Po południu również miało być technicznie i z elementem rywalizacji. Trenerzy chcieli zorganizować swoim podopiecznym turniej w siatkonogę, ale nic z tego nie wyszło, bo piłkarze zdążyli jedynie przeprowadzić rozgrzewkę. Znad gór nadeszły czarne i gęste chmury, a wiedząc, co dzieje się w sąsiednich miejscowościach, nie pozostało nic innego, jak w pośpiechu wracać do hotelu.