TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

15.01.2015

Młody pomocnik Arki nie boi się rywalizacji na skrzydle.

Paweł Wojowski był w rundzie jesiennej podstawowym piłkarzem Arki Gdynia. Jednak wiosną przybędzie mu konkurentów o miejsce w składzie. Gdyński klub zamierza zakontraktować dwóch skrzydłowych - Patrika Lomskiego i Michała Renusza.
 

Jesienią największą bolączką Arki była gra skrzydłami. Wiosną ma to się zmienić. Arka planuje bowiem zatrudnić na boki pomocy dwóch nowych piłkarzy Renusza i Lomskiego. Czy w związku z tym miejsce w składzie straci Wojowski?

- Nowi skrzydłowi w Arce to nie brak zaufania do nas, tylko po prostu trenerzy chcą zwiększyć rywalizację w zespole. Akurat ja rywalizacji się nie boję. Rok temu też miałem dobrych konkurentów na skrzydle [Marcin Radzewicz, Piotr Tomasik, Adrian Budka], a wyszło mi to na dobre
- mówi 20-latek.

 

Gdynianie w poniedziałek rozpoczęli przygotowania do rundy rewanżowej.

- Głód piłki jest duży. Półtora miesiąca przerwy swoje zrobiło. Starałem się być aktywny. Byłem na basenie, grałem w siatkonogę. Jednak nic nie zastąpi gry w piłkę. A tak to bieganie. Robiłem wszystko według rozpiski, która dostaliśmy od trenerów na święta - podkreśla Wojowski.

Działacze Arki nie zamierzają przeprowadzać większej rewolucji. Poza Lomskim i Renuszem raczej nikt nowy w gdyńskiej drużynie się nie pojawi.

- Te drobne zmiany w składzie są podyktowane tym, że nie trzeba za wiele zmieniać w naszej drużynie. Co prawda początek mieliśmy słaby, a wpływ na to miała rewolucja, która musiała odbić się na naszej grze, ale potem było już lepiej. Najlepszy przykład to Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Grają w tym samym składzie 2-3 sezony i są zgranym zespołem - zauważa Wojowski.

Arka w rundzie jesiennej grała fazami. Pierwsza - słaba - na początku sezonu, druga - średnia w połowie rundy - i trzecia - skuteczna gra i dobre wyniki w końcówce. Które z tych oblicz oddaje rzeczywisty potencjał żółto-niebieskich?

- To z końcówki rundy. Dobrze przepracujemy okres przygotowawczy i wiosną będzie ta Arka jak z ostatnich meczów jesieni - przyznaje młody pomocnik Arki, której siłą powinno być dobre przygotowanie fizyczne. Specjalistą w tej materii jest Grzegorz Witt.

- Trener Witt to duży profesjonalista. Grałem w jego zespole, gdy trenował rezerwy. Potrafi bardzo dobrze przygotować drużynę do sezonu
- kończy Wojowski.

 

Piotr Wiśniewski

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony