- Zawsze z sentymentem przyjeżdżam na stadion Cracovii, ale tym razem był to powrót nieudany. Przegraliśmy zasłużenie z drużyną lepszą od nas. Nie udźwignęliśmy tego meczu przyjaźni i to było widać długimi fragmentami na boisku. Kolejny wyjazd, kolejny mecz bez punktów i nasza sytuacja w tabeli robi się ciężka.
Mamy określony materiał ludzki i z nim pracujemy. Też bym chciał grać o wyższe cele, ale trzeba zdać sobie sprawę, że będziemy walczyć o utrzymanie. Wielu zawodników dołączyło do nas dopiero pod koniec okresu przygotowawczego albo jak Fabian Serrarens tuż przed pierwszym meczem. Z kolei "Budzik" przyszedł już w trakcie sezonu. To wszystko trzeba teraz ułożyć, chociaż nie mamy na bardzo czasu. Próbujemy to jakoś zrobić, na razie idzie nam mizernie, ale ja wierzę w tych chłopaków. Wiem, że wielu już nas "odstrzeliło", ale broni nie składamy i niejednego jeszcze zaskoczymy.
Michał Probierz (Cracovia):