- To był trudny mecz na bardzo trudnej murawie. Była ona w okropnym stanie. Wiedzieliśmy, że to nie będzie piękny, techniczny mecz przyjemny dla fanów. Trudno było nam się dostosować do tych warunków. Myślę, że w pierwszej połowie kontrolowaliśmy mecz. Byliśmy wystarczająco agresywni, kreowaliśmy sytuacje, ale nie znaleźliśmy drogi do bramki. Brakowało nam ostatniego podania w polu karnym. W drugiej połowie udało nam się trafić dwa razy. Do ostatniej minuty grało nam się trudno. Arka zaryzykowała i walczyła o remis, ale sprawiedliwie wygraliśmy. Jestem wdzięczny piłkarzom za walkę i dobrą grę.
Każdy mecz to osobna historia, osobna strategia, osobne zapotrzebowanie na określone umiejętności. Dzisiaj pokazaliśmy, że Kulanović i Carlitos mogą grać razem. Potrzebowaliśmy ich utrzymania się przy piłce i szybkości. Jestem dumny z ich postawy dzisiaj, zwłaszcza na tej murawie. Jeśli nie trafiasz, nie wygrywasz. Dzisiaj nam się udało i zawodnicy dobrze wywiązali się ze swoich zadań.
Zbigniew Smółka (Arka):