TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

21.09.2018

Arka Gdynia - Lech Poznań. Co pokażą w Gdyni?

Z jednym z najsilniejszych kadrowo i organizacyjnie klubów w Lotto Ekstraklasie, Lechem Poznań, zmierzy się w Gdyni Arka. Tyle tylko, że potencjał sportowy "Kolejorza" na razie nie winduje drużyny ponad ligową przeciętność. Jak będzie w Gdyni? Początek meczu w piątek o godz. 20.30.
 
Spotkanie na stadionie miejskim przy ul. Olimpijskiej 5 rozpocznie się w piątek o godz. 20.30 i będzie wielkim świętem dla kibiców, gdyż fani obu drużyn od lat przyjaźnią się ze sobą. Zapowiada się rodzinny piknik i fantastyczna atmosfera na trybunach. Jednak na boisku, rzecz jasna, sentymentów nie będzie. Oba zespoły ostatnie, ligowe mecze zagrały słabo i przegrały. Gdynianie ulegli na wyjeździe Piastowi Gliwice.

Jeszcze bardziej bolesnej porażki doznał Lech, gdyż w wielce prestiżowym starciu poznaniacy przegrali z warszawską Legią. Nie może być więc wątpliwości, że obie ekipy będą zmobilizowane, aby „odkuć się” za ostatnie niepowodzenie. Trener Arki liczy też, że jego zespół zagra dobrą piłkę, a prowadzone treningi zaczną w końcu przynosić oczekiwane rezultaty.
 
- Analizując naszą pracę mogę powiedzieć, że naprawdę idzie to w dobrym kierunku - mówi Zbigniew Smółka.
 
- Punktów na pewno jest jednak za mało i mam tego świadomość, że już powinniśmy grać dużo lepiej w ofensywie. Szkoleniowiec Arki uważa, że starcie z „Kolejorzem” to wydarzenie, które wywołuje dodatkowe emocje nie tylko wśród fanów, ale także jego podopiecznych.
 
- Dla takich meczów, jak z Legią przy ul. Łazienkowskiej, czy z Lechem u siebie w domu, piłkarze trenują - mówi Zbigniew Smółka. Zawodnicy zapowiadają walkę o trzy punkty.
 
- Nie czujemy się słabsi od Lecha, tym bardziej, że gramy przed własną publicznością, która na pewno nam pomoże - mówi Rafał Siemaszko. - Jak na razie wygraliśmy tylko z Wisłą Płock, a u siebie jeszcze nie sięgnęliśmy po trzy punkty. Chcielibyśmy to zmienić i rozpocząć jakąś pozytywną serię. Choć Lech to klub bardziej utytułowany od Arki i znajdujący się wyżej w tabeli. Luka Zarandia nie uważa jednak, aby poznaniacy byli w piątek faworytem.
 
- Liga jest taka, że każdy może wygrać z każdym - mówi gruziński skrzydłowy. - Wystarczy spojrzeć na przykład Legii Warszawa, która znajduje się aktualnie w środku tabeli. Szansę na zwycięstwo z Lechem oceniam na 50 procent. Kiedy występujemy u siebie, nie możemy bać się nikogo i musimy po prostu grać dobrą piłkę. Lech rozpoczął ten sezon fenomenalnie, od czterech zwycięstw z rzędu. Od porażki u siebie z Wisłą Kraków poznańska "lokomotywa” dostała zadyszki i byłoby grzechem, jeśli Arka nie spróbuje tej sytuacji wykorzystać.

Szymon Szadurski


 







Poprzedni Następny

Mapa Strony