TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

21.09.2017

Kapitalny gol Zarandii w dogrywce.

Obrońca trofeum gra dalej. Arka Gdynia wyeliminowała po dogrywce pierwszoligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała (2:1, 1:1). Zadecydowała przepiękna bramka Luki Zarandii, a więc tego zawodnika, który trafił również w finale z Lechem Poznań. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego o półfinał zagra z wygranym z pary Chrobry Głogów - Piast Gliwice.
 

Kilka godzin przed Arką, w ćwierćfinale zameldowali się piłkarze z Bytowa. Gdynianie chcieli iść w ich ślady. I poszli. Mało tego, podobnie jak mecz Druteksu-Bytovii z Pogonią Szczecin, tak i batalia żółto-niebieskich z Podbeskidziem, miała swoją dramaturgię.

 

Początkowo lepsze wrażenie na boisku sprawiali gospodarze wtorkowego pojedynku. Mimo to, szybciej radość zagościła na twarzach piłkarzy Leszka Ojrzyńskiego. W 15. minucie spotkania niezdecydowanie Rafała Leszczyńskiego przy wrzutce z prawej strony wykorzystał Grzegorz Piesio i otworzył wynik spotkania.


Z prowadzenia gdynianie cieszyli się zaledwie pięć minut. W 20. minucie bowiem Szymon Sobczak najprzytomniej zachował się w zamieszaniu po wrzutce z rzutu rożnego i pewnie wpakował piłkę do siatki Arki.

 

Pierwsza połowa spotkania była bardzo żywa i choć więcej bramek nie padło, to jednak kibice rozczarowani czuć się nie mogli.

 

Również w drugiej odsłonie sytuacji bramkowych nie brakowało. Po stronie Arki mieli je Luca Zarandia czy Patryk Kun. Pod koniec regulaminowego czasu gry piłkarze Podbeskidzia wyraźnie opadli z sił, ale żółto-niebiescy nie potrafili tego wykorzystać. No i doszło do dogrywki.

 

A w niej Arka od razu przystąpiła do ofensywy. I choć ekipa z Bielska-Białej też miała swoją okazję do zdobycia bramki, to jednak cieszyć mogli się ostatecznie podopieczni trenera Ojrzyńskiego. W 112. minucie wspaniałym strzałem zza pola karnego popisał się Zarandia, który przycelował w samo okienko. To było uderzenie nie do obrony na wagę awansu do ćwierćfinału.

 

JCZ/ŁŻ

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony