TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

28.11.2017

Grzegorz Niciński zagra przeciwko Arce w Gdyni.

Po raz pierwszy były szkoleniowiec Arki zajmie na Stadionie Miejskim w Gdyni miejsce dla opiekuna gości. Po raz pierwszy kibice na tym obiekcie przyjdą dopingować nie jego drużynę.

 

W zespole już teraz Leszka Ojrzyńskiego ostało się aż 15 piłkarzy, którzy pamiętają na stanowisku Nicińskiego. Co więcej, trzech z nich szkoleniowiec zabrał ze sobą do Głogowa.

 

– Trener Niciński może być dodatkową motywacją, ale myślę, że nie tylko dla mnie, ale dla dużej liczby zawodników, którzy u niego nie grali, a chcieliby teraz pokazać, że się nadawali. Ja osobiście podtekstów czy ukrytych innych sensów tutaj nie mam. Chcę zagrać jak najlepiej – ucina temat Nalepa, który jednak w ostatnich miesiącach pracy Nicińskiego nie miał z nim zbyt dobrych relacji. Piłkarz nie potrafił zrozumieć, dlaczego nie otrzymuje szans na grę.

 

Zupełnie inaczej młodego pomocnika traktuje Ojrzyński. Przy nim Nalepa dalej rozwija się piłkarsko po okresie wyhamowania u Nicińskiego. Ostatnio jednak 22-latek nie zagrał w ekstraklasie, co wynikło jednak dopiero w trakcie spotkania z Sandecją Nowy Sącz.

 

– Wiem, że byłem planowany do wejścia, do zaliczenia kilku minut. Wynik był jednak wymarzony i może to też być powód, dla którego trener jednak mnie oszczędził na mecz pucharowy z Chrobrym. Być może był taki plan, choć trener mi o tym nie mówił – twierdzi Nalepa.

 

Nie tylko piłkarze Arki będą chcieli coś udowodnić. To będzie dotyczyło również trenera Nicińskiego i trzech piłkarzy, którzy z Arką mają wiele wspólnego: Jakuba Bacha, Przemysława Trytko i Przemysława Stolca.

 

– Chrobry nie ma nic do stracenia. Dodatkowo przyjadą zawodnicy – z trenerem na czele – którzy grali w Arce, są z nią związani i będą chcieli to pokazać na boisku. Na to też trzeba uważać. Tym bardziej że rywale nie mają już w tym roku meczu ligowego, więc w Gdyni będą wypruwać flaki – przestrzega trener Arki Leszek Ojrzyński.

 

Dawid Kowalski








Poprzedni Następny

Mapa Strony