TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

16.09.2021

Fortuna 1 liga: GKS Katowice - Arka Gdynia 2:4. Rekord Marcusa!

Duże emocje towarzyszyły spotkaniu na Bukowej w Katowicach. GKS dwukrotnie obejmował prowadzenie w meczu z Arką, ale ostatecznie trzy punkty pojechały do Gdyni. Bramki dla żółto-niebieskich zdobywali Kobacki (dwie), Marcjanik i Marcus da Silva, który w barwach Arki trafił po raz 63 i został samodzielnym liderem strzeleckiej klasyfikacji wszechczasów naszego klubu!

 

Fortuna 1 liga - zaległy mecz 7. kolejki sezon 2021/22: 

 

GKS Katowice - Arka Gdynia 2:4 (1:1)

Bramki: Figiel 27', Szwedzik 53' - Kobacki 33', Marcjanik 63', Kobacki 85' da Silva 90+2'

 

GKS: Kudła - Janiszewski, Woźniak, Figiel, Błąd, Jaroszek, Rogala, Szymczak (46' Szwedzik), Wojciechowski (62' Sanocki), Kołodziejski, Pavlas (77' Kozłowski)

 

Arka: Krzepisz - Kasperkiewicz, Marcjanik, Dobrotka, Valcarce - Kobacki, Adamczyk, Aleman (46' Czubak), Deja, Żebrowski (55' Stępień) - Rosołek (55' da Silva)

 

Żółte kartki: Jaroszek - Dobrotka

 

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)

 

Widzów: 1819

 

 

Porażka z GKS-em Tychy spowodowała, że Arka musiała w Katowicach zacząć odrabiać straty do czołówki, więc na Śląsku interesowało nas tylko zwycięstwo. Już od pierwszego gwizdka sędziego widać było, że to podopieczni trenera Marca chcieli nadawać ton wydarzeniom na boisku, bo to oni utrzymywali piłkę w swoim posiadaniu i nie opuszczali połowy gospodarzy.

 

Pierwsza okazja do zdobycia bramki nadarzyła się już w 5 minucie, gdy z dośrodkowaniem Kasperkiewicza wzdłuż 5 metra od bramki Kudły nieznacznie minął się Rosołek, a zamykający akcję Kobacki posłał piłkę ponad poprzeczką. 5 minut później strzał z dystansu Adamczyka nieznacznie minął światło bramki. ‘

 

Kudła w największych opałach stanął w 21 minucie, gdy strzał zza pola karnego oddał Aleman. Bramkarz GKS-u z dużymi kłopotami odbił uderzenie Ekwadorczyka i musiał jeszcze piłkę złapać, bo nadbiegał już z dobitką Rosołek. Ostatecznie piłka weszła w posiadanie Kudły. Nie minęła minuta, a znów ten zawodnik ratował gospodarzy, bo Kobacki przedarł się w pole karne i mimo nacisku dwóch obrońców oddał groźny strzał, ale w zasięgu Kudły.

 

Chwilę później do Katowic dotarła potężna ulewa i zawodnicy musieli grać w strugach wody. Te warunki ewidentnie okazały się korzystne dla GKS-u, który przeprowadził pierwszą i od razu skuteczną akcję w tym meczu. Figiel otrzymał piłkę od Wojciechowskiego na 15 metrze i nienaciskany przez żadnego z obrońców oddał strzał po ziemi, po którym piłka zatrzepotała w naszej siatce.

 

Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. W 33 minucie na lewym skrzydle znalazł się Żebrowski, który przeprowadził tam doskonałą akcję, dograł do Rosołka, ale ten nie trafił w piłkę, z czego skorzystał Kobacki. Olaf podniósł głowę i posłał futbolówkę dokładnie w dziurę pomiędzy obrońcami, co okazało się na tyle skuteczne, aby ucieszyć się z bramki wyrównującej!

 

Od momentu gdy ustąpił deszcz, czyli od ok. 40 minuty, piłkę znów w posiadanie wzięli Arkowcy i właściwie nie oddali jej już do końca pierwszej części meczu. Szkoda, że najgroźniejsze, co udało się w tym czasie stworzyć, to rzut rożny i strzał z 18 metrów Kobackiego, który został skutecznie zablokowany przez zawodników z Katowic.

 

Trzy minuty po zmianie stron na listę strzelców mógł wpisać się Żebrowski. Otrzymał piłkę na lewej stronie pola karnego, a po zejściu do środka uderzył na bramkę, co jednak skutecznie odbił Kudła. Ten sam piłkarz już kilkadziesiąt sekund później znów miał świetną okazję do zdobycia bramki, lecz naciskany przez obrońcę oddał zbyt wysoki strzał z 7 metrów.

 

Gdy wydawało się, że gol dla Arki to kwestia czasu, ze zdobycia bramki ucieszyli się zawodnicy GKS-u. W 53 minucie były piłkarz Arki, Adrian Błąd posłał górną piłkę pole karne za plecy naszych obrońców, a tam znalazł się Szwedzik, który strzałem głową pokonał Krzepisza. Jakby tego było mało chwilę później Figiel uderzył z rzutu wolnego ponad murem, a piłka musnęła poprzeczkę naszej bramki!

 

W 59 minucie Deja wykonywał rzut wolny tuż przy lewej linii pola karnego gości. Zagrana przez niego piłka minęła mur, ale obrońcy gospodarzy zdołali skierować ją ponad poprzeczkę. W 63 minucie Arka wywalczyła siódmy rzut rożny w tym meczu i ta siódemka okazała się dla nas szczęśliwa. Deja zacentrował, ale piłkę na 16 metr wybili obrońcy gospodarzy. Tam znalazł się Stępień, który bez zastanowienia uderzył na bramkę, piłka zatrzymała się na nogach GKS-u, lecz dopadł ją jeszcze Marcjanik i zdołał oddać skuteczny strzał! Od tego momentu na Bukowej mieliśmy ponownie remis.

 

Liczyliśmy, że Arka ruszy do ataku, ale niespodziewanie gra się wyrównała. W 83 minucie niewiele do szczęścia zabrakło Sanockiemu, ale udało się Arkowcom zablokować jego uderzenie. Dwie minuty później na miano bohatera zapracował sobie Kobacki. Z lewej strony pola karnego pod bramkę zagrał da Silva, a przejął ją wspomniany Kobacki, który przytomnym uderzeniem po ziemi wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

 

Kilkadziesiąt sekund później GKS mógł doprowadzić do wyrównania za sprawą Szwedzika. Napastnik z Katowic wygrał pojedynek szybkościowy w naszym polu karnym i na wślizgu skierował piłkę w kierunku bramki. Na szczęście ruszył do niej Dobrotka, który zdążył ją wybić z linii pola karnego i utrzymać w ten sposób prowadzenie gdynian.

 

W 92 minucie na boisku w Katowicach napisała się historia. Lewą stroną pomknął Adamczyk, który po wejściu w pole karne precyzyjnie zacentrował na dalszy słupek, a tam znalazł się Marcus da Silva! Uderzenie głową… i gol! Historyczny, upragniony przez wszystkich gol! 63 w barwach Arki! Marcus stał się samodzielnym liderem w strzeleckiej klasyfikacji wszechczasów!

 

Szczęśliwy finał spotkania na Bukowej i trzy punkty pojechały do Gdyni. Nie była to łatwa zdobycz, bo gospodarze, choć nie byli stroną przeważającą w tym meczu, to jednak bardzo skuteczną, bo dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. Ostatecznie nasz zespół zdołał udokumentować swoją wyższość i dzięki bramkom w końcówce meczu przechylił losy spotkania na swoją korzyść, a kibice w Gdyni z pewnością równie mocno co ze zwycięstwa, cieszyć się będą z rekordu Marcusa da Silvy!

 


Arkadiusz Skubek 

 




 

Statystyka meczu GKS Katowice - Arka Gdynia

 

Bramki

2

4

Strzały

8

12

Celne

2

8

Niecelne6
4

Rzuty rożne

1

8

Faule

9

10

Spalone

0

2

Posiadanie piłki
45%55%
Rzuty wolne

12

9

Żółte kartki

1

1

Czerwone kartki

0

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore
 

 

 
 
 

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

GALERIA ZDJĘĆ

 

 

 

 


 

 BILETY NA MECZ SKRA CZĘSTOCHOWA -  ARKA GDYNIA

 
img
 
 

 

KOSZULKI 2021/2022 CZEKAJĄ NA WAS W SKLEPIE!

 


 

 
 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony