TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

17.06.2011

Petr Nemec wszedł na pokład Arki. Pierwszy trening w poniedziałek

Jedenastkę mam już w głowie - zapewnił zebranych na konferencji prasowej dziennikarzy Petr Nemec, który kilka chwil wcześniej oficjalnie parafował 2-letnią umowę z Arką Gdynia. Oprócz Czecha z naszym klubem związał się także jego bliski współpracownik, Paweł Sikora. Obaj nie ukrywali, że mają świadomość, jak trudne zadanie czeka ich w Arce, ale jednocześnie zapewniali, że wiedzą, jak zbudować zespół, który spełni oczekiwania tysięcy spragnionych sukcesu kibiców tego klubu. Nowym trenerom Arki towarzyszył Witold Nowak, przewodniczący Rady Nadzorczej Arki.

 

Konferencja prasowa rozpoczęła się od podpisania umów Petra Nemca i Pawła Sikory, którzy w ten sposób oficjalnie objęli stery szkoleniowe w naszym klubie. Czech uczynił to za pomocą żółto-niebieskiego długopisu, który dziś rano przypadkowo znalazł w swoim hotelu.

 

- Nie wiem, czy ten długopis ma jakieś znaczenie, ale może przyniesie mi szczęście i dlatego wykorzystam go przy tym podpisie – oświadczył nowy szkoleniowiec żółto-niebieskich.

 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/nemec_konfa_01_0ab6b32a61f97a611dee615425081c5f.jpg

 

 

- Ja myślę, że moje nazwisko jest w Polsce znane, bo pracuję tutaj już dziesięć lat. Zżyłem się z tym krajem i bardzo fajnie mi się tutaj pracuje – przedstawił się dziennikarzom Petr Nemec. – Pierwszy sukces odniosłem z Miedzią Legnica, z którą zrobiłem awans do 2. ligi, a potem przeszedłem do Floty, z którą również awansowałem. Po awansie wszyscy nas skazywali na błyskawiczny spadek, a tymczasem udało nam się w niej utrzymać, a w tym sezonie tylko trzech punktów nam zabrakło do awansu do Ekstraklasy.

 

Nie chcę za dużo mówić o przeszłości, bo dziś dla mnie jest naprawdę duże święto. Choć pracowałem w Śląsku Wrocław i Widzewie Łódź, dziś stoi przede mną duże wyzwanie z klubem o wielkiej marce i cieszę się bardzo, że dostałem wreszcie taką szansę. Wierzę głęboko, że wspólnie z piłkarzami, działaczami tego klubu, z dziennikarzami i kibicami osiągniemy to, co sobie założymy. Dla mnie najważniejsza jest praca na boisku, do niej jestem przygotowany i cieszę się na myśl o poniedziałkowym pierwszym treningu.

 

Po Nemcu głos zabrał jego asystent, Paweł Sikora.

 

PS: - Ja również nie lubię za bardzo o sobie mówić. Wolę, jak moja praca jest oceniana poprzez współpracę z trenerem Nemecem. Jestem trenerem I klasy UEFA „A” i od trzech lat współpracuję z Petrem. Wcześniej grałem przez 10 lat w klubach amatorskich w Niemczech, a później prowadziłem rocznik 92’ w Salosie Szczecin i wiele razy miałem okazję gościć tutaj w Gdyni. Myślę, że więcej o nas będzie można powiedzieć za około miesiąc po naszej pracy, którą będziemy tu wykonywać.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/nemec_konfa_08_f822a5effda65c0b20b479e7506430c2.jpg

 

Dziennikarze zaczęli od pytania o cel, który ostał postawiony przed nowym sztabem trenerskim Arki.

 

PN: - Do Gdyni przyjechałem dopiero wczoraj, a wcześniej byłem tu tylko raz, kiedy zobaczyłem przepiękne miasto i przepiękny stadion. Jakie wyzwanie przede mną stoi, będę mógł panu powiedzieć trochę później, gdy ten zespół ulegnie sporym zmianom i gdy będę już znał szkielet tego zespołu. Budowa tej drużyny to dla mnie w tej chwili najważniejsza sprawa.

 

Witold Nowak: - Jeśli się przystępuje do rozgrywek, to po to, aby je wygrać. Jesteśmy w pierwszej lidze i na pewno wszyscy tego oczekują. Nie chciałbym się asekurować, ale to co powiedział trener jest bardzo ważne: najpierw trzeba zbudować zespół i tak naprawdę to pierwsze mecze wykażą, na ile ten cel będzie realny.

 

PN: - Liga to nie jest bieg na trzy, cztery mecze. Liga to bieg na 34 mecze, więc trzeba być trochę spokojnym, bo to nie jest tak, że wszystko od pierwszej kolejki będzie od razu poukładane. Liczy się końcowy wynik i to z niego my będziemy rozliczeni.

 

Czy w sztabie szkoleniowym zajdą kolejne zmiany?

 

PN: - Ta kwestia również w ciągu najbliższych paru dni się rozstrzygnie. Muszę się najpierw zapoznać z ludźmi, którzy tu pracowali wcześniej, poznać ich spojrzenie na pracę, a jeśli będzie się to pokrywało z moją wizją, to myślę, że większych zmian tu nie będzie.

 

Ilu nowych piłkarzy pojawi się na pierwszym treningu?

 

PN: - Przyjechałem tu z koncepcją na zawodników, ale wszystko jest w trakcie rozmów i ustaleń, dlatego dziś ode mnie nie usłyszycie żadnych nazwisk. Dużo powinno wyjaśnić się w poniedziałek, bo chciałbym mieć tego dnia już ludzi do pracy, a nie wychodzić na boisko z 8 czy 10 zawodnikami. Pracujemy nad tym, aby trochę tych zawodników było, żeby można było z czego wybierać i co oglądać.

 

Polecił Pan Arce jakiś piłkarzy z Floty Świnoujście?

 

PN: - Jest tam kilku zawodników, którym kończą się tam kontrakty, ale powiedziałem im, żeby najpierw rozmawiali z Flotą, a jeśli nie dojdą do porozumienia i do mnie zadzwonią i będzie to zawodnik, jakiego potrzebuję, to będziemy rozmawiać. Jeśli chodzi o Charles’a Nwaogu, to myślę, że ciężko będzie go tu sprowadzić, bo jest on wciąż związany z Flotą kontraktem i są nim zainteresowane kluby z zagranicy.

 

Głos w sprawie Nigeryjczyka zabrał także przewodniczący Rady Nadzorczej Witold Nowak.

 

WN: - Głównym reżyserem składu będzie trener. Nie możemy jednak doprowadzić do sytuacji, że kupujemy jednego zawodnika i nie mamy już pieniędzy na innych. Jeśli jednak uda się nam osiągnąć porozumienie z menedżerem i zapewnić zawodnikowi osiągalny dla nas kontrakt, to będziemy chcieli spełnić życzenie trenera. My nie występowaliśmy z zapytaniem do klubu o cenę za tego piłkarza, bo mieliśmy informację od jego menedżera, że Nwaogu szuka klubu za granicą. Sprawa jest jednak bardzo dynamiczna, bez przerwy są prowadzone rozmowy i niewykluczone, że taka sytuacja nastąpi i zwrócimy się do Floty z zapytaniem.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/nemec_konfa_12_19b0145b8737132ede3468bec078c18a.jpg

 

Dziennikarze zapytali także o innego strzelca Floty, Ensara Arifovića.

 

PN: - Arifović należy do tych piłkarzy, który ma rozmawiać z Flotą na temat swojej przyszłości. Ja jednak mam w swoim komputerze tyle nazwisk, że mógłbym z nich poskładać 5-6 zespołów, więc nie muszę Arki budować tylko na bazie Floty. Niemniej cieszę się, że udało nam się zrobić z Arifovića takiego piłkarza, którym się interesują inne kluby, bo wcześniej wszyscy postawili już na nim kreskę.

 

Na ilu obecnych piłkarzy Arki będzie Pan mógł liczyć w nowym sezonie?

 

PN: - W poniedziałek jest pierwszy trening, muszą się na nim stawić wszyscy związani kontraktem z Arką piłkarze. Będę się im przyglądał, będę z nimi rozmawiał i dopiero po 2-3 dniach będę podejmował decyzję, czy chcę ich mieć w swoim zespole.

 

Jacy piłkarze na 100% nie przedłużą z Arką kontraktów?

 

WN: - Nie jestem w stanie wymienić wszystkich nazwisk. Na pewno z Brumą kontrakt wygasa 30 czerwca. Co do Bożoka, Labukasa, Szmatiuka – ci piłkarze zadeklarowali, że chcą grać w wyższej klasie rozgrywkowej, ale my z nich nie zrezygnowaliśmy. Na dzień dzisiejszy oni jednak szukają sobie klubów, ale niewykluczone, że nastąpi sytuacja, w której będziemy rozważali ponowne ich zakontraktowanie. Glavinie i Rozicowi, ze względu na wysokość kontraktów musieliśmy je wypowiedzieć, ale nie rezygnujemy ze współpracy z nimi na innych warunkach. Z obcokrajowców ważne kontrakty na nowy sezon mają Mirko Ivanovski i Giovani Duarte. Obaj są młodymi zawodnikami i w naszej opinii o dużym potencjale i nie chcemy się nimi rozstawać. Czy z nami zostaną – tego nie wiem. W przypadku Ivanovskiego wiem, że jego menedżer rozważa możliwość poszukania nowego pracodawcy, ale nie mam na ten temat dokładniejszych informacji.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/nemec_konfa_05_fac70f424d5b4d6de758f9790b8d6a07.jpg 

 

Czy na którymś z treningów można się spodziewać castingu dla piłkarzy z regionu?

 

PN: - Wiem, że to popularna metoda poszukiwania piłkarzy, ale my jesteśmy w takiej sytuacji, że na początku ja wolę przyjrzeć się tym piłkarzom, do których mam zaufanie i wiem, na co ich stać. Po paru dniach zapewne dojdzie do tego, że zaprosimy zawodników z niższych lig, którzy się tam wyróżniali i parę treningów z nimi przeprowadzimy.

 

Do startu ligi pozostało ok. 5 tygodni, a jesienią zostanie rozgranych aż 20 kolejek. Czy dla Pana jest to wystarczająca ilość czasu, żeby Arkę poskładać?

 

PN: - Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja i dlatego jest to dla mnie spore wyzwanie. Na pewno nie jest też tak, że przyszedł tu jakiś cudotwórca, który machnie ręką i będziemy od razu na pierwszym miejscu. Czeka nas ciężka praca, której się nie boimy. Mamy tez trochę doświadczenia, bo w Świnoujściu praktycznie co pół roku zmieniał nam się zespół o 10-12 zawodników i musieliśmy sobie z tym radzić. Jakoś nam się to udawało wierzę, że to uda nam się to także tutaj i będziemy walczyć o miejsca, o których wszyscy marzymy.

 

Czy Arka w dalszym ciągu będzie funkcjonowała w tym samym systemie z funkcją dyrektora sportowego i co dalej z Andrzejem Czyżniewskim?

 

WN: - Rzeczywiście klub planuje się zreorganizować, ale żadne decyzje w tym zakresie nie zostały jeszcze podjęte i na to musicie Państwo jeszcze trochę poczekać. Jeśli pan Czyżniewski pozostanie w klubie, to na pewno będzie się zajmował pionem sportowym, trudno sobie wyobrazić, aby miało być inaczej. Gdy Rada Nadzorcza i właściciel podejmą w tej kwestii jakieś decyzje zostaną Państwo poinformowani. Dziś są jedynie koncepcje, a nie decyzje i dlatego nie chcę o tym mówić.

 

O funkcji dyrektora sportowego mówi też procedura licencyjna, choć nie jest to warunek konieczny, ale uważam, że znaczenie i zadania tej osoby mogą być większe lub mniejsze. Jeśli chodzi o transfery dokonane zimą, bo o nie też Państwo pytacie, to pragnę przypomnieć, że o składzie drużyny decydował pan trener Dariusz Pasieka i nie było żadnego piłkarza, którego by trener nie zaakceptował. Rolą dyrektora Czyżniewskiego było wyszukiwanie zawodników w finansowym zasięgu Arki, natomiast decyzję o zatrudnieniu poszczególnych graczy podejmował trener Pasieka.

 

W kolejnym pytaniu do trenera Nemeca, dziennikarze chcieli się dowiedzieć, jakich zawodników będzie poszukiwał pod katem gry w pierwszoligowej Arce, bo wcześniej różnicy w sposobie gry między Ekstraklasą a jej zapleczem nie dostrzegali jego poprzednicy.

 

PN: - Są zawodnicy, którzy lepiej będą grać w Ekstraklasie, bo potrafią więcej zrobić z piłką, natomiast w pierwszej lidze nie ma czasu na rozglądanie się wokół siebie, bo za chwilę jest jeden wślizg, potem drugi i trzeba uważać na nogi. Dlatego trzeba mieć z pewnością zawodników z charakterem, którzy nie poją się podjąć walki, nie boją się pojedynków jeden na jednego, bo to w tej lidze jest decydujące. Te drużyny które grają „na krew” znajdują się w górnej części tabeli. Oczywiście są zawodnicy, którzy fajnie wyglądają, gdy są w posiadaniu piłki, ale tu naprawdę trzeba oddać serce i zostawić na boisku krwi.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/nemec_konfa_09_9f5e87d2ce6329e86f82eca2c04749c4.jpg

 

Czy wśród zawodników, którzy są w orbicie zainteresowań Arki są obcokrajowcy, czy dominują raczej Polacy?

 

WN: - Według mojej wiedzy, większość z nich to zawodnicy polscy.

 

Czy są już zaplanowane sparingi w okresie przygotowawczym?

 

PN: - Oczywiście tak, część sparingów jest już zaplanowana. 4 lipca jedziemy na obóz do Wronek, ale planujemy też dodatkowy obóz z tego względu, że przez kilka dni nie będziemy mogli korzystać z własnych obiektów i jeśli się uda, to wyjedziemy do Niemiec. Potwierdzeni sparingpartnerzy to Olimpia Grudziądz, Omonia Nikozja, Górnik Wałbrzych i Olimpia Elbląg.

 

Czy są zawodnicy, którzy nie będą już sprawdzani, a jedynie pozostaje kwestia dogadania się z nimi w sprawie kontraktu.

 

PN: - Są tacy zawodnicy, jest ich ośmiu. Wśród nich jest też bramkarz. Wszyscy są zawodnikami na poziomie Ekstraklasy i 1. ligi.

 

Czy będzie Pan korzystał z zawodników Młodej Ekstraklasy?

 

PN: - Najpierw będę musiał się im przyjrzeć na treningu, a wtedy będę podejmował decyzję. Niektórych oczywiście znam, widziałem na boisku, ale nie wiem, co oni sobą reprezentują poza boiskiem, nie znam ich psychiki, ich osobowości. Nie będę ukrywał, że to co się o mnie mówi, że zmuszam zawodników do ciężkiej pracy, jest prawdą. Moi zawodnicy muszą pewne rzeczy zrozumieć, a dzięki Flocie pokazałem, że ten kierunek nie jest zły. Teraz będę musiał do tego przekonać zawodników z Gdyni, że tylko przez ciężką pracę można osiągać wyniki. To jest moje ważne zadanie, aby ich przekonać do mojej wizji, a jeśli to mi się uda, to na boisku wszystko idzie samo.

 

To musi potrwać, bo to nie jest proste, ale to jest tylko kwestia chęci zawodników. Bo dla piłkarzy to nie jest tylko 90 minut treningu i 90 minut meczu. Zawodnik musi wiedzieć, że wszystko, co robi dookoła jest bardzo ważne, tzn. wyżywienie, odpoczywanie, życie poza boiskiem. Ja wiem, że to są tylko słowa, a życie w Gdyni jest intensywne, słyszałem też o Sopocie, ale w Świnoujściu zawodnicy też próbowali  chodzić po promenadzie, ale szybko z tego musieli zrezygnować. Tu będzie ciężej, bo Gdynia jest większa, zawsze można się gdzieś schować, ale ja nie będę człowiekiem, który ich będzie gonił, bo oni sami muszą to zrozumieć. Wierzę, że uda mi się do tego przekonać.

 

WN: - Większość z tych zawodników będzie grała w 4. lidze w zespole rezerw, który został zgłoszony do tych rozgrywek. Chciałem zaznaczyć, że pomimo dużych cięć budżetowych, nie chcemy obcinać podstaw działania tego klubu, czyli szkolenia.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/nemec_konfa_10_e54ea850984933fc00697d9181be0a18.jpg

 

 

Kogo Pan upatruje w roli największych rywali w walce o awans?

 

PN: - Póki co, licencji nie dostało jeszcze Podbeskidzie, wiec nie wiadomo, co z nimi będzie. Pogoń Szczecin może wreszcie pokazać swoją siłę, jest Sandecja, która ma mocny zespół, jest też Flota, która mam nadzieję będzie kontynuowała pracę, która tam była robiona. Katowice od dwóch, czy trzech lat powtarzają, że idą na awans, a potem nic z tego nie ma. Łatwo z pewnością jednak nie będzie i ja nie będę się rozglądał na innych, lecz koncentrował się na swojej pracy.

 

Rozmawiał pan ze swoim rodakiem Frantiskiem Straką na temat Arki?

 

PN: - Ja też nieźle rozmawiam po niemiecku, znam go osobiście, bo graliśmy przeciwko sobie, ale kontaktu z nim nie mam.

 

Jest pan odporny na presję?

 

PN: - Czas pokaże (śmiech).

 

Czy rozważa pan sytuację, czysto teoretycznie, że Arka może dostać zaproszenie do gry w Ekstraklasie?

 

PN: - Trzymam za Pana kciuki, aby tak się stało. Przepisy jednak są takie, że jak 3-ci, 4-ty zespół nie spełnia warunków licencyjnych, to zaprasza się kolejne zespoły 1. ligi i nikt tego nie zmieni, dlatego skupmy się na tym, co nas czeka w 1. lidze.

 

Czy są jakieś oferty z innych klubów dla piłkarzy związanych kontraktem z Arką?

 

WN: - Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej propozycji, poza Krystianem Żołnierewiczem, który był na testach w Lazio i Adrian Liberacki, który dostał propozycję z Regginy. Umowa z Regginą w jego sprawie została zresztą już zawarta, ale wciąż czekamy na dokumenty.

 

Co z piłkarzami, którzy byli do Arki wypożyczeni, czyli Zawistowskim i Siemaszką?

 

WN: - Tak jak powiedział wcześniej trener, w poniedziałek spotyka się ze wszystkimi ,a potem będziemy podejmować decyzje. Trening w poniedziałek o 11.00.

 

Czy realne jest sprowadzenie do Arki Radzewicza?

 

WN: - Czy realne, tego nie mogę powiedzieć, ale faktycznie to nazwisko się przewija wśród kandydatów do gry w Arce.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/nemec_konfa_14_0f60448703a45cb2eebf1bd222bf8a4a.jpg

 

A jak wygląda sprawa Pawła Giela, Jakuba Biskupa, Sebastiana Białasa?

 

PN: - W przypadku Giela jest tego rodzaju problem, że jest on związany ze swoim klubem kontraktem, więc pozostaje kwestia pieniędzy. Co do Jakuba, to jest on wolnym zawodnikiem i nie ma tego problemu. Nazwisko Białasa też znamy, ale tak jak powiedziałem na początku, nic się dzisiaj ode mnie nie dowiecie.

 

Czy Arka będzie starała się tylko pozyskiwać piłkarzy za darmo, czy może będzie ją stać na kupowanie piłkarzy?

 

PN: - Jeśli będą piłkarze, na których będzie mi bardzo zależało, to będziemy w ich sprawie rozmawiać. Wierzę w to.

 

Prezes Krauze w wywiadzie powiedział, że takich piłkarzy, jakich Pan będzie chciał w swojej jedenastce, takich dostanie. Czy tak faktycznie jest?

 

PN: - Wierzę, że tak jest.

 

Można zatem przyjąć, że jakąś koncepcję nowej jedenastki Arki Pan ma?

 

PN: - Tak, mam.

 

Jaką piłkę będzie grała pańska Arka, bo od lat Arka nie potrafi grać ofensywnie. Będzie Pan stosował taktykę 4-4-2?

 

PN: - Tak, ta koncepcja wciąż jest obowiązująca. Czasami jednak ją zmieniam, gdy w zespole przeciwnika widzę jakieś ważne punkty, to trzeba je zneutralizować, ale generalnie wyznaję zasadę, że to rywal się musi dostosować do nas. Ja zawsze powtarzam swoim piłkarzom, że jak przeciwnik będzie gonił Ciebie to jesteś wygrany, jak ty będziesz gonił jego, to jest źle.

 

 

Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony