
11 kwietnia 2018
Symulacja wyników grupy spadkowej.
Sprawdziliśmy, jak by wyglądała końcowa tabela ekstraklasy, gdyby w grupie grającej o miejsca 9‑16 powtórzyły się wyniki, które te drużyny uzyskały w sezonie zasadniczym.
Niech to zestawienie będzie ostrzeżeniem i kolejnym powodem do mobilizacji dla Lechii Gdańsk. Biało‑zieloni tylko różnicą jednego punktu uniknęliby degradacji. Arka Gdynia ma również co poprawić. Prognoza daje jej jedno zwycięstwo oraz aż cztery remisy w siedmiu meczach i 10. miejsce w końcowej tabeli. Elitę opuściłyby: Piast Gliwice i Sandecja Nowy Sącz.
Zasady symulacji są proste. Do terminarza, który obowiązuje w drugiej fazie rozgrywek, wpisujemy wyniki, które drużyny uzyskały w meczach rozegranych w sezonie zasadniczym. Te punkty dodajemy do obecnego dorobku i na tej podstawie powstaje końcowa tabela.
W poprzednich latach ta metoda była niemal niezawodna dla grupy mistrzowskiej. W czterech ostatnich sezonach bezbłędnie prognozowała, kto będzie mistrzem i wicemistrzem kraju oraz poprawnie wskazała trzech z czterech brązowych medalistów. Natomiast w dwóch ostatnich rozgrywkach idealnie wskazała kolejność na pierwszych czterech miejscach.
Oczywiście prawdopodobieństwo, że powtórzone zostaną dokładnie wszystkie rozstrzygnięcia są niewielkie, ale chodzi o wykrycie możliwych do zaistnienia w drugiej fazie rozgrywek trendów, wskazania, jakie niebezpieczeństwa stoją przed poszczególnymi drużynami, w których meczach muszą się poprawić, by nie zrealizował się czarny scenariusz bądź też które rezultaty powinny powtórzyć, by spokojnie myśleć o utrzymaniu.
kolejno miejsce (miejsce po 30. kolejce), mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki, punkty (punkty w fazie grupowej)
autor: Jacek Główczyński