- Przed tymi świątecznymi dniami, mimo daty i warunków na boisku, chyba wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego, jakie widowisko zastaliśmy na boisku. Mieliśmy bardzo dużo pecha w tym wszystkim. Uważam, że także w pierwszej połowie byliśmy zespołem lepszym. To moja indywidualna ocena.
Niestety zdecydowały stałe fragmenty gry. Mówiłem o tym zawodnikom. Mieliśmy też ogromnego pecha, zwłaszcza przy bramce na 3:3 po... rzucie wolnym z połowy. Trzeba być zadowolonym, zwłaszcza w sytuacji, gdy nasi wysocy zawodnicy są kontuzjowani i brakuje nam ich obecności. Mówiliśmy sobie w szatni, że jeśli zdobędziemy tutaj w domu bramkę kontaktową, to możemy zwyciężyć. Tak to się ułożyło i mieliśmy sytuacje, które mogliśmy inaczej sfinalizować.
Jest remis, kolejny brak zwycięstwa, kiedy muszę chwalić zawodników za chęci do gry i stwarzanie sytuacji. Czuję bardzo duży niedosyt z remisu, ale mimo wszystko utrzymaliśmy dystans do Płocka i szanujemy to, gdyż po pechowej pierwszej połowie udało się odwrócić się nam losy spotkania, które mogliśmy także wygrać.
Wszystkim z żółto‑niebieskiej rodziny życzę zdrowych i spokojnych Świąt.
notował:MU