TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

18.04.2019

CLJ: Grali juniorzy

Piłkarze Arki nie przygotowali sobie prezentu na święta. Tym razem w Centralnej Lidze juniorów trzem naszym zespołom udało się zdobyć łącznie dwa punkty. 

 

Centralna Liga Juniorów U18 - 24. kolejka

  

Jagiellonia Białystok Arka Gdynia 1:1 (0:0)

Bramki: 46' - Zbiranek 58'

Czerwone kartki: Zbiranek 82' 

 

Arka: Molenda - Talaśka, Branicki, Blok, Sławek (76' Pek) - Szałecki, Bednarski - Stępień (53' Kamiński), Zbiranek, Wiśniewski (59' Goyke) - Wilczyński (80' Własny)

 

Pierwsza połowa spotkania z Jagiellonią upłynęła głównie na walce w środku pola. To bardziej odpowiadało gospodarzom, którym udało się wypracować kilka dobrych sytuacji. Z pojedynków z rywalami dobrze wychodził Molenda, który popisał się kilkoma niezłymi interwencjami. W końcówce pierwszej części gry do głosu doszli Arkowcy. Po dośrodkowaniu Stępnia w dobrej sytuacji znalazł się Blok, lecz nie wykorzystał on swojej okazji. Podobnie kończyły się dwa ataki Wiliczyńskiego, którego uderzenia minęły bramkę białostoczan. Najbliższy szczęścia był Stępień, którego strzał szczęśliwie dla gospodarzy, zatrzymał się na słupku bramki.

 

Po zmianie stron Jagiellonia szybko objęła prowadzenie wykorzystując brak koncentracji naszych piłkarzy na początku drugiej połowy. Żółto-niebiescy ruszyli do odrabiania strat i efektem tego był gol  Zbiranka. Po zdobytej bramce nasi piłkarze osiągnęli widoczną przewagę i znacznie częściej gościli pod bramką Jagiellonii. Niestety brakowało przysłowiowej kropki nad "i".

 

W ostatnich minutach gry zawodniczy Arki musieli radzić sobie bez Zbiranka. Autor trefienia zapisał się w protokole sędziego po raz drugi, tym razem jednak oznaczało to adnotację związaną z otrzymaniem przez niego czerwonej kartki. Mimo gry jednego zawodnika mniej naszym piłkarzom udało utrzymać wynik do końca spotkania. Oznacza to, czwartkowe spotkanie zakończyło się takim samym rezultatem, jaki 30 września odnotowany został w pierwszym meczu obydwu zespołów.

 

 Trener Jakub Frydrych po meczu: 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/FRYDRYCH_382f7334d12ffb3265a0bee64c8c46e5.jpg 

 

 - Nie było to porywające widowisko, myślę że wynik był sprawiedliwy. W drugiej części osiągnęliśmy delikatną przewagę, jednak nie potrafiliśmy przekuć jej na gole. W ostatnich 10 minutach Jagiellonia dążyła do zwycięstwa, ale pomimo gry w osłabieniu nie pozwoliliśmy sobie strzelić bramki. 

 

Centralna Liga Juniorów U17 - 7. kolejka

 

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 1:2 (0:0)

Bramki: Zwoliński 83' k. - 52' k., 69'

 

Arka: Skowronek - Tomczak, Dopierała, Stec, Lubowicz, Nowicki, Dobek, Chmurzyński (46' Przyborowski), Kamiński (71' Książkiewicz), Własny (65' Zwoliński), Magdziński

 

Niestety potwierdziło się to, że Arka w tym sezonie nie idzie na kompromisy - wygrywa lub przegrywa. Tym razem wypadło na to drugie. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, a górą w derbowym pojedynku wyszła Lechia. W pierwszej połowie to Arka posiadała optyczną przewagę i udało jej się stworzyć trzy dogodne sytuacje, które można było zamienić na bramki. Zabrakło nam jednak skuteczności w końcowej fazie akcji. Lechia starała się grać dobrze w obronie i groźnie kontratakować. W efekcie jednak po 45 min. na tablicach widniał wciąż wynik bezbramkowy.

 

Drugą połowę obiecująco rozpoczęli żółto-niebiescy. W 47 min. po uderzeniu Przyborowskiego biało-zielonych od utraty bramki uratowała poprzeczka. Pięć minut później arbiter wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od bramki Skowronka. Lechia wykorzystała okazję i objęła prowadzenie po rzucie karnym. Kilka następnych minut zajął Arce powrót do gry. W tym czasie przewagę mieli goście. Efekty widoczne były nieco ponad kwadrans później, kiedy to ponownie udało im się oszukać nasz blok defensywny i zdobyć drugą bramkę. W 76 min. mogło paść wyrównanie, jednak naszym piłkarzom nie udało się  wykorzystać stuprocentowej okazji. 

 

Pomimo utraty gola Arka ambitnie dążyła do zdobycia bramki. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry po faulu w polu karnym na Przyborowskim w 83 min. sędzia podyktował rzut karny dla naszego zespołu. Uderzenie Dobka obronił bramkarz, ale celnie akcję wykończył Zwoliński.  Arka do ostatnich minut dążyła do wyrównania, ale po mimo zdecydowanej przewagi w końcówce meczu nie udało się doprowadzić do remisu. Trzecia porażka z rzędu musi niepokoić, a okazja przełamania już w kolejną niedzielę, kiedy to żółto-niebiescy podejmować będa na własnym boisku Wartę Poznań (29 kwietnia, sobota, godz. 15.00). 

 

Trener Krzysztof Janczak po meczu:

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/JANCZAK_741d3a3cbf8ba61521be15625e9fd423.jpg 

 

- Pomimo dobrej gry całego zespołu przegraliśmy mecz. Uważam, że w przekroju całego spotkania byliśmy zespołem, który stworzył sobie więcej sytuacji bramkowych. Cóż nam jednak z tego. W tym sporcie na każdym poziomie o wyniku decydują detale. Popełniliśmy dwa błędy, które kosztowały nas utratę dwóch bramek. Sami zaś, pomimo kilku dogodnych sytuacji, zdobyliśmy tylko jedną. W piłce nożnej wygrywa ten, kto jest skuteczniejszy i straci mnie bramek. 

 

Centralna Liga Juniorów U15 - 7. kolejka 

 

SI Arka Gdynia - AP Reissa Poznań 1:1 (1:1)

Bramki: Kucharzewski 21' - Hudziak 22'

 

Arka: Styn - Babś, Capar (66’ Strzelecki), Gontarz (51’ Krause), Kościów, Krasiński, Kucharzewski (59’ Gasiński), Luchowski (70’ Puścikowski), Łyszkiewicz, Niedżwiedzki, Skrobański

 

Pierwsza, niezbyt udana faza za nami. Arkowcy zakończyli ją na 6 miejscu w 8 zespołowej lidze. Remis z AP Reissa pozwolił opuścić niechlubną, ostatnią pozycję, jednak nie satysfakcjonował on ani zawodników, ani sztabu szkoleniowego żółto-niebieskich.

 

Zanim Arkowcy wyszli na prowadzenie nie wykorzystali oni aż trzech dogodnych sytuacji. Co nie udało się wcześniej znalazło szczęśliwy finał w 21 min., w której to dobrą akcję gospodarzy domknął Igor Kucharzewski wyprowadzając naszych piłkarzy na upragnione prowadzenie. Radość nie trwała jednak długo. Tuż po wznowieniu gry gospodarze szybko rozegrali piłkę i zakończyli akcję strzałem z dystansu. Ich próba okazała się skuteczna i tym samym doprowadzili oni do błyskawicznego wyrównania.

 

Mimo zaangażowania i podejmowanych licznych prób aż do końcowego gwizdka sędziego nie zdołaliśmy przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Punktów trzeba będzie szukać w rundzie rewanżowej, która rozpocznie się już za tydzień. Motywacji z pewnością nie zabraknie, zwłaszcza, że rozpoczniemy ją od derbów Trójmiasta z Lechią.

 

Trener Ireneusz Michalik po meczu: 

 

- Przed dzisiejszym meczem, nasza sytuacja w tabeli sprawiła, że potrzebowaliśmy punktów jak ryba tlenu. Niestety mimo włożonego wysiłku przeciwko drużynie AP Reissa wzbogaciliśmy się jedynie o jedno oczko, które zapewne nikogo z nas nie satysfakcjonuje. Najbardziej jednak irytuje jednak łatwość, z jaką tracimy bramki i trud, z jakim je zdobywamy.  

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/BANEREK_SZKOLENIE_66e3c54e0d572eeb43362683b64c0ba1.jpg  








Poprzedni Następny

Mapa Strony