Tadeusz Socha mistrz Polski ze Śląskiem i zdobywca Pucharu Polski z Arką. Grał w ostatnim meczu sezonu 2010/11, gdy Śląsk wygrał z Arką i ta pożegnała się z Ekstraklasą. Dzisiaj będzie miał dokładnie odwrotny cel. Pokonać Śląsk i zachować Ekstraklasę w Gdyni. Po stronie Arki z zawodników grających w tamtym meczu pozostał jedynie Miroslav Bożok.
To spotkanie jeszcze nie decyduje, ale zdobycie punktów wydaje się obowiązkiem?
Tak. Jedziemy po punkty, jedziemy po 3 punkty! Uważamy, że pomimo tej przegranej z Wisłą jesteśmy lepsza drużyna na ta chwilę.
Mimo porażki optymizm w Was nie przygasł?
Pokazaliśmy to nasza grą w meczu z Górnikiem. Pokazaliśmy to z Łęczną, pokazaliśmy to w finale Pucharu Polski i myślę, że pokażemy we Wrocławiu.
W ostatnich 2 meczach jednak mieliśmy huśtawkę nastrojów?
Łatwiej by nam było po wygranym meczu z Wisła, bo mielibyśmy większy komfort. Z drugiej strony nie ma co kalkulować. Jedziemy do Wrocławia po 3 punkty i myślę, że cała drużyna, jest tak nastawiona, że tylko interesują nas 3 punkty i zwycięstwo we Wrocławiu.
Patrzycie na układ spotkań do końca?
O kolejnych meczach, o tabelkach, o matematyce, na razie nie myślimy. Skupiamy się na meczu we Wrocławiu.
Jak z regeneracją sił. Trwa prawdziwy maraton...
Wisła pokazała, że nie jest to problem. Mieli jeden dzień mniej odpoczynku. Więc myślę, że nie ma co się nad tym zastanawiać. Każdy wie o co włączy i damy z sobie wszystko.