TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

16.10.2016

4 liga: Arka II pokonała Kaszubię. Powrót Nalepy!

W meczu 11 kolejki grupy pomorskiej 4 ligi Arka II Gdynia wysoko pokonała Kaszubię Kościerzyna 5:1 (2:0). Do siatki trafiali zawodnicy z pierwszej drużyny: trzykrotnie Adrian Błąd oraz Rafał Siemaszko i Rashid Yussuff. 

 

11 kolejka 4 ligi

 

Arka II Gdynia  - Kaszubia Kościerzyna 5:1 (2:0)

Bramki: Siemaszko 44' Błąd 3 (45', 57', 90'), Yussuff 68' - Drzymała 77' (k.).

 

Arka: Steinbors - Socha, Sikorski (79' Wieczorek), Stolc, Krakowiak (67' Kozakowski) - Nalepa, Sambea (46' Hołtyn) - Błąd, Siemaszko (46' Yussuff), Wojowski - Węsierski

 

Kaszubia: Krawcewicz - Siemko, Adamczyk, Tusk (81' Rolbiecki), Wenta (65' Nieścior), Szulc, Piekarski, Drzymała, Węgliński, Cysewski, Patok (59' Regliński)

 

Żółte kartki: Siemaszko

Sędzia: Eliasz Nelke (Pomorski ZPN)

Widzów: 100

 

Trener Robert Wilczyński dysponował dziś dużym wsparciem z pierwszego zespołu. W wyjściowym składzie znalazł się m.in. wracający po 4 miesiącach do gry, po kontuzji Michał Nalepa. Poza nim w tym spotkaniu od pierwszej minuty wystąpili Pavels Steinbors, Tadeusz Socha, Przemysław Stolc, Yannick Sambea, Adrian Błąd, Rafał Siemaszko i Paweł Wojowski.  

 

W pierwszych minutach żadna z drużyn nie stworzyła sobie 100-procentowej sytuacji do zdobycia bramki. Po stronie Arki z dystansu uderzył Błąd, jednak piłka minęła lewy słupek bramki gości. Kaszubia odpowiedziała uderzeniem grającego trenera Michała Drzymały, które także było niecelne.

 

W 30 min. z rzutu wolnego dośrodkował Wojowski, a strzał głową Siemaszki obronił Dawid Krawcewicz. Po chwili z woleja uderzył Błąd, jednak piłka odbiła się od jednego z zawodników z Kościerzyny, następnie od poprzeczki i wyszła na rzut rożny. W 41 min zaatakowała Kaszubia. Do prostopadłej piłki doszedł Filip Patok, jednak jego dośrodkowanie z prawej strony pewnie złapał Steinbors.

 

Końcówka pierwszej połowy to dwa ciosy Arki, które dały naszej drużynie dwubramkowe prowadzenie do przerwy.  W 44 min. z rzutu rożnego dośrodkował Błąd, a po małym zamieszaniu w polu karnym Siemaszko głową skierował piłkę do siatki. Po chwili w rolach głównych wystąpili ci sami zawodnicy. Siemaszko wywalczył rzut wolny, a Błąd pięknym strzałem z ponad 20 metrów podwyższył wynik meczu na 2:0.

 

Druga połowa rozpoczeła się od strzału Cysewskiego z rzutu wolnego, z którym jednak dobrze poradził sobie Steinbors. W 53 min. trzecią bramkę dla Arki mógł zdobyć Węsierski, ale po szybkiej akcji i podaniu Nalepy uderzył nad poprzeczką.

 

W 57 min. padła trzecia bramka dla Arki. Z lewej strony po ziemi wzdłuż bramki dośrodkował Wojowski, a zamykający akcję na długim słupku Błąd bez problemów pokonał bramkarza. W 68 min. mieliśmy praktycznie kopię tej akcji. Drugą asystę zaliczył Wojowski, a całość zakończył Rashid Yussuff z bliska strzelając na 4:0.

 

Kilkadziesiąt sekund później piłka znalazła się w bramce Arki. Jednak stało się to bezpośrednio po zagraniu z rzutu wolnego pośredniego podyktowanego za "nakładkę" Yussuffa, dlatego sędzia gola nie uznał i nakazał rozpoczęcie gry przez Arkę.

 

W 77 min. honorową bramkę zdobyli goście. Rzut karny podyktowany za faul Stolca pewnie wykorzystał Drzymała. Steinbors wyczuł intencje strzelającego, ale nie sięgnął uderzonej precyzyjnie przy słupku piłki. Arka odpowiedziała w doliczonym czasie gry i przypieczętowała zwycięstwo piątą bramką. Hat-trick w dzisiejszym meczu skompletował Błąd, który popisał się ładnym strzałem z dystansu w róg bramki Krawcewicza. Asystował Michał Nalepa.

 

Trener Wilczyński po meczu:

 

 

 - Cieszymy się ze zwycięstwa. W tym składzie personalnym trudno było o inny wynik. Zawodnicy z pierwszego zespołu wywiązali się ze swoich obowiązków w 100 procentach i to nas cieszy. Cieszy także fakt, że przy tak doświadczonej kadrze mogą zagrać młodsi zawodnicy. Dla nich to dobra nauka i oby przyniosła efekty w przyszłości.

 

Zdawaliśmy sobie sprawę, że im bliżej końca meczu, tym łatwiej będzie się nam grało. Wiadomo, że nie jest łatwo prowadzić grę, grać w ataku pozycyjnym, szczególnie na tym trudnym boisku. Jednak z upływem minut konstruowaliśmy coraz ładniejsze akcje ofensywne, stwarzaliśmy okazje i strzelaliśmy kolejne bramki.

 

Po dzisiejszym zwycięstwie żółto-niebiescy awansowali na 2 miejsce w tabeli. Kolejny mecz ligowy rozegrają w sobotę (22.10) z Gedanią Gdańsk.

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony