Tym razem Arka nie zdobyła Warszawy. Mistrz Polski okazał się skuteczniejszy i wygrał 2:0 rewanżując się za porażkę w lidze w ub. sezonie i przegrany w karnych mecz o Superpuchar.
Arka rozpoczęła bardzo dobrze to spotkanie i 30 minut rządziła na boisku Legii. W tym okresie już w 11 min. świetnym uderzeniem mógł zaskoczyć Malarza Patryk Kun.
W kontynuacji tej akcji po rzucie rożnym, strzelał groźnie Rafał Siemaszko. W 17 min. Rafał walcząc o piłkę z Pazdanem został powalony na ziemię i jak pokazały powtórki tej akcji, sędzia mógł podyktować rzut karny.
Po 30 min. dał znać o sobie Guilherme, którego uderzenie kapitalnie obronił Pavels Steinbors. Brazylijczyk zainicjował kilka groźnych akcji. W tej która przyniosła bramkę, brał udział jednak Mączyński, który dośrodkował z rzutu wolnego piłkę w pole karne, a tam Niezgoda szczęśliwie skierował piłkę do bramki.
Przed końcem pierwszej połowy przewrotką uderzył Guilherme, ale na posterunku był Steinbors.
W drugiej połowie Arka, jak pokazują także statystyki nie zagroziła bramce Legii. Okazja była tuż po wejściu Jazvića i jego zgraniu, gdy w 67 min. obrońca Legii o mało nie pokonał Malarza.
Nie mieliśmy na koncie celnego uderzenia i powiększało się posiadanie piłki gospodarzy. Największe zagrożenie stwarzał Guilherme. W 79 min. zagrał także do Kucharczyka, który uderzył w poprzeczkę. W końcowym okresie gry Arka jeszcze raz rzuciła się na rywali, lecz to gospodarze skontrowali i Kucharczyk po raz drugi pokonał Steinborsa.
Statystyka meczu Legia - Arka