W trzecim meczu PKO BP Ekstraklasy Arka mierzyła się na wyjeździe z Legią. W stolicy nasz zespół wywalczył cenny remis. Mieliśmy także kilka sytuacji do zdobycia bramki i kompletu punktów. Teraz pora na wygraną w Gdyni. O to powalczymy już w sobotę przeciwko Pogoni Szczecin.
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom), VAR: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 26 415
W wyjściowym składzie w stosunku do meczu z Radomiakiem nastapiła jedna korekta. Tym razem mecz w ataku rozpoczął Diego Percan. Obrona i pomoc na Legię wyszła w takim samym zestawieniu.
Arka wróciła na Łazienkowską po ponad 5 latach. Bilans spotkań nie pozostawiał złudzeń odnośnie faworyta. Jedyna wygrana Arki w Warszawie miała miejsce po ostatnim awansie, gdy jako beniaminek wygraliśmy 3:1, a trenerem był Grzegorz Niciński. Z kolei trener Dawid Szwarga z Legią nie przegrał.
Mecz poprzedziło tak jak na innych stadionach odśpiewanie hymnu Polski, a także dźwięk syreny upamiętniający godzinę W.
Początek spotkania to kilka fauli wysoko ustawionych legionistów na naszych zawodnikach. W 5 minucie mieliśmy dwa rzuty rożne Legii z rzędu. Po drugim z nich i rozegraniu piłki z lewej strony, kapitalnie interweniował Damian Węglarz. Po centrze Stojanovicia piłkę zgrał głową Jędrzejczyk, a z bliska uderzał Shkuryn.
Napór Legii w tym okresie trwał kilka minut. W 9 minucie głową uderzał ponownie Shkuryn. Arka zaczęła grać nieco nerwowo i szybko traciła piłkę przy próbach podań za linię obrony gospodarzy.
W 12 minucie po kolejnym stałym fragmencie głową uderzał Pankov. Pierwszy kwadrans minął pod zdecydowane dyktando Legii.
W 21 minucie z rzutu wolnego z prawej strony uderzał Sebastian Kerk, ale bez zagrożenia dla bramkarza Legii, piłka poszybowała pół metra obok słupka. Arka złapała nieco rytmu i po chwili mieliśmy kolejną centrę w wykonaniu Dawida Kocyły, a następnie wrzutkę z autu Dawida Abramowicza.
W 30 minucie czujny był Damian Węglarz, odbijając piłkę na rzut rożny, po groźnym dośrodkowaniu Chodyny w stronę Jędrzejczyka. Cztery minuty poźniej groźnie uderzał Morishita, ale jego strzał został zablokowany przez Juliena Celestine'a na kolejny rzut rożny. W 35 minucie w świetnej sytuacji znalazł się Joao Oliveria, ale nieco się pogubił, a dodatkowo interweniował skutecznie Pankov i sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Z kolei 2 minuty później Kerk uruchomił prostopadłym podaniem na prawej stronie Kocyłę, ale Jędrzejczyk w ostatniej chwili wybił mu piłkę spod nóg na rzut rożny.
W 41 minucie po kapitalnie bitym rzucie wolnym przez Kerka. Abramowicz trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Mogło być 1:0 dla Arki... Sędzia do I połowy doliczył minutę. Do końca utrzymał się rezultat bezbramkowy.
Pierwsza połowa to 20 minut zdecydowanej przewagi Legii. Potem Arka zaczęła grać dokładniej i stworzyła sobie także sytuacje z której nalbliżej zdobycia bramki była po uderzeniu Abramowicza. W naszej bramce czujny był Węglarz, który dwa razy musiał wykazać się najwyższym kunsztem.
W przerwie obaj szkoleniowcy nie dokonali zmian. Arka zaczęła odważnie. W 49 minucie po akcji Jakubczyka Arka wywalczyła rzut rożny. Po ponowieniu akcji i dośrodkowaniu Alassana Sidibe, głową w słupek uderzył zamykajacy akcję z prawej strony Diego Percan. W 52 minucie kontrę Oliveiry nieprzepisowo powstrzymał Stojanović otrzymując żółtą kartkę.
W 54 minucie odgryzła się Legia. Po centrze Stojanovicia głową uderzył Morishita. W 56 minucie Pankov ratował Legię wybiciem na róg po centrze Kocyły. Po jego wybiciu Stojanović w ostatniej chwili uprzedził Marca Navarro, który zamykał akcję.
Po początkowych 15 minutach II połowy pod dyktando Arki, trener gospodarzy zarządził w 59 minucie trzy zmiany. W odpowiedzi po minucie także trener Dawid Szwarga wprowadził dwóch nowych zawodników. Weszli Predenkiewicz i Gaprindaszwili. Po kolejnych 10 minutach mieliśmy kolejne zmiany, a w Arce na placu gry pojawili się Nguiamba oraz Perea. Nieco później zadebiutował także Edu Espiau.
W końcówce przycisnęła Legia. W 83 minucie miała dwie znakomite okazje. Najpierw uderzał Bichakhchyan, ale na posterunku był Węglarz odbijając piłkę, a po chwili głową nad bramką uderzył Wszołek. Końcowe minuty, w tym doliczone pięć, to oblężenie naszej bramki przez Legię.
W 93 minucie Węglarz kapitalnym wyjściem skrócił kąt i wygrał pojedynek z Wszołkiem! Arka miała jeszcze rzut wolny, ale bez zagrożenia. W ostatniej doliczonej minucie Legia po interwencji Navarro, który wybił piłkę po uderzeniu głowa Rajovica, wykonywała kolejny rzut rożny. Po uderzeniu Pankova piłkę z linii bramkowej wybił Abramowicz na kolejny róg. Po nim sędzia Lasyk zakończył mecz.
Arka ze stolicy wywozi cenny punkt. Już końcówka pierwszej połowy zwiastowała większe szansę niż pierwsze 20 minut. W drugiej części zagraliśmy odważniej, a swoje kolejne udane interwencje dołożył znakomity w tym spotkaniu Damian Węglarz. Było blisko zdobycia 3 punktów. Trzeba jednak oddać także końcówkę Legii i tym samym docenić remis na trudnym jak zawsze dla Arki terenie.
Nie można zapomnieć o wspaniałym dopingu kibiców Arki, którzy w sile niemal tysiąca stawili się w Warszawie. Brawo Arkowcy!
tryb


| Bramki | 0 | 0 |
| Gole oczekiwane | 1,63 | 0,56 |
| Strzały | 20 | 6 |
| Celne | 3 | 0 |
| Posiadanie piłki | 63 | 37 |
| Spalone | 1 | 1 |
| Rzuty rożne | 13 | 4 |
| Faule | 16 | 13 |
| Podania | 535 | 316 |
| Celne podania | 79% | 72% |
| Dystans | 112,84 | 114,90 |
| Żółte kartki | 3 | 3 |
| Czerwone kartki | 0 | 0 |








