każdy z nas i każdy kto widział ten mecz, wie, że był on bardzo słaby w naszym wykonaniu. My nie możemy teraz tylko skupiać się na tym meczu, tylko spojrzeć sobie prosto w oczy i niech każdy zrobi sobie samemu rachunek sumienia.

 

Zdajemy sobie sprawę z tego, że wyglądamy teraz słabo i mamy w każdym elemencie dużo do poprawy. Jeśli jednak każdy z nas podkręci swoją grę o kilkanaście procent, zmienimy coś w swoich głowach, to tylko wtedy będzie zdecydowanie lepiej.

 

Paweł Brożek (Wisła Kraków):

 

- Cieszymy się, że po naszej wpadce w Szczecinie potrafiliśmy się podnieść, pokazaliśmy charakter i wysoko wygraliśmy. Cieszymy się, że potrafiliśmy jako drużyna zareagować pozytywnie na te wydarzenia, które miały miejsce w meczu z Pogonią.

 

Miałem dziś parę okazji do zdobycia bramki. Nie grałem dzisiaj skutecznie, zabrakło kropki nad „i”. Muszę popracować przed następnym meczem, bo mogło się skończyć co najmniej takim samym dorobkiem jak u Rafała Boguskiego.

 

Mam problem nie tylko z przeziębieniem, ale też z innymi dolegliwościami. To jest koniec rundy i to zmęczenie się nakłada, różne dolegliwości przychodzą, ale dajemy sobie z tym radę spokojnie.

 

źródło: pucha, Canal+

 
 

BILETY NA MECZ PUCHARU POLSKI Z DRUTEX  BYTOVIĄ

 

Sprzedaż biletów na mecz Pucharu Polski.







Poprzedni Następny

Mapa Strony