TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

23.10.2013

Piłkarze po meczu: Powoli idziemy do góry

Piotr Tomasik:

 

- W pierwszej połowie do momentu strzelenia przez Adriana bramki, nasza gra wyglądała całkiem nieźle. Jednak po stracie gola Górnik mocno na nas ruszył, a nam pozostało skoncentrować się na tym, aby nie stracić przed przerwą gola. To się udało, ale w drugiej połowie Górnik postawił wszystko na atak i dopiął swego. Niestety przytrafił się nam błąd, gdy Bonin ograł mnie i Radzewicza, potem piłkę Sobierajowi wyłuskał Szałachowski i zrobił się remis. My szukaliśmy swoich szans w kontrze i w stałych fragmentach, było nawet blisko szczęścia, bo „Jarza” trafił z wolnego w poprzeczkę.

 

Jak nie można meczu wygrać, to trzeba go chociaż zremisować. Szanuję ten punkt zwłaszcza w świetle tego, co w ostatnich kolejkach prezentowały obie drużyny. Musimy koniecznie wygrać w Niepołomicach, aby ten punkt nabrał jeszcze większej wartości.

 

Krzysztof Sobieraj:

 

- To cenny punkt, bo boisko Górnika to ciężki teren. W pierwszej połowie my mieliśmy przewagę, w drugiej Górnik, więc obiektywnie oceniam ten wynik za sprawiedliwy.

Oczywiście mogło być lepiej, ale taka już jest piłka. W akcji, w której straciliśmy gola, chyba rzeczywiście mogłem zachować się lepiej, bo piłka „przelała” mi się po nodze. Górnik też jednak popełnił błąd, który wykorzystaliśmy my i wszystko w temacie. Tak po prostu jest w piłce.

Zgarnęliśmy rzeczywiście sporo kartek, ale pewnie dlatego, że był to typowy mecz walki. Na temat samego sędziowania nie chcę się wypowiadać.

 

Adrian Budka:

 

- Dziękuję za gratulacje za premierowego gola w Arce. Po stałym fragmencie gry piłka została wybita przed pole karne, ja na nią nabiegłem, uderzyłem po ziemi w kierunku dalszego słupka i wpadło. Bardzo żałujemy wszyscy, że to nie wystarczyło dziś do zwycięstwa, bo moim zdaniem byliśmy tego bardzo bliscy. Nie udało się, czujemy spory niedosyt i z pewnością przeanalizujemy, dlaczego tak się stało.

 

Po wygranej w Gdyni, dziś dorzuciliśmy oczko i mamy 4 punkty w dwóch meczach, więc powoli idziemy do góry. W niedzielę kolejny mecz, w którym będziemy chcieli sięgnąć po trzy punkty, a to nas znów podrzuciłoby w górę tabeli. Powolutku, ale jednak posuwamy się do przodu.

 

Wychodząc na boisko staramy się odciąć od tego, co się o nas pisze w gazetach. Ja widzę na boisku drużynę, która myśli tylko o tym, żeby zdobyć trzy punkty. Dla nas najważniejsze jest to, co dzieje się na murawie.

 

Co do mojej formy, to rzeczywiście, gdy przyszedłem do Gdyni grałem na dużej świeżości. Przyszły jednak większe obciążenia treningowe i nie da się ukryć, że tych sił mi trochę zabrakło. Teraz jednak powinno być tylko lepiej.

 

Rozmawiał: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony