TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

18.08.2010

Przygotowania do Górnika Zabrze. Strzelić bramkę i wygrać!

Po grach przeciwko najlepszym zespołom ub. sezonu Wiśle i Lechowi, żółto-niebiescy rozpoczęli przygotowania do pierwszego meczu przed swoją publicznościa, który odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 19:15.

Górnik Zabrze nie będzie "spacerkiem". To beniaminek, który jest podbudowany zwycięstwem na wyjeździe. Na pewno go nie zlekceważymy.

Te słowa trenera Dariusza Pasieki wyznaczają rytm przygotowań do sobotniego meczu rozpoczętych wczorajszym popołudniowym treningiem.



Po meczu w Poznaniu nieco pracy miał nasz sztab medyczny. Michał Płotka ma założone szwy na prawym łuku brwiowym - to 'pamiątka" po starciu z byłym kolegą klubowym Joelem Tshibambą na początku drugiej połowy. Na lekki uraz (po meczu ME) narzekał Piotr Robakowski, który nie brał udziału w treningu i pojechał na rtg stopy. Wykluczono złamanie.

Z zespołem trenuje Ante Rozic, ale czy będzie wogóle mogł być brany pod uwagę na mecz z Górnikiem dowiemy się po badaniu USG.

Do dyspozycji miał już wszystkich bramkarzy trener Jarosław Krupski. Podczas gierki wewnętrznej prowadził on indywidualne zajęcia z Hieronimem Zochem.

Nadal wykluczony jest udział nawet w 'normalnym" treningu Roberta Bednarka, który może jedynie poddawać się zabiegom medycznym i lekkim ćwiczeniom w gabinecie odnowy oraz jeździć na rowerze. Jeśli wróci do zespołu pod koniec tygodnia wiadomo, że nadrabianie zaległości związanych z normalnym cyklem treningowym potrwa.

W gabinecie podczas treningu przebywał także Andrzej Bledzewski. Jak lekko zażartował przygotowuje się już do zajęć... zimowych. W najbliższy czwartek udaje się do Poznania na konsultację po 12 tygodniach od operacji. Określi ona zakres i stopień oraz czas wejścia w normalny trening.



W treningu mimo lekkiego zatrucia pokarmowego brał udział Filip Burkhardt. Podczas gierki wewnętrznej, w której wziął udział także trener Grzegorz Witt zanotowano remis 2:2, a jej ozdobą było właśnie uderzenie Filipa w samo okienko bramki Norberta Witkowskiego. Drugą bramkę dorzucił strzałem głową Denis Glavina po dośrodkowaniu Miroslava Bożoka.

Było 2:0 lecz gole Marcina Budzińskiego i Tadasa Labukasa sprawiły, że drużyna trenera Witta nie przegrała. Treningu po starciu z Filipem nie ukończył Adrian Sulima i od połowy gierkę obserwował z boku murawy z obłożoną lodem nogą. W związku z tym dla wyrównania sił w drużynach następowały potem lekkie przetasowania, stąd bramka "Budzika" przeciwko "swojej" drużynie. Zestawienia początkowe:

Zespół A: Witkowski - Wilczyński, Kalkowski, Rozic, Witt - Giovani, Sulima, Czoska, Siemaszko, Labukas - Mawaye.

Zespół B: Szromnik - Bruma, Płotka, Szmatiuk, Noll - Bożok, Burkhardt, Zawistowski, Budziński, Glavina - Ivanovski.

Nie mogło zabraknąć także powrotu do sytuacji sam na sam Tadasa Labukasa z Jasminem Burićem. Czego zabrakło? Większość po minięciu przez Tadasa obrońcy widziała już piłkę w siatce...

Wydaje mi się że zrobiłem wszystko dobrze, chciałem strzelić bramkarzowi w długi róg po ziemi ale piłka podskoczyła i nie trafiłem jak chciałem... Co zrobić, żal takiej sytuacji.- powiedział Tadas.

Być może już mecz z Górnikiem będzie także przełomowy dla niego lub innego napastnika gdyż po 180 minutach kibice Arki czekają na pierwsze trafienie w tegorocznych rozgrywkach!

tomryb

foto: Wojtek Figurski, www.figurski.com







Poprzedni Następny

Mapa Strony