Arkowcy wyjechali dzisiaj do Zabrza, aby jutro rozpocząć 22. kolejkę PKO Ekstraklasy.
Poprzednia, premierowa w meczu z wiceliderem nie przyniosła żółto‑niebieskim punktów. Teraz meczem w Zabrzu Arka rozpoczyna serial spotkań z zespołami, które są bliskimi sąsiadami w tabeli. To będzie po kolei: Górnik Zabrze, Raków Częstochowa i ŁKS Łódź.
Zaczynamy od meczu w Zabrzu. Oba zespoły dzielą w tabeli 3 punkty, a więc jest to spotkanie, o którym się po prostu mówi: "Mecz o 6 punktów". Wszystko rozstrzygnie się po 90 minutach, plus czas doliczony.
Stawką jest albo zrównanie się w tabeli, albo ucieczka przez gospodarzy na 6 "oczek' do przodu. Górnik po remisie oraz Arka po porażce w 1 kolejce 2020 roku z podziału punktów będą zapewne nie do końca zadowoleni, ale i takie rozstrzygniecie trzeba brać pod uwagę.
Arka wygrała u siebie pierwsze spotkanie 1:0. Strzelec bramki Davit Skhirtladze nadal nie jest jednak do dyspozycji trenera Aleksandara Rogicia. W przyszłym tygodniu ma wznowić zajęcia z drużyną. Uraz ze zgrupowania w Turcji leczy także Rafał Siemaszko.