Niestety z Łodzi Arka wraca bez punktów.
Do przerwy prowadzenie objęli gospodarze, którzy w tej części meczu oddali aż 16 strzałów na bramkę Arki. Wydawało się, że przerwa dobrze wpłynęła na Arkowców, którzy już w 47 minucie za sprawą Mateusza Żebrowskiego doprowadzili do wyrównania. Potem kapitalną okazję na zdobycie drugiej bramki w meczu miał w 55 min. ten sam zawodnik.
W drugich 45 minutach statystyki odwróciły się na korzyść żółto‑niebieskich. Niestety te najważniejsze, a więc zdobyte bramki ostatecznie ułożyły się po myśli gospodarzy, którzy zdobyli zwycięską bramkę w 61. min za sprawą Marcina Robaka.
Teraz punktów trzeba szukać już w środę w meczu na Stadionie Miejskim w Gdyni z Koroną Kielce.
Statystyka meczu Widzew Łódź - Arka Gdynia