Kliknij, aby wyświetlić pełną wersję strony

2025-10-25  - Autor: Skubi  - Źródło: własne

Zabójcze otwarcie meczu, w którym Arka zdobyła dwa gole za sprawą Kocyły i Jakubczyka, zdecydowały o kolejnym, bardzo ważnym zwycięstwie przy Olimpijskiej. Podopieczni trenera Szwargi pokonali Piasta Gliwice 2:1 i z nieco większym spokojem mogą wyczekiwać kolejnych spotkań w PKO BP Ekstraklasie. Bramkę dla przyjezdnych zdobył Jirka z rzutu karnego w końcówce pierwszej części meczu.

 

 

13. kolejka - PKO BP Ekstraklasy
 
Arka Gdynia - Piast Gliwice 2:1 (2:1)
Bramki: Kocyła 1', Jakubczyk 8' - Jirka 45+4'(k)
 
Arka: Węglarz - Hermoso, Marcjanik, Zator - Navarro, Nguiamba (90' Perea), Jakubczyk, Kocyła (79' Gojny) - Rusyn (70' Sidibe), Kerk (79' Vitalucci) - Espiau (79' Sobczak)
 
Piast: Plach - Twumasi, Czerwiński, Rivas, Lewicki (46' Mokwa) - Jirka, Dziczek, Tomasiewicz (85' Leśniak), Sanca (74' Felix), Boisgard - Barkovski (73' Dalmau)

Żółte kartki: Kerk, Jakubczyk - Lewicki, Twumasi, Rivas, Dziczek
 

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok); VAR: Paweł Malec (Łódź)

 

Widzów: 7 765


Po nieudanej wyprawie na Podlasie, gdzie nie udało się sprawić niespodzianki i zatrzymać rozpędzonej od kilku tygodni Jagiellonii Białystok, Arka wróciła na teren, gdzie czuje się znakomicie i nikt jeszcze w tym roku nie znalazł na nią sposobu. Na stadionie przy Olimpijskiej Arkowcy zasysają energię z trybun i regularnie punktują, więc nikt nie dopuszczał myśli, że w starciu z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice może być inaczej.

 

W zespole naszych rywali dwa dni przed meczem w Gdyni doszło do zmiany szkoleniowca. Na ławce gliwiczan zasiadł Daniel Myśliwiec, który nasz stadion zna doskonale choćby z czasów, gdy był w Arce asystentem Jacka Zielińskiego i Aleksandara Rogicia. Trudno było przypuszczać, ile elementów taktycznych zdążył zaszczepić swoim nowym podopiecznym trener Myśliwiec, ale powiewu większej energii ze strony Piasta mogliśmy być pewni.

 

Po stronie Arki trener Szwarga postanowił nic nie zmieniać. Wyjściowa jedenastka w Białymstoku rozegrała bardzo przyzwoite zawody, niezależnie od tego, co wydarzyło się w drugiej połowie tamtej rywalizacji. Zgodnie z tym, co powtarza nasz szkoleniowiec, należy pielęgnować to, co dobre i starać się udoskonalać, a z błędów wyciągać wnioski. Mieliśmy zatem nadzieję, że tak właśnie będzie się działo w dzisiejszym meczu.

 

No i już pierwsza minuta meczu uszczęśliwiła gdyńskich kibiców! Brak zdecydowania gliwickich piłkarzy w środku pola wykorzystał Navarro, który od razu w tempo zagrał do Kocyły, który stanął oko w oko z Plachem! Dawid długo składał się do strzału, ale ostatecznie wykonał go perfekcyjnie i mógł cieszyć się z pierwszego gola w żółto-niebieskich barwach!

 

Piast chciał szybko odpowiedzieć i był nawet bliski powodzenia, jednak Hermoso przypilnował i skutecznie zablokował Boisgarda w naszym polu karnym. Gdy nadeszła ósma minuta meczu Arka wykonywała rzut rożny, po krótkim rozegraniu w pole karne zacentrował Navarro. Piłka dotarła do Jakubczyka, który skierował piłkę w światło bramki, a ta między nogami piłkarzy wpadła do siatki! Sędziowie początkowo zasygnalizowali pozycję spaloną Espaiu, ale analiza VAR wykluczyli taką możliwość i Arka cieszyła się z drugiego gola!

 

W 18 minucie znów było blisko trafienia dla Arki, bo piłkę zagraną za plecy obrońców mógł przejąć Rusyn i bardzo niewiele zabrakło, aby wyprzedził wychodzącego z bramki Placha. Na kolejną okazję musieliśmy poczekać do 34 minuty, gdy Kerk przytomnie głową podał do Espiau, a ten siedem metrów przed bramką został w ostatniej chwili uprzedzony przez obrońcę. Dwie minuty później groźnie z 18 metrów kropnął Tomasiewicz, a piłka minęła nieznacznie światło naszej bramki.

 

W doliczonym czasie gry w pierwszej połowie odważna akcja Navarro została nagrodzona rzutem wolnym tuż przy narożniku pola karnego. Dodajmy, że faulującym był Lewicki, który posiadał już żółtą kartkę w tym meczu, ale sędzia z niezrozumiałych powodów postanowił nie karać tego piłkarza po raz drugi. Kerk nie zastanawiał się długo i zdecydował się na strzał, a piłka o milimetry minęła okienko bramki Placha! W ostatniej akcji tej części meczu szczęście uśmiechnęło się do przyjezdnych – strzał Sanci blokował Nguiamba, ale piłka trafiła go w bark, a sędzia postanowił wskazać na wapno. Futbolówkę ustawił tam Jirka i lekkim, ale pewnym strzałem zdobył bramkę kontaktową dla Piasta.

 

Można było się spodziewać, że zaraz po wznowieniu gry w drugiej połowie goście ruszą w poszukiwaniu drugiego gola. I już 90 sekund po  rozpoczęciu gry Dziczek oddał groźny, choć niecelny strzał zza pola karnego. Kolejna akcja przyniosła tym razem celne uderzenie Sanci, a Weglarz mógł je tylko odbić przed siebie. Gdy goście wznowili grę z autu, piłka trafiła na 16 metr do Jirki, który posłał potężną bombę w poprzeczkę!

 

Udało się jednak przetrwać trudne pierwsze minuty drugiej połowy i trochę uspokoić emocje. W 59 minucie posłana piłka w pole karne Piasta trafiła w rękę Twumasiego, ale tym razem już sędziowie nie zdecydowali się podyktować rzutu karnego…

 

W 64 minucie wprowadzony na boisko Chrapek wywalczył rzut wolny na połowie Arki. Sam wykonał ten stały fragment, na ósmym metrze główkował Czerwiński, ale nie dał rady oddać celnego strzału. Cztery minuty później fantastyczny strzał zza pola karnego oddał Tomasiewicz, piłka zmierzała w samo okienko, ale z kapitalną interwencją zdążył Węglarz!

 

Arka w tej fazie meczu najczęściej próbowała zagrażać z szybkich ataków. Niestety szwankowała dokładność w rozegraniu tych akcji i z tego powodu nie finalizowaliśmy ich strzałami.  W 78 minucie to Piast wyprowadził kontrę, a zagranie Jirki przed bramkę zablokował Zator, wybijając piłkę tuż obok słupka własnej bramki… Po rzucie rożnym znów było bardzo groźnie, ale Kocyła wymusił na Twumasim niecelny strzał.

 

Końcówka meczu obfitowała w rzuty wolne i rożne dla Piasta. Po jednym z nich rywale posłali „świecę” pod samą bramkę, gdzie ofiarna interwencja Węglarza pozwoliła strącić piłkę na poprzeczkę! Było bardzo nerwowo, remis wisiał w powietrzu, ale Arka skutecznie i szczęśliwie się broniła. Ostatecznie obroniła prowadzenie do końcowego gwizdka i tuż po nim mogła cieszyć się z kolejnego kompletu punktu zdobytego na własnym terenie!

 

To wyjątkowo ważne punkty, bo zdobyte nad rywalem, który będzie z pewnością walczył w tym sezonie o utrzymanie w piłkarskiej elicie. Wydawało się, że ten mecz można było rozegrać spokojniej, na własnych warunkach, ale stracona bramka w doliczonym czasie pierwszej połowy spowodowała, że goście otrzymali tlen niezbędny, do zaciekłej walki w drugiej części meczu. Ostatecznie jednak udało się uniknąć starty punktów, a to był nadrzędny cel na to spotkanie.


Arkadiusz Skubek 

 

  


 

 

 https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/konferencja-prasowa_4e6ab251409896421b3c262aca57052a.jpg

 

 

[z uwagi na duży rozmiar pliku, zapraszamy na www.arka.gdynia.pl w celu obejrzenia materiału video]

 
 

 

 

https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/STATYSTYKI-MECZU_f2517e163a62a8ec93625e4e0bd68b76.jpg

 

 

Arka Gdynia - Piast Gliwice
  
     Bramki 21
     Gole oczekiwane 0,672,22
     Strzały6 24
     Celne3 4
     Posiadanie piłki3764
     Spalone 10
    Rzuty rożne4 10
    Faule 16 13
    Podania 298 509
   Celne podania  66% 76%
    Dystans 113,30 110,86
    Żółte kartki 2 4
   Czerwone kartki 0 0
 

 


 
 
https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/fotogalerie-materialy-video_c7f7cf0f35ea449a9edc773a2017524d.jpg

 

 

[z uwagi na duży rozmiar pliku, zapraszamy na www.arka.gdynia.pl w celu obejrzenia materiału video]

 

 

 

GALERIA NR 1

  

GALERIA NR 2

  

GALERIA NR 3

 

https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/19-20251025-IMG_2478_6f5fcf3b794b77bb039f38aa9aaa3a15.jpg

 

 


  

 KRAUZ-OIL Szemud - Sponsor Meczu

 
 
img

 
 

 

 

 Bilety na mecz STS Pucharu Polski:

 

Arka Gdynia - Górnik Zabrze

 
 img

 
 

 Bilety na mecz premium: Arka Gdynia - Lech Poznań

 
 Bilety na mecz premium: Arka Gdynia -  Lech Poznań

 
 

DOŁĄCZ DO SOCIOS ARKI GDYNIA!

  

 

img

 

 https://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/SLEDZ-NAS-YT_8e01bea1448d679504d3f32e5df570ff.jpg