TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

04.10.2020

CLJ: Juniorzy wracają z wyjazdów z punktem

Po meczach w Opalenicy i Myślenicach tylko juniorzy młodsi mogą dopisać sobie punkt w Centralnej Lidze Juniorów.
 

Centralna Liga Juniorów U18 -  8. kolejka

 

Wisła Kraków - Arka Gdynia 5:2 (4:2)

Bramki: Szywacz 5', Ćwik 12', Chmiel 24', Myszogląd 42', Chmiel 90'+2  - Skóra 11,'  Lipkowski 45'
 
Arka: Gołoś - Chmurzyński (81' Zaryczański), Mirończuk, Tandecki, Milachowski (65' Przyborowski) - Rusnak (46' Jaszczyk), Nowicki - Hebel (46' Stępień), Skóra, Lipkowski - Trela
 

Żółte kartki: Jania - Tandecki, Szynkielewski, Mirończuk

 

Arkowcy pechowo rozpoczęli spotkanie. Już w 5 min. do siatki trafił Szywacz. Uderzenie sprzed pola karnego odbiło się od nóg obrońcy zupełnie myląc Gołosia. W 11 min. po odbiorze przed własnym polem karnym z piłką popędził Lipkowski, idealnie wyłożył ją Kacprowi Skórze, który strzałem w lewy róg pokonał próbującego interweniować bramkarza.

 

Niestety gospodarze szybko wyszli na ponowne prowadzenie. Po zablokowaniu akcji, która toczyła się prawą stroną boiska, piłka spadła przed pole karne. Przejął ją Ćwik, który po kilku krokach mocno uderzył futbolówkę umieszczając ją w lewym rogu bramki. W 24 min. po przebitce w środku pola do skierowanej w kierunku naszego pola karnego piłki popędził Chmiel, który mimo asysty obrońcy i interwencji Gołosia zdołał zdobyć gola.

 

Piłkarze "Białej Gwiazdy" czwartą bramkę zdobyli na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej odsłony meczu. Doskonałe podanie z głębi pola otrzymał Myszogląd, który wyprzedził defensorów Arki i precyzyjnym strzałem w lewy róg podwyższył wynik. 

 

Końcówka spotkania należała do Lipkowskiego. Najpierw przejął on piłkę i dał się sfaulować, a następnie po szybkim rozegraniu wbiegł z lewej strony pola karnego mijając trzech piłkarzy Wisły i strzałem w krótki róg pokonał golkipera gospodarzy.

 

W drugiej połowie prowadzeni w tym meczu przez trenera Roberta Wilczyńskiego piłkarze Arki starali się zmienić oblicze spotkania. Gra wyrównała się. Jedyną bramkę zdobyła w tej części gry Wisła. Konkretnie Chmiel, który w doliczonym czasie gry minął dwóch naszych obrońców i strzałem w długi róg zamknął wynik tego spotkania.

 

Szansa na ligowe punkty nastąpi już w najbliższą sobotę. O godz. 13.00 Arkowcy podejmą w Gdyni Hutnik Kraków.

 

Centralna Liga Juniorów U17 -  8. kolejka

 

AP Reissa Poznań - Arka Gdynia 1:1 (0:0)

Bramki:  83’ - 60’ Łyszkiewicz-Dustet (k)
 
Arka: Puścikowski (55’ Capar), Skrobański, Baranowski, Pniewski, Staniszewski, Bondara (46’ Zieliński), Krause, Predenkiewicz, Dustet (73’ Bojarczuk), Babś (66’ Galiński)

Żółte kartki: Staniszewski 
 
Już w 2 min. gry juniorzy młodsi Arki mogli wyjść na prowadzenie, ale w sytuacji sam na sam minimalnie pomylił się Babś. W pierwszej połowie przewagę posiadali podopieczni Krzysztofa Janczaka, ale zespół gospodarzy dobrze grał w obronie i umiejętnie wychodził z szybkimi atakami. W tej części meczu rywale stworzyli sobie dwie dobre sytuacje. W obydwu jednak defensywa Arki wychodziła obronną ręką.
 
W drugiej połowie obraz meczu się nie zmienił - Arka atakowała, zaś piłkarze Akademii Piłkarskiej Reissa starali się zdobyć bramkę po szybkich wyjściach wyprowadzonych po przechwycie. W 60 min. spotkania Poznaniacy zagrali ręką w polu karnym, a sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł Łyszkiewicz-Dustet, który strzałem z jedenastu metrów wyprowadził Arkę na prowadzenie. Ambitnie walczący gospodarze doprowadzili jednak do wyrównania na 7 min. przed zakończeniem regulaminowego czasu gry. Arkowcy zdołali zerwać się na koniec spotkania, jednak ich ambitna postawa nie niestety nie zmieniła już rezultatu.

Trener Krzysztof Janczak po meczu:

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_7768_591002a306344769ef181da0cba1c330.jpg

- Pomimo remisu na wyjeździe uważam, że nie był to udany mecz z naszej strony. Graliśmy dziś zbyt nerwowo i mało dokładnie. Zaliczaliśmy proste straty i to głownie po nich przeciwnik stwarzał sobie sytuacje. Dopiero po utracie bramki chłopcy przejęli całkowitą inicjatywę na boisku. Na pewno będziemy dążyli do tego, aby nasza gra wyglądała w następnych meczach tak, jak w ostatnich dziesięciu minutach dzisiejszego spotkania.

 

Kolejny mecz Arkowcy rozegrają w Gdyni. W sobotę 10 października zmierzą się z Wartą Poznań. Początek spotkania o godz. 15.00. 

 

MU  







Poprzedni Następny

Mapa Strony