Huśtawka nastrojów trwa. Po wygranej i awansie do finału Pucharu Polski, dzisiaj "Arkowcy" przegrali z walczącą o utrzymanie, zamykającą tabelę Sandecją. Ostrzegaliśmy w zapowiedziach przed lekceważeniem rywali. Dla nich to był mecz o podtrzymanie szans na zachowanie Ekstraklasy.
Rywalom się udało, chociaż po meczu w którym Arka dwa razy trafiała do swojej bramki, nie trudno nie napisać, że to żółto‑niebiescy dali zawodnikom Sandecji tlen. Najpierw na początku 2 połowy trafił do własnej bramki Zbozień, a potem przy stanie 1:1 powtórkę własnemu bramkarzowi zafundował Warcholak.
Szkoda, bo wcześniej wprowadzony na boisko Enrique Esqueda zdobył swoją drugą bramkę w żółto‑niebieskich barwach, niestety okazało się, że powtórnie w przegranym meczu. Arkę kontra dobił w doliczonym czasie gry Danek.
W meczu tym w pierwszym zespole debiutował Achilleas Poungouras.
Teraz przed naszym zespołem już w piątek mecz w Gdyni z Piastem Gliwice. Czas zacząć punktować w grupie finałowej!
Statystyka meczu Sandecja - Arka